Słabo u siebie
W Częstochowie głośno o wywiadzie, którego udzielił Ivi Lopez.
Okazuje się, że Ivi Lopez chętnie zagrałby nie przeciwko Legii, ale w stołecznej drużynie. Fot. Adam Starszyński / Press Focus
Hiszpański gwiazdor w rozmowie z kanałem „Foot Truck” powiedział m.in., że zespół nie jest tak zjednoczony, jak było to w mistrzowskim sezonie 2022/23, bo w drużynie jest teraz wielu zawodników z różnych krajów. Powiedział też, że rozważyłby propozycję przejścia do Legii, gdyby takową otrzymał. Na konferencji przed meczem z Górnikiem, zapytany o jego wypowiedzi, trener Marek Papszun powiedział:
– Co do Legii, to nie widzę problemów, ale wywiad był dziwny, sporo było w nim niejasności. Nie wiem, czy tłumaczenie było takie, jak powinno być, czy chodziło o coś innego. Chciałbym też, żeby było tak, jak mówił w wywiadzie, że w Rakowie jest jak w zachodnim klubie i piłkarze spędzają w nim dużo czasu. Do tego jednak jeszcze u nas pod wieloma względami daleka droga. Teraz jest 14.00, a Iviego już tutaj nie ma – powiedział szkoleniowiec Rakowa.
Jakie nastroje panują pod Jasną Górą przed meczem z Górnikiem? – Jesteśmy po bardzo dobrym meczu w Poznaniu i w dobrej atmosferze przygotowujemy się do piątkowego spotkania. Chcielibyśmy dorównać formą do tego, co było przed tygodniem i zmazać plamę z ostatniego meczu u siebie z Katowicami – stwierdził Papszun.
Dodajmy, że nie chodzi tylko o Katowice, ale też o inne mecze w tym sezonie przy Limanowskiego, gdzie kandydat do mistrzostwa Polski nie wygrał trzech ostatnich gier. Z wymienionym GKS-em było 1:2, a wcześniej z Motorem 2:2 i Koroną 1:1. Ostatnia wygrana na własnych śmiechach to 2 listopada i pokonanie mielczan 1:0.
– Jeżeli nie wygraliśmy, to trzeba zagrać lepiej niż w tych trzech ostatnich spotkaniach. Nie zadowalamy się tym, co było w Poznaniu. Trzeba pokazywać, że z każdym potrafimy wygrywać. Górnik to oczywiście wymagający rywal i zawsze stawia trudne warunki. Ten mecz to wyzwanie, ale po to trenujemy, żeby być przygotowanym do tej i kolejnych gier – zaznaczył opiekun Rakowa.
Z zabrzanami nie zagra pauzujący za kartki Fran Tudor. Kontuzjowani są Peter Barath, Michael Ameyaw i Bogdan Racovitan. Do dyspozycji szkoleniowca częstochowian są jednak inni zawodnicy jak Milan Rundić, Matej Rodin czy Ariel Mosór. O tym ostatnim trener Papszun powiedział: – Dochodzi do siebie, bo kontuzja była poważna. To kapitalny chłopak i topowy charakter. Wygląda coraz lepiej i niebawem zobaczymy go na boisku. Czy z Górnikiem, tego nie wiem.
(zich)