Robota wykonana
Bez niespodzianki w Chełmie. Niepokonany w I lidze ChKS słabszy od wicemistrza Polski z Zawiercia.
Doświadczenie Bartosza Kwolka i jego kolegów okazało się bezcenne w starciu z liderem I ligi. Fot. Mateusz Sobczak/PressFocus
Przyjazd wicemistrza Polski wywołał w Chełmie ogromne poruszenie. Powiedzieć, że bilety zostały szybko wyprzedane, to nic nie powiedzieć. - Błyskawicznie rozeszły się również wejściówki na miejsca, które na to spotkanie zostaną dostawione. Zainteresowanie jest ogromne. Cieszymy się, że będziemy uczestnikami takiego wydarzenia. To jest ważne dla zawodników, sztabu szkoleniowego, klubu i całego miasta - podkreślał Krzysztof Andrzejewski, trener ekipy z Chełma, który tak jak trzech jego podopiecznych: Łukasz Swodczyk, Maciej Jankowski i Mariusz Marcyniak, w pewnym momencie kariery występowali w klubie z Zawiercia.
„Jurajscy rycerze” byli zdecydowanymi faworytami, ale gospodarze liczyli na nawiązanie walki. Po swojej stronie też mieli atuty. Ich bilans w I lidze to 21 zwycięstw w 21 kolejkach! - Część naszych zawodników miała okazję zasmakować gry na najwyższym krajowym szczeblu. Inni będą mieli pierwszą okazję zmierzyć się z siatkarskimi sławami. Dla całego zespołu będzie to duże wyzwanie. Zobaczymy ile brakuje mu do najlepszych... albo i nie brakuje – zagadkowo podsumował Andrzejewski.
Zespół z Zawiercia poważnie podszedł do rywalizacji. Trener Michał Winiarski w bój posłał wszystkich najlepszych, z Aaronem Russellem, Mateuszem Bieńkiem i Karolem Butrynem na czele. Goście nie forsowali nadzwyczajnego tempa, ale i tak kontrolowali wydarzenia na parkiecie. Miejscowym brakowało argumentów. Jędrzej Goss to było zdecydowanie zbyt mało. Próbowali go wspierać Paweł Rusin i Łukasz Swodczyk, ale nie wychodziło im to najlepiej. Zawiercianie jedynie w drugim secie się męczyli. W końcu udało im się odskoczyć (15:12) i poczuli się zbyt pewnie, bo roztrwonili przewagę. W końcówce przegrywali nawet 21:23. Miejscowi fani byli w euforii. Set był na wyciągnięcie ręki. Winiarski poprosił o przerwę. Po wznowieniu gry przyjezdni najpierw doprowadzili do remisu, potem obronili piłkę setową, a na końcu sami zadali decydujący cios. W kontrze Butryn popisał się efektownym atakiem.
(mic)
◼ ChKS Chełm – Aluron CMC Warta Zawiercie 0:3 (19:25, 24:26, 17:25). Awans ALURONU.
CHEŁM: Blankenau (1), Łapszyński (3), Marcyniak (3), Goss (12), Rusin (5), Swodczyk (2), Fijałek (libero) oraz Ziobrowski (4), Gonciarz, Janikowski (libero), Piotrowski (3), Rakowski, Olszewski (1). Trener Krzysztof ANDRZEJEWSKI.
ZAWIERCIE: Tavares Rodrigues (2), Kwolek (12), Bieniek (1), Butryn (14), Russell (14), Zniszczoł (6), Perry (libero) oraz Nowosielski, Ensing. Trener Michał WINIARSKI.
Sędziowali: Mariusz Gadzina (Strzyżów) i Damian Lic (Żołynia). Widzów 1500.
Przebieg meczu
I: 9:10, 11:15, 16:20, 19:25.
II: 9:10, 12:15, 20:19, 24:26.
III: 5:10, 9:15, 12;20, 17:25.
Bohater – Aaron RUSSELL.