Sport

Remis był blisko

Mimo porażki trener Unii Turza Śląska Jan Woś był zadowolony z postawy swojej drużyny.

Występu w meczu z Karkonoszami piłkarze Unii nie musieli się wstydzić. Fot. Facebook/LKS-Unia-Turza

Goście nie byli faworytem sobotniego meczu, ale skóry swoim rywalom tanio nie sprzedali. Jedynego gola dla gospodarzy strzelił 29-letni napastnik Marcin Przybylski, dla którego było to 15. trafienie w bieżących rozgrywkach. - Przeciwnik wyrzucał piłkę z autu, przegraliśmy pojedynek główkowy w naszym polu karnym, na dodatek jeden z naszych zawodników „machnął się” i Przybylski z trzech metrów wpakował futbolówkę pod poprzeczkę - wyjaśniał trener Jan Woś. - Mimo porażki jestem zadowolony z gry swojego zespołu, biorąc pod uwagę, że zawodnicy dochodzili do nas sukcesywnie i jeszcze w środę finalizowaliśmy transfery.

Niewiele brakowało, by Unia wyjeżdżała z Jeleniej Góry bogatsza o punkt, ponieważ w 90 minucie Bartłomiej Twarkowski huknął lewą nogą i piłka odbiła się od poprzeczki bramki Karkonoszy. Niestety, to spotkanie było pechowe dla Dawida Chojnowskiego. 19-letni pomocnik, który zastąpił Szymona Noconia, przebywał na boisku zaledwie 10 minut. Musiał opuścić plac gry powodu kontuzji mięśnia dwugłowego.

Bogdan Nather

◼  Karkonosze Jelenia Góra - Unia Turza Śląska 1:0 (1:0)

1:0 - Przybylski, 39 min

KARKONOSZE: Kukulski - Stańczak, Pojasek, Niemienionek, Klimek - Maślak, Bezpalec, Radziemski (79. Firmanty), Ratajski (68. Fediuk) - Przybylski, Baszak (88. Neczyporenko). Trener Sławomir MAJAK.

UNIA: Cisek - Pawlak, Akinjogunla, Mazur, Przydacz - Witkowski, Mendes (80. Okulicki) - Benevindo, Szymczak (55. Offei), Nocoń (55. Chojnowski, 65. Twarkowski) - Marczak (55. Nerukh). Trener Jan WOŚ.

Sędziował Krystian Stenzinger (Zielona Góra). Widzów 300. Żółte kartki: Baszak, Maślak - Akinjogunla. Okulicki.