Sport

Rosną aspiracje „Grosika” i spółki

Pogoń odniosła trzecie zwycięstwo w tym roku i dołączyła do ścisłej czołówki. Jak się wydaje, nie jest to ostatnie słowo „Portowców”.

„Grosik” zalicza kolejny ligowy mecz z reprezentacyjną formą. Fot. Marta Badowska/Pressfocus.pl

W niedzielne południe spotkały się w Mielcu drużyny będące na fali wznoszącej. Walcząca o utrzymanie Stal tydzień temu zakończyła serię 15 meczów bez porażki mistrzów Polski z Białegostoku. Pogoń, obok GieKSy i Piasta, była jedyną drużyną z kompletem punktów, a w znakomitej formie jest jej lider, Kamil Grosicki. Spotkanie w Mielcu oglądał z trybun nowy prezes Pogoni, Nilo Effori, który po 90 minutach zapewne opuszczał województwo podkarpackie ukontentowany.

Pierwsza połowa była... do zapomnienia. Jeden "statystyczny", celny strzał, jedna dobra sytuacja (w 16 minucie po rzucie rożnym i zamieszaniu podbramkowym Bert Esselink z czterech metrów uderzył nad poprzeczką) i zaledwie zalążki okazji na strzelenie, to dokonania obu zespołów w ciągu otwierających spotkanie 45 minut. Stal dobrze nas zamykała. Musimy znaleźć z trenerem rozwiązanie, by nasza gra wyglądała lepiej – tłumaczył w przerwie Marcel Wędrychowski, a w podobnym tonie wypowiadał się bramkarz Stali, Jakub Mądrzyk. Spodziewaliśmy się dwóch-trzech groźnych akcji Pogoni, ale cieszę się, że goście nie zmusili mnie do pracy – stwierdził golkiper.

Po przerwie zobaczyliśmy już inną „Dumę Pomorza”. Miała świetne otwarcie, a kibice szybko doczekali się bramek. W 54 minucie Kamil Grosicki znakomicie wrzucił piłkę w pole karne, a tam Efthimis Koulouris, mając na plecach obrońcę, obrócił się i mocnym strzałem pokonał Mądrzyka. „Grosik” zaliczył 6. asystę w sezonie, Grek zdobył 12. bramkę. 11 minut później było 2:0. Leonardo Borges pociągnął kilkadziesiąt metrów z piłką, uderzył w pełnym biegu, Mądrzyk odbił piłkęprzed siebie, więc młodzieżowiec Adrian Przyborek nie miał najmniejszych problemów z dobitką. Stal kontaktową bramkę zdobyła dopiero na dwie minuty przed końcem regulaminowego czasu, ale na sięgnięcie chociażby po remis zabrakło już czasu.

Zbigniew Cieńciała

OCENA MECZU ⭐

◼  Stal Mielec – Pogoń Szczecin 1:2 (0:0)

0:1 – Kouluris, 54 min (asysta Grosicki), 0:2 – Przyborek, 65 min (bez asysty), 1:2 – Matras, 89 min (głową, asysta Domański)

STAL: Mądrzyk 6  Wlazło 5, Esselink 5, Senger 5 – Jaunzems 4, Domański 6, Hannola 4 (66. Guillaumier 2), Getinger 4 (85. Matras 1) – Dadok 4 (75. Kądzior niesklas.), Krykun 4 (75. Wołkowicz niesklas.), Szkurin 4 (66. Wolsztyński niesklas.). Trener Janusz NIEDŹWIEDŹ. Rezerwowi: Jałocha, Tkacz, Gerbowski, Bukowski.

POGOŃ: Cojocaru 6 – Lis 6 (90+1. Lisowski niesklas.), Borges 6, Loncar 6, Koutris 6 (90+1. Keramitsis niesklas.) – Gamboa 6, Przyborek 6, Smoliński 6, Wędrychowski 4 (67. Klukowski 2), Grosicki 7 (82. Korczakowski niesklas.) - Koulouris 7 (90+1. Paryzek niesklas.). Trener Robert KOLENDOWICZ. Rezerwowi: Kamiński, Bąk, Zawadzki, Wawrzynowicz.

Sędziował Sebastian Krasny (Kraków) - 7. Asystenci: Sebastian Mucha, Marcin Ciepły (obaj Kraków). Widzów 4239 . Czas gry 98 min (46+52). Żółte kartki: Wlazło (90+5. faul) – Borges (42. faul), Smoliński (87. faul), Lisowski (90+6. niesport zachow.). 

Piłkarz meczu Kamil GROSICKI.


MÓWIĄ LICZBY
STAL POGOŃ
58 posiadanie piłki 42
3 strzały celne 4
9 strzały niecelne 4
7 rzuty rożne 5
9 faule 14
5 spalone 1
1 żółte kartki 3