Rola faworyta
Warszawianie dzięki pokonaniu Cuprum Stilon Gorzów Wlkp. nadal liczą się w walce o zwycięstwo w fazie zasadniczej.
Tobias Brand w kluczowych momentach nie zawodził. Fot. PAP/Piotr Nowak
PGE Projekt do otwierającego 27. kolejkę meczu z ekipą z Gorzowa Wlkp. przystępował w roli zdecydowanego faworyta. Gra bowiem znakomicie, wygrywając cztery ostatnie spotkania. Z roli się wywiązał, ale zwycięstwo łatwo nie przyszło. Goście mocno się postawili. Jedynie pierwszy set przegrali gładko, nie podejmując praktycznie walki. Od drugiego zaprezentowali się już znacznie lepiej. Przede wszystkim poprawili zagrywkę, w której prym wiedli Robert Taht oraz Eduardo Chizoba. Z przyjęciem ich serwisów mieli problem nawet tacy spece od gry defensywnej, jak Kevin Tillie i Damian Wojtaszek. Obaj też świetnie prezentowali się w ataku, w którym mocno wspierał ich Kamil Kwasowski. Kapitalną partię rozgrywał również libero Maksymilian Granieczny. Jego obrony wzbudzały uznanie nawet u miejscowych fanów. Dzięki niemu gorzowianie zdobyli sporo punktów, bo mogli wyprowadzić kontry.Wystarczyło to jednak do wygrania tylko jednego, drugiego seta. W dwóch pozostałych gra wprawdzie była wyrównana, ale tylko do pewnego momentu. Gdy zbliżały się do końca, rosła przewaga warszawian. Ich siła w ofensywie i większe doświadczenie brały górę. Goście, choć starali się jak mogli, po atakach Bartłomieja Bołądzia i Tobiasa Branda byli bezradni.
Dla Cuprum Stilonu była to już szósta, kolejna porażka, która praktycznie przekreśla jego szansę na zakwalifikowanie się do play offu.
(mic)
◼ PGE Projekt Warszawa – Cuprum Stilon Gorzów Wlkp. 3:1 (25:15, 17:25, 25:21, 25:17)
WARSZAWA: Firlej, Brand (23), Wrona (15), Bołądź (13), Tillie (5), Kochanowski (7), Wojtaszek (libero) oraz Gruszczyński (libero), Weber (6), Borkowski, Kozłowski. Trener Piotr GRABAN.
GORZÓW WLKP.: Todorović (3), Kwasowski (8), Kania (5), Chizoba (19), Taht (15), Lipiński (10), Granieczny (libero) oraz Strulak (3), Desmet, Lorenc, Ferens. Trener Andrzej KOWAL.
Sędziowali: Agnieszka Michlic (Bydgoszcz) i Piotr Skowroński (Gdańsk). Widzów 1560.
Przebieg meczu
I: 10:8, 15:10, 20:13, 25:15.
II: 7:10, 11:15, 15:20, 17:25.
III: 9:10, 13:15, 20:16, 25:21.
IV: 9:10, 15;14, 20:16, 25:17.
Bohater – Tobias BRAND.
1. Jastrzębie |
26 |
66 |
21/5 |
71:26 |
2. Warszawa |
27 |
63 |
23/4 |
72:32 |
3. Zawiercie |
26 |
61 |
20/6 |
67:30 |
4. Kędzierzyn-Koźle |
26 |
55 |
19/7 |
62:39 |
5. Lublin |
26 |
54 |
18/8 |
64:39 |
6. Rzeszów |
26 |
48 |
15/11 |
61:47 |
7. Bełchatów |
26 |
45 |
15/11 |
56:47 |
8. Częstochowa |
26 |
37 |
13/13 |
51:54 |
9. Olsztyn |
26 |
34 |
10/16 |
45:53 |
10. Suwałki |
26 |
33 |
12/14 |
49:59 |
11. Gdańsk |
26 |
32 |
10/16 |
47:59 |
12. Gorzów |
27 |
28 |
11/16 |
42:63 |
13. Nysa |
26 |
25 |
7/19 |
39:65 |
14. Lwów |
26 |
20 |
7/19 |
38:65 |
15. Katowice |
26 |
14 |
5/21 |
31:69 |
16. Będzin |
26 |
12 |
3/23 |
23:70 |
1-8 awans do play offu; 14-16 spadek do I ligi
Następne mecze: 1.03.: Będzin – Jastrzębie, Bełchatów – Rzeszów, Nysa – Lublin; 2.03.: Kędzierzyn-Koźle – Zawiercie, Gdańsk – Katowice; 3.03.: Olsztyn – Częstochowa.