Sport

Rycerze bawili się dobrze

Jakub Popiwczak zadebiutował w barwach wicemistrzów Polski i sprawiło mu to wiele frajdy.

Jakub Popiwczak tym razem w innej koszulce niż JSW Jastrzębskiego Węgla. Fot. Aluron CMC Warta Zawiercie

ALURON CMC WARTA ZAWIERCIE

Zawiercianie zajęli trzecie miejsce w turnieju „Giganci Siatkówki”, który rozegrano w Twardogórze. Był on bardzo mocno obsadzony. Obok Aluronu CMC Warty wystąpili w nim: ACH Lublana, Galatasaray Stambuł i Energa Trefl Gdańsk. Faworytów trudno było wskazać. W ACH Lublana gra większość reprezentantów Słoweniina czele z Gregorem Ropretem, Tine Urnautem, Tonckiem Sternem i Alenem Pajenkiem. O sile Galatasaray z kolei stanowią m.in. dwukrotny mistrz olimpijski Francuz Jean Patry, Amerykanin Thomas Jaeschke oraz Kanadyjczyk Stephen Maar.

Zawiercianie, którzy turniej wygrali przed rokiem, w pierwszym spotkaniu przegrali ze Słoweńcami 1:3. Na nic zdała się dobra gra Mateusza Bieńka, Aarona Russella i Bartłomieja Bołądzia. Ekipa z Lublany w kluczowych momentach była skuteczniejsza.

Kadrowicz w nowym kolorze

Wydarzeniem meczu był debiut w Jurajskich Rycerzach Jakuba Popiwczaka. Reprezentacyjny libero, pozyskany z Jastrzębskiego Węgla, do zespołu dołączył trzy dni przed zawodami. Nie miał więc zbyt wiele czasu na zgranie się z nowymi kolegami. – Przed meczem śmiałem się ze sztabem, że to wyjątkowy dzień dla mnie, bo pierwszy raz w swojej karierze założyłem inną koszulkę niż czarna, pomarańczowa lub biała. Fajniej byłoby wygrać w takim meczu jak dzisiaj, bo graliśmy przy pełnej hali w bardzo fajnie zorganizowanym turnieju. Natomiast nie to było najważniejsze. W tym momencie nie walczymy tylko o zwycięstwo, ale przede wszystkim o poprawianie naszej gry i poznawanie siebie nawzajem – mówił siatkarz w rozmowie z klubowymi mediami. 

Przyjemność z chłopakami

Przyznał też, że choć z drużyną odbył niewiele zajęć w Zawierciu szybko się zaadaptował. - Gram trochę w siatkówkę i nie chcę powiedzieć, że byłem w takich sytuacjach - bo nie byłem, ale wszyscy jesteśmy doświadczeni. Chłopaki bardzo dobrze mnie przyjęli. Jest to grupa świetnych zawodników, więc wejść do takiego zespołu to sama przyjemność – stwierdził.

Radość według wskazówek trenera

W spotkaniu o trzecie miejsce zawiercianom poszło lepiej, wygrali z Energą Treflem 3:1, choć trener Michał Winiarski dał pograć rezerwowym. Niestety spotkanie nie skoczyło się dobrze dla Jurija Gładyra, który parkiet opuścił z kontuzją. Doskonale spisał się za to atakujący Kyle Ensing. Nie tylko był skuteczny w ataku, ale też szalał na zagrywce, wywołując po drugiej stronie boiska mnóstwo zamieszania. Zdobył aż 26 pkt. - Jedną z głównych wskazówek trenera było: „bawcie się dobrze”. I po to tu jesteśmy. Radość z gry zdecydowanie nam pomogła. Fajnie było znowu zagrać z tymi wszystkimi chłopakami – cieszył się po spotkaniu Amerykanin.

Turniej wygrał ACH Lublana, wygrywając w finale z Galatasaray 3:0.

Dla zawiercian był to jeden z ostatnich sprawdzianów przed PlusLigą. W weekend wystąpią jeszcze w Memoriale Arkadiusza Gołasia, w którym zagrają też ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, PGE GiEK Skra Bełchatów i Berlin Recycling Volley. Sezon PlusLigi zaczną 25 października, podejmą PGE Projekt Warszawa.

(mic)