Sport

Rekord za rekordem

Obowiązujące od 1 czerwca standardy w nowych kategoriach wagowych są tak niskie, że na mistrzostwach świata w norweskim Forde niemal każdego dnia są wymazywane.

Weeraphon Wichuma rwał tak sobie, ale podrzucał znakomicie. Fot. IWF

PODNOSZENIE CIĘŻARÓW

Śladem Ri Song Gum, fantastycznej Koreanki z Północy, która zdeklasowała konkurencję w kategorii 48 kg – 213 kg (91+122) – poszli kolejni uczestnicy ciężarowego mundialu. Prześledźmy zatem, co działo się w kolejnych kategoriach. O ile w 53 kg rekordy świata nie padły, o tyle w 58 kg już tak. Klasą dla siebie była – a jakże! – Koreanka z Północy, Gyong Il Kim, znacznie dystansując Nigeryjkę Rafiatu Lawal i Hsing-Chun Kuo z Tajwanu. Kim rozprawiła się z rekordami w rwaniu i dwuboju, poprawiając je o kilogram. To jednak betka w porównaniu z tym, co na pomoście wyczyniała jej rodaczka, Suk Ri. Ważąca niecałe 63 kg sztangistka dźwigała jak natchniona. Zaliczyła wszystkie podejścia, a rekordy globu poprawiała aż sześć razy! Coś podobnego nie spotyka się często. Ostatecznie 22-latka, która prawie każdy swój start zamienia w złoto, światowy standard w rwaniu przebiła o jeden, w podrzucie o trzy, a w dwuboju o siedem kilogramów, a srebrną medalistkę, Maude Charron z Kanady, odstawiła o 17 kg; to tak jakby zdublować rywala w biegu na 800 metrów...

Po azjatyckim podium w najlżejszej kategorii mężczyzn doczekaliśmy się złota dla Europy, a konkretnie dla Turcji. 24-letni Muhammed Furkan Ozbek nie jest postacią anonimową, a w bogatej kolekcji ma medale mistrzostw Europy, w tym złoty sprzed trzech lat. Na ostatnich igrzyskach w Paryżu był czwarty i postanowił zmienić kategorię wagową. Zrzucił aż osiem kilo, bo stwierdził, że w gronie zawodników ważących mniej niż 65 kg ma większą szansę na sukces. Norweski pomost zweryfikował słuszność tej koncepcji. Rywala z Korei Północnej Ozbek odstawił o 9 kg, a w faworyzowany Amerykanin z walki o złoto wykluczył się sam, paląc dwie próby w podrzucie. Mistrz, niejako przy okazji, ustanowił rekord świata w dwuboju (poprawka o 2 kg).

Niezwykłe show zafundowali sztangiści rywalizujący w kategorii 71 kg. Osiągnięte rezultaty świadczą o wyrównanej walce, bo kolejność na podium była loteryjna, a na najwyższym stopniu mógł stanąć każdy z pięciu znakomicie przygotowanych zawodników. Praktycznie każde ich podejście stanowiło atak na rekord świata, których łącznie ustanowiono 10! Zwycięzca, Weeraphon Wichuma z Tajlandii, zapisał się w tabeli przy podrzucie (poprawka o 3 kg) i dwuboju (poprawka o 6 kg), a Chińczyk Yueji He w rwaniu (poprawka o 4 kg). To były naprawdę kosmiczne występy!

Równie wyrównana walka była w kategorii 76 kg. Padł „tylko” jeden rekord globu. O 2 kg więcej od standardu IWF podrzucił Rizki Juniansyah z Indonezji, który sięgnął po złoto, choć po rwaniu był dopiero trzeci.

KOBIETY

Kat. 58 kg: 1. Gyong Il Kim (Korea Płn.) 236 (104+132), 2. Rafiatu Lawal (Nigeria) 229 (101+128), 3. Hsing-Chun Kuo (Tajwan) 224 (96+128)

kat. 63 kg: 1. Suk Ri (Korea Płn.) 253 (111+142), 2. Maude Charron (Kanada) 236 (103+133). 3. Torres Yenny Sinisterra (Kolumbia) 231 (103+128).

MĘŻCZYŹNI

Kat. 65 kg: 1. Muhammed Furkan Ozbek (Turcja) 324 (145+179), 2. Myong Jin Pak (Korea Płn.) 315 (135+180), 3. Morris Hampton Miller (USA) 311 (133+178) 

kat. 71 kg: 1. Weeraphon Wichuma (Tajlandia) 346 (152+194); 2. Miyamoto Masanori (Japonia) 345 (152+193); 3. Yueji He (Chiny) 344 (160+184) 

kat. 76 kg: 1. Rizki Juniansyah (Indonezja) 361 (157+204), 2. Ri Chong Song (Korea Płn.) 360 (163+197); 3. Elsayed Abdelrahman (Egipt) 360 (162+198).

Marek Hajkowski