Sport

Setka na Stadionie Śląskim

Jeżeli Piotr Zieliński zagra z Mołdawią, będzie to jego jubileuszowy mecz w reprezentacji Polski.

Po raz pierwszy w roli kapitana Piotr Zieliński zagrał z Wyspami Owczymi w 2023 roku. Fot. Marcin Karczewski / Press Focus

REPREZENTACJA

Przed Piotrem Zielińskim setny mecz w biało-czerwonych barwach. Przez lata pomocnik urodzony w Ząbkowicach Śląskich był nieodłączną częścią naszej kadry. U wielu selekcjonerów stawiał kolejne kroki na ścieżce kariery. Zmieniał kluby, walczył o najwyższe cele w Serie A, a w reprezentacji występował na wielkich turniejach. Bez wątpienia jest istotną częścią historii polskiej piłki XXI wieku i nie bez powodu zbliża się do trzycyfrowej liczby meczów w reprezentacji. Do tej pory ta sztuka udała się tylko garstce zawodników. Robert Lewandowski rozegrał 158 spotkań w kadrze, Jakub Błaszczykowski 109, Kamil Glik 103, Michał Żewłakow 102, a Grzegorz Lato i Grzegorz Krychowiak po 100. Widać więc, że jest to prestiżowe i wąskie grono, co tylko potwierdza, jak wielkim wyczynem będzie przekroczenie tej magicznej granicy. W tym momencie, chwilę przed setnym spotkaniem zawodnika Interu w reprezentacji, warto przypomnieć ciekawe chwile 31-latka w Biało-czerwonych barwach.

Debiut, 4 czerwca 2013 roku, Polska – Liechtenstein 2:0

15 dni po 19. urodzinach Piotr Zieliński zadebiutował w reprezentacji. Szansę w reprezentacji dostał od Waldemara Fornalika. Wówczas był piłkarzem Udinese, które dopiero raczkowało w Serie A. Pod koniec sezonu rozegrał kilka spotkań i został zauważony przez selekcjonera. Zagrał więc przez całą drugą połowę w meczu towarzyskiego z Liechtensteinem. Zastąpił… Kamila Grosickiego. Historia zatacza więc koło. W piątek Grosicki pożegna się z kibicami reprezentacji, a Zieliński może rozegrać setny mecz.

Mogłoby się wydawać, że starcie z Liechtensteinem było nic nieznaczące, ale… to nieprawda! Starcie to było wyjątkowe, bo żegnano wówczas bramkarza Jerzego Dudka. Po czterech latach przerwy golkiper powrócił do reprezentacji, żeby po raz 60. i ostatni zaprezentować się przed kibicami. Zakrył tym samym nieco debiut 19-letniego Zielińskiego. Piłkarz Udinese zrobił jednak na trenerze tak duże wrażenie, że trzy dni później wystąpił także w meczu eliminacji mistrzostw świata z Mołdawią, znów w drugiej połowie. Co więcej, grał także w kolejnych meczach eliminacyjnych w 2013 roku.

Pierwszy gol, 14 sierpnia 2013 roku, Polska – Dania 3:2

Niedługo czekał na pierwsze trafienie w reprezentacji. Już w trzecim spotkaniu wpisał się na listę strzelców, pokonując Duńczyka Stephana Andersena. To właśnie jego gol zdecydował, że wygraliśmy mecz towarzyski ze Skandynawami. Zieliński odnalazł się w polu karnym, gdy z piłką wszedł w nie Mateusz Klich. Gdy futbolówka znalazła się pod jego nogami, bez zastanowienia mocno uderzył pod poprzeczkę. Zagrał całą drugą połowę, a zastąpił Przemysława Kaźmierczaka.

Debiut na wielkiej imprezie, 21 czerwca 2016 roku, Ukraina – Polska 0:1

Zieliński grał w eliminacyjnych meczach do mistrzostw świata w 2014 roku, ale brak awansu spowodował, że na pierwszy mecz na wielkim turnieju musiał chwilę poczekać. W listopadzie 2013 roku, gdy stało się jasne, że nie zagramy w Brazylii, reprezentację przejął Adam Nawałka. Nowy selekcjoner początkowo spokojnie podchodził do wykorzystywania talentu Zielińskiego w pierwszej reprezentacji. W 2014 roku grał głównie w kadrach młodzieżowych. Wpływ na to miała zapewne mniejsza rola odgrywana w Udinese. Później zagrał jedno spotkanie w eliminacjach Euro 2016, jednak bezpośrednio przed turniejem zaczął grać w sparingach. Wydawało się, że jego pozycja w reprezentacji staje się coraz bardziej stabilna, ale podczas mistrzostw zagrał… raz – w ostatnim meczu grupowym z Ukrainą. Był na murawie od pierwszej minuty, ale zszedł w przerwie. W kolejnych fazach turnieju oglądał spotkania zza linii. Dopiero po turnieju we Francji stał się czołową postacią drużyny narodowej.

Eliminacje do mistrzostw świata, 2017 rok

Właśnie po Euro we Francji, całkiem udanym dla reprezentacji Polski, która dotarła do ćwierćfinału, rozpoczęły się przygotowania do mundialu w 2018 r. W nich Zieliński odgrywał ważną rolę. Od września 2016 roku pomocnik, który zmienił Udinese (w latach 2014-16 był wypożyczony do Empoli) na Napoli, zaczął grać w pierwszym składzie niemal od deski do deski w każdym spotkaniu. Najlepszy okres Zielińskiego w reprezentacji nadszedł w 2017 roku, gdy Polska była na dobrej drodze na wielki turniej. W sześciu spotkaniach eliminacyjnych zaliczył sześć asyst. Dorobku nie powiększył tylko w starciu z Danią, które reprezentacja przegrała 0:4. Jednak w meczach z Czarnogórą, Rumunią, Kazachstanem, Armenią znacząco przyczyniał się do tego, że Polska wygrywała i awansowała do mistrzostw świata.

Debiut w Chorzowie, 27 marca 2018 roku, Polska – Korea Płd. 3:2

Przed ewentualnym setnym meczem Zielińskiego w reprezentacji, który odbędzie się w Chorzowie, warto przypomnieć pierwsze jego spotkanie na Stadionie Śląskim. W marcu 2018 roku reprezentacja wróciła do Kotła Czarownic po latach przerwy wynikającej z remontu areny. Zieliński zapewnił Polakom wygraną w meczu towarzyskim z Azjatami. W doliczonym czasie strzelił technicznie, nie dając szans golkiperowi i ustalając wynik. Ma więc z Chorzowa świetne wspomnienia. W tym samym spotkaniu gola zdobył kolejny bohater piątkowego meczu z Mołdawią, Kamil Grosicki.

Finał baraży do mundialu, 29 marca 2022 roku, Polska – Szwecja 2:0

Zieliński dołożył cegłę (nie cegiełkę!) do awansu reprezentacji na MŚ w Katarze. W grudniu 2021 roku z kadrą pożegnał się Paulo Sousa, a w styczniu 2022 roku ogłoszono, że nowym selekcjonerem będzie Czesław Michniewicz. Został on postawiony przed trudnym zadaniem, bo niemal od razu musiał walczyć w barażach o mundial. Kadra pod jego wodzą rozegrała jedno spotkanie, towarzyskie przeciwko Szkocji, i od razu musiała grać w finale baraży, przez to, że mecz półfinałowy z Rosją został zaliczony jako walkower dla Polski (z powodu wojny na Ukrainie). Kibice nie mogli być pewni, jak reprezentacja Michniewicza poradzi sobie ze Szwecją. Tymczasem Zieliński sprawił, że wątpliwości zniknęły. Zdobył gola na 2:0, który zamknął spotkanie, dzięki czemu Polska pojechała na mundial…

Gol na mistrzostwach świata, 26 listopada 2022 roku, Polska – Arabia Saudyjska 2:0

W Katarze Zieliński po raz pierwszy – i na razie ostatni – w karierze wpisał się na listę strzelców mundialu. W meczu z Arabią Saudyjską, który decydował o tym, czy Polska znajdzie się w fazie pucharowej, zdobył gola na 1:0. Po remisie 0:0 w pierwszym spotkaniu z Meksykiem, Zieliński sprawił, że Biało-czerwoni zdobyli trzy punkty z Saudyjczykami. Dzięki temu kadra trenera Michniewicza znalazła się w 1/8 finału turnieju, w którym zagrała niezły – choć przegrany 1:3 – mecz z Francją.

Pierwszy mecz w roli kapitana, 12 października 2023 roku, Wyspy Owcze – Polska 0:2

Zieliński piął się w hierarchii reprezentantów. Wraz ze wzrostem liczby meczów, rosło jego doświadczenie oraz jego wartość w zespole. W końcu dostał opaskę kapitańską, gdy w październiku 2023 roku na zgrupowaniu zabrakło Roberta Lewandowskiego. Z Wyspami Owczymi wziął odpowiedzialność na swoje barki. Był liderem drużyny nie tylko... wizualnie, poprzez opaskę, ale udowadniał to swoją grą. Asystował w 4 minucie  przy golu  Sebastiana Szymańskiego.

Kacper Janoszka