Skuteczny powrót
Bielszczanki w zaległym meczu zdołały pokonać ITA Tools Stal Mielec, ale straciły punkt.
Oliwia Sieradzka (z prawej) sprawiła nadspodziewanie wiele problemów bielskim blokującym. Fot. PAP/Jarek Praszkiewicz
Zawodniczki BKS-u w ostatnim czasie grają w kratkę. Potrafią pokazać wspaniałą, pełną efektownych akcji siatkówkę, jak w niedawnym starciu w Pucharze CEV z THY Stambuł, ale też zdarza im się popełniać proste błędy, grać chaotycznie i nieskutecznie. W zaległym starciu z ekipą z Mielca pokazały oba oblicza.
Dwa pierwsze sety w wykonaniu miejscowych były fatalne. Nic im się nie układało. Seryjnie popełniały podstawowe błędy. Brakowało silnego serwisu, dokładnego przyjęcia zagrywki, dynamiki w ofensywie i skuteczności w obronie. Mielczanki z zimną krwią wykorzystały słabość rywalek. Ich grę napędzały skrzydłowe, Aleksandra Kazała oraz Oliwia Sieradzka. Na środku siatki świetną robotę wykonywały też Gabriela Ponikowska oraz Agata Milewska. Znakomicie się uzupełniały. Ta pierwsza skutecznie atakowała, Milewska „szalała” w bloku, kończąc mecz z siedmioma punktami wywalczonymi tym elementem.
Bielszczanki przebudziły się dopiero w trzeciej partii, gdy znalazły się pod ścianą. Pozytywne efekty przyniosły zmiany. Sporo ożywienia wniosły Magdalena Janiuk i Nikola Abramajtys. Przebudziła się Julita Piasecka, która odzyskała wigor. BKS z każdą kolejną akcją prezentował się coraz lepiej. Przyjezdne też nie odpuszczały. Miały nawet szansę na wywiezienie z Bielska-Białej kompletu punktów, bo w trzecim secie wygrywały 21:19. Końcówka w wykonaniu miejscowych była piorunująca. Zdobyły sześć kolejnych punktów, zamykając partię.
W kolejnych poszły za ciosem. W czwartym miały jeszcze problemy, gdy straciły trzy kolejne „oczka” i z 20:15 zrobiło się 20:18, ale końcówka i tie-break były pod ich kontrolą.
(mic)
◼ BKS Bostik ZGO Bielsko-Biała – ITA Tools Stal Mielec 3:2 (18:25, 17:25, 25:21, 25:19, 15:8)
BIELSKO-BIAŁA: Nowicka (6), Piasecka (21), Pacak (1), Laak (12), Borowczak (14), Orzyłowska (4), Suska (libero) oraz Abramajtys (4), Angelina (9), Szewczyk, Suska (libero), Geiko (1), Janiuk (7), Brzoza. Trener Bartłomiej PIEKARCZYK.
MIELEC: Priante Frances (5), Mucha (8), Milewska (10), Sieradzka (19), Kazała (13), Ponikowska (14), Łyduch (libero) oraz Moszyńska (2), Walczak, Adamczyk (3), Głodzińska, Dąbrowska (libero). Trener Miłosz MAJKA.
Sędziowali: Jacek Litwin i Gabriela Ferenczak (oboje Kraków). Widzów 1152.
Przebieg meczu
I: 8:10, 10:15, 14:20, 18:25.
II: 10:9, 15:12, 17:20, 17:25.
III: 10:9, 15:13, 18:20, 25:21.
IV: 10:7, 15:14, 20:15, 25:19.
V: 5:3, 10:5, 15:8.
Bohaterka – Julita PIASECKA.
1. Rzeszów |
18 |
48 |
17/1 |
52:14 |
2. ŁKS |
17 |
46 |
15/2 |
47:12 |
3. Budowlani |
18 |
44 |
15/3 |
48:19 |
4. Bielsko |
18 |
39 |
14/4 |
47:21 |
5. Radom |
18 |
24 |
8/10 |
36:42 |
6. Police |
17 |
20 |
6/11 |
29:37 |
7. Mielec |
18 |
19 |
6/12 |
26:45 |
8. Opole |
18 |
18 |
5/13 |
25:41 |
9. Bydgoszcz |
17 |
17 |
6/11 |
26:39 |
10. Wrocław |
18 |
17 |
6/12 |
26:44 |
11. Mogilno |
18 |
15 |
5/13 |
25:47 |
12. Kalisz |
17 |
11 |
3/14 |
20:46 |
1-8 play off; 12 spadek do I ligi
Następne mecze: 13.02.: Bydgoszcz – Police; 19.02.: Kalisz – ŁKS; 20.02.: Mogilno – Opole; 21.02.: Bydgoszcz – PGE Grot Budowlani; 22.02.: ŁKS – Radom; 23.02.: Rzeszów – Mielec; 24.02.: Wrocław – Police.