Sport

Rodado po raz drugi

Blask gwiazd na Gali 30. Plebiscytu - Najlepszy Piłkarz i Trener Małopolski 2024 roku.

Angel Rodado po raz drugi z rzędu został najlepszym piłkarzem Małopolski. Do zdjęcia pozuje z żoną i synem Janem. Fot. Dorota Dusik

Tradycyjnie w Sali Miedzianej Pałacu Krzysztofory przy krakowskim Rynku zebrała się śmietanka małopolskiej piłki nożnej, żeby podsumować rok 2024. W imprezie, którą honorowym patronatem objął wojewoda małopolski Krzysztof Jan Kleczar, nie zabrakło gwiazd z czasów największych sukcesów miasta, mającego w swojej historii 19 mistrzowskich tytułów, co podkreślił prezes MZPN Ryszard Kołtun. W komplecie stawił się legendarny atak Wisły sprzed 50 lat: Kazimierz Kmiecik, Zdzisław Kapka i Marek Kusto. Nie zabrakło też przedstawicieli kolejnych pokoleń z Krzysztofem Bukalskim czy Markiem Koźmińskim na czele. Ale bohaterem wieczoru prowadzonego przez redaktora Filipa Surmę, a okraszonego występami krakowskich artystów, był Angel Rodado.

27-letni Hiszpan, grający w zespole „Białej Gwiazdy”, z którym w ubiegłym roku zdobył Puchar Polski i występował w europejskich pucharach, drugi raz z rzędu został Piłkarzem Małopolski. W pobitym polu zostawił zawodników występujących w wyższej klasie rozgrywkowej, bo Benjamin Kallman z Cracovii zajął 2. miejsce, a kolejny piłkarz „Pasów” Otar Kakabadze uplasował się na 3. pozycji. Natomiast ich trener Dawid Kroczek został wybrany Trenerem Roku, ale z powodu choroby nie mógł osobiście odebrać trofeum, zaś jego podopiecznego, Młodzieżowca Roku, 18-letniego Filipa Rózgę prezes klubu Mateusz Dróżdż - odbierając obydwie nagrody - usprawiedliwił udziałem w treningu.

33 kategorie

W sumie z pomocą ikon krakowskiego futbolu działacze Małopolskiego Związku Piłki Nożnej rozdali nagrody w 33 kategoriach, a najbardziej zaszczytne trofea otrzymali: Najlepszy Piłkarz Lig Regionalnych Damian Śliwa (GKS Glinik Gorlice), Talent Wśród Piłkarek Blanka Zając (TS Iskra Tarnów), Piłkarka Roku Anna Zapała (KS Uniwersytet Jagielloński), Najlepsza Trenerka Drużyny Kobiecej Ewelina Prokop (Radziszowianka Radziszów), Najlepsi Trenerzy Wychowawcy Młodzieży Wojciech Mróz, Karol Nędza i Gabriela Pacholarz, Najlepsza Zawodniczka Futsalowa Katarzyna Włodarczyk (Amplus Słomniczanka Słomniki), Najlepszy Zawodnik Futsalowy Wojciech Przybył (BSF ABJ Powiat Bochnia) oraz wyróżnieni nagrodami specjalnymi Norbert Jaszczak z Tempa Białka, król strzelców mistrzostw świata w „socca” (piłka 6-osobowa), wybrany najlepszym w tej konkurencji zawodnikiem na świecie oraz za sędziowanie na arenie międzynarodowej Aleksandra Faber - prowadząca finał mistrzostw świata kobiet w amp futbolu i Sławomir Steczko, arbiter Akademickich Mistrzostw Świata w futsalu.

Triumfator Ligi Mistrzów

Ponadto z rąk wiceprezydenta Krakowa Łukasza Sęka wyróżnienie „Jasna Strona Futbolu”, przyznane przez prezydenta miasta Aleksandra Miszalskiego, trafiło do Łukasza Świercza, wieloletniego kapitana reprezentacji Polski w amp futbolu, mistrza kraju i medalisty mistrzostw Europy oraz lidera Wisły Kraków, z którą triumfował w Lidze Mistrzów. Natomiast nagrodę wojewody „Piłkarskie drogowskazy” Krzysztof Klęczar wręczył Stanisławowi Strugowi, od wielu lat organizującemu piłkarskie struktury i od początku prezesowi podokręgu w Limanowej, a także Janowi Dziadkowcowi i Magdalenie Gorzelany-Dziadkowiec, czyli prezesowi i dyrektor generalnej kobiecego klubu Respekt Myślenice.

Historia i przyszłość

- Atmosfera była wyjątkowa, bo organizujemy tę galę od paru lat w Pałacu Krzysztofory - zaznaczył Ryszard Kołtun. - To miejsce pachnące historią i kulturą, przypominające, że Kraków był miejscem szczególnym także dla początków piłki nożnej. A 30., a więc jubileuszowa gala była też wyjątkowa z tego powodu, że mieliśmy w tym roku, pierwszy raz aż 33 kategorie. Włączyliśmy do rodziny futsal, soccę, amp futbol, wyróżniliśmy też sędziów za szczególne osiągnięcia oraz zasłużonych działaczy. Jednym z takich elementów, który chyba wszyscy zauważyli, była też pamięć o byłych piłkarzach, bo powstał Klub Wybitnego Piłkarza Małopolski i oni byli widoczni na tej gali, wręczając nagrody. Na razie jest to pierwsza grupa, ale do niej będą dochodzili następni. Moją ideą jest to, żeby oni byli widoczni i obecni w małopolskiej piłce, nie tylko od wielkiego dzwonu, ale żebyśmy wspólnie wymyślali ciekawe inicjatywy i spotykali się cyklicznie, żeby je rzeczywiście realizować, dla promocji małopolskiego futbolu. Taką historią, jaką ma nasz związek wojewódzki, możemy się naprawdę szczycić i warto ją przypominać, pokazywać tych, którzy ją tworzyli, żeby młodzież miała wzór i mogła marzyć o takich sukcesach, jakie oni osiągali, zdobywając medale olimpijskie, mistrzostw świata i mistrzostwa Polski.

Małopolski futbol jest wszędzie

Mówiąc o historii oraz przyszłości, działacze Małopolskiego Związku Piłki Nożnej nie zapominają też o teraźniejszości. Podkreślają z dumą, że Kraków, z którego aż 7 zespołów grało na najwyższym szczeblu rozgrywek, to także jedyne miasto w Polsce, mające obecnie drużyny grające na wszystkich szczeblach rozgrywek od klasy B do ekstraklasy. Patrzą też z dumą na cały region, w którym jest 6 zespołów występującym na szczeblu centralnym - licząc od ekstraklasy do 2. ligi - i podkreślają, że w historii małopolskiej piłki takich drużyn było 11.

- Spektrum nagrodzonych jest bardzo szerokie, co pokazuje, że piłka nożna w Małopolsce to nie tylko Kraków - dodał wiceprezes MZPN-u, Jerzy Nagawiecki. - Jesteśmy radzi, że dostrzegł to pan wojewoda i włączył się do naszego plebiscytu, który dzięki temu pokazał, że piłka nożna jest ważna także dla powiatu wielickiego, czyli Niepołomic, dla gminy Żabno, czyli Niecieczy, dla Nowego Sącza, Nowego Targu, Skawiny i tak dalej. Małopolski futbol jest wszędzie w naszym województwie od Gorlic po Jawiszowice. Każdy z 761 klubów jest dla nas ważny i pod tym względem jesteśmy na pewno najmocniejszym związkiem w Polsce.

(jaD)

Gole sprawiają mi radość

TRZY PYTANIA DO ANGELA RODADO

1. Możemy rozmawiać po polsku?

- Moglibyśmy spróbować, ale to nie byłoby dla mnie łatwe. Uczę się języka polskiego i na lekcjach, i szatni, rozmawiając z kolegami i już coraz lepiej udaje się nam porozumieć. Krok po kroku robię postępy, więc mam nadzieję, że przyjdzie taki dzień, w którym udzielę wywiadu po polsku. Na razie wolę jednak ojczysty hiszpański oraz oficjalny angielski. Dodam tylko, że nasz syn, który urodził się 3 tygodnie temu, ma na imię Jan. To polskie imię i pisane po polsku. Nie Juan. To też świadczy o tym, jak razem z żoną traktujemy Kraków. Kochamy to miasto, w którym jesteśmy szczęśliwi. Oczywiście nie jest to Palma de Mallorca, gdzie się urodziłem i mam rodzinę oraz przyjaciół z czasów dzieciństwa, no i jest tam teraz lepsza pogoda niż tu, ale na pewno Kraków jest dla mnie bardzo ważnym miejscem - drugim domem.

2. Czy trudniej było zdobyć pierwszy tytuł Piłkarza Małopolski, czy go obronić?

- Za każdym razem jest to wielkie wyróżnienie. Rok temu ta nagroda była jednak dla mnie niespodzianką. Tym razem mam natomiast w swoim dorobku Puchar Polski zdobyty w Warszawie, po niesamowitym finałowym meczu z Pogonią Szczecin i dzięki mojej zwycięskiej bramce w dogrywce. To był najpiękniejszy moment w mojej dotychczasowej karierze, niezapomniane przeżycie. Wspaniałym doświadczeniem były też dla mnie, dla drużyny, dla kibiców nasze mecze w europejskich pucharach. Mogę więc powiedzieć, że na to drugie wyróżnienie trudniej było zapracować, bo to był najlepszy sezon w mojej całej karierze. Jednak po 2024 roku pozostaje też gorzkie uczucie niedosytu, bo nie awansowaliśmy do ekstraklasy, a to było naszym podstawowym zadaniem, więc musimy kontynuować naszą robotę i osiągnąć cel.

3. W roku 2023 strzelił pan dla Wisły w sumie 19 goli, a w roku 2024 - 33. Ile trzeba ich zdobyć, żeby zostać Piłkarzem Małopolski za rok 2025?

- Już mam 3 (śmiech). Cieszę się, że zdobyłem je w tak wyjątkowym meczu jak ten z Ruchem Chorzów , ale uważam, że to nie będzie najważniejsze. Liczymy przede wszystkim na to, że... awansujemy do ekstraklasy. To jest mój cel numer 1 i to jest cel całej naszej drużyny, która jest na tyle dobra, że na pewno wypracuje mi wiele sytuacji do strzelania kolejnych goli. Swój pierwszy sezon w Wiśle zakończyłem z 8 trafieniami. W drugim zostałem królem strzelców z 22, a w tym mam 16, a przed sobą co najmniej 13 kolejek. Powiem szczerze, że chcę mieć tych goli najwięcej jak tylko się da, bo strzelanie sprawia mi ogromną radość i chcę się nią dzielić z kibicami, którzy czekają na nasze zwycięstwa.

Rozmawiał Jerzy Dusik