Sport

Rekord i najwyżej w karierze

Paweł Wąsek w Oberstdorfie oddał najdłuższy skok w dotychczasowych występach i był tuż za podium.

Sobota dla Pawła Wąska była koszmarna, ale niedziela już znakomita. Fot. Krzysztof Porębski/PressFocus

Po sobotnim konkursie, w którym najwyżej - na 17. miejscu - uplasował się Piotr Żyła, a Paweł Wąsek i Kamil Stoch nie zakwalifikowali się do drugiej serii trudno było być optymistą przed niedzielną rywalizacją. Obaw nie rozwiały kwalifikacje, w których co prawda Wąsek pobił swój rekord życiowy na 222,5 metra (z dotychczasowego wynoszącego 216,5 m) i zajął dobre 11. miejsce. Przepadł w nich jednak Stoch, który przecież bardzo lubił mamucią skocznię w Oberstdorfie, a zajął dopiero 44. miejsce. W 2018 roku zdobył na niej srebrny medal mistrzostw świata w lotach. Teraz jechał tam z wielkimi nadziejami na dobre skoki, a wraca prawdopodobnie ze złymi myślami...

Pozostali mogą być w odmiennych nastrojach, poza Jakubem Wolnym, który w niedzielę nie wszedł do finałowej serii. Czwartemu Wąskowi do podium zabrakło niewiele - do trzeciego Austriaka Michaela Hayboecka stracił zaledwie 3,1 pkt. Solidnie zaprezentowali się Aleksander Zniszczoł, który był 15., a Piotr Żyła - niejako w ostatniej chwili zastąpił Dawida Kubackiego - był 18.

Austriacy już nie tacy mocni

W sobotę w pierwszej serii Żyła uzyskał 205,5 m i był 15., Wolny - 205 m i zajmował 24. miejsce, a Zniszczoł - 191,5 m i 27. Stoch skoczył 186,5 m, zajmując 32. miejsce, a Wąsek - 179 m i był 35. Prowadził Norweg Johann Andre Forfang, który za skok na 221,5 m otrzymał notę 227,6 pkt. Drugi Słoweniec Timi Zajc tracił do lidera 1,9 pkt po skoku na 222 m, trzeci Austriak Daniel Tschofenig miał 215,5 m i 221,6 pkt.

W finałowej serii Żyła skoczył 215 m, co dało mu 17. miejsce, Wolny 206,5 m i był 22., a Zniszczoł zaledwie 182 m i spadł na 28. miejsce.

- Te skoki nie były do końca takie, jakbym chciał, ale cieszę się, że mogłem tu być. Loty są naprawdę bardzo fajne, więc jestem zadowolony - ocenił sobotni występ Piotr Żyła.

Paweł Wąsek tak tłumaczył w Eurosporcie swoje niepowodzenie: - Leciałem asymetrycznie, a to w lotach dyskwalifikuje. Zaczęło mnie kręcić nad bulą. Jak mnie rozbujało, to już nie dało się tego uspokoić. Szkoda. Jestem zły, ale świat się nie kończy.

Pasjonującą rywalizację o miejsca na podium wygrał Zajc, który w finale skoczył imponujące 233 m. Słoweniec piąty raz w karierze wygrał zawody Pucharu Świata i czwarty raz dokonał tego na Heini Klopfer Skiflugschanze. Forfang skoczył dalej, bo 235 m, ale otrzymał gorsze noty przez kiepskie lądowanie. Trzeci był Słoweniec Domen Prevc. Po raz pierwszy od 40 dni konkursu nie wygrał Austriak; ba, pierwszy raz w tym sezonie żaden nie znalazł się na podium. Najlepszy z nich Daniel Tschofenig był czwarty. Dodatkowym ciosem była dyskwalifikacja Stefana Krafta, którego kostium nie spełniał kryterium przepuszczalności. Ale i tak w obu konkursach spisywał się bardzo przeciętnie.

Brawa dla Pawła!

Jeżeli ktoś myślał, że sobotnie niepowodzenie było sygnałem kryzysu formy Pawła Wąska, to w niedzielę dostał znakomitą odpowiedź. Wiślanin po udanych kwalifikacjach oddał bardzo dobry skok w pierwszej serii na 222 m i był ósmy. Pozostali Polacy wypadli solidnie - Zniszczoł był 15. (220 m), Żyła 21. (196 m), odpadł Wolny, ale trafił na fatalne warunki, za co otrzymał 25 pkt rekompensaty, ale skok na 183,5 m wystarczył tylko do 32. miejsca. Prowadził Domen Prevc przed Austriakiem Michaelem Hayboeckiem i Szwajcarem Gregorem Deschwandenem.

W finałowej serii Wąsek wykorzystał wiatr wiejący pod deski i skoczył daleko, na 233 m, bijąc drugi raz tego dni swój rekord życiowy w długości lotu. Zdobył 426 pkt i trochę posiedział na krześle dla lidera. Wyprzedził go dopiero Forfang, który z obniżonego przez trenera rozbiegu skoczył 223 m i dostał sporo dodatkowych punktów. Była jeszcze nadzieja na podium dla Polaka, bo Deschwanden go nie przeskoczył. Uczynili to jednak Hayboeck i Prevc. Słoweniec skoczył 231,5 m, odniósł siódme zwycięstwo i 16. raz w karierze stanął na podium indywidualnych zawodów PŚ.

Czwarte miejsce Wąska to jego najlepszy wynik w zawodach Pucharu Świata. Potwierdził, że jest coraz bliżej czołówki i miejsce na podium jest w jego zasięgu. Kolejna szansa na to będzie w nadchodzący weekend w Willingen. Dobrze spisał się Zniszczoł, który po skoku na 228 m utrzymał 15. lokatę, a Żyła miał 214,5 m i awansował na 18. miejsce.

Po zawodach w Oberstdorfie rozczarowani są Austriacy, ale jeszcze bardziej Niemcy, bo ich dorobek to zaledwie 10. i 11. miejsce Karla Geigera. Kompletnie formę zgubił niedawny lider Pucharu Świata, Pius Paschke

SOBOTA

1. Timi Zajc (Słowenia) 453,7 pkt (222,0 m/233,0 m), 2. Johann Andre Forfang (Norwegia) 448,6 (221,5/235,0), 3. Domen Prevc (Słowenia) 444,9 (217,0/231,5), 4. Daniel Tschofenig (Austria) 444,1 (215,5/230,5), 5. Ryoyu Kobayashi (Japonia) 424,3 (220,0/214,5), 6. Maximilian Ortner (Austria) 422,5 (208,5/218,5), 7. Michael Hayboeck (Austria) 420,5 (206,5/229,0), 8. Anze Lanisek (Słowenia) 420,1 (209,5/213,0), 9. Naoki Nakamura (Japonia) 416,5 (226,5/215,0), 10. Karl Geiger (Niemcy) 410,2 (195,5/224,5)... 17. Piotr ŻYŁA 400,6 (205,5/215,0), 22. Jakub WOLNY 382,0 (205,0/206,5), 28. Aleksander ZNISZCZOŁ 343,5 (191,5/182,0), 32. Kamil STOCH 174,8 (186,5), 35. Paweł WĄSEK 174,0 (179,0).

NIEDZIELA

1. Domen Prevc (Słowenia) 436,8 pkt (226,5 m/231,5 m), 2. Johann Andre Forfang (Norwegia) 433,2 (220,0/223,0), 3. Michael Hayboeck (Austria) 429,1 (220,0/229,5), 4. WĄSEK 426,0 (222,0/233,0), 5. Jan Hoerl (Austria) 424,6 (221,0/229,0), 6. Daniel Tschofenig (Austria) 422,7 (214,5/233,5), 7. Marius Lindvik (Norwegia) 421,2 (224,0/227,0), 8. Kristoffer Eriksen Sundal (Norwegia) 420,7 (214,5/219,0), 9. Gregor Deschwanden (Szwajcaria) 418,1 (234,5/213,5), 10. Stefan Kraft (Austria) 416,1 (231,0/218,0)... 15. ZNISZCZOŁ 402,8 (220,0/228,0), 18. ŻYŁA 387,7 (196,0/214,5), 32. WOLNY 175,9 (183,5).

Klasyfikacja Pucharu Świata (po 17 z 29 zawodów): 1. Daniel Tschofenig (Austria) 1146 pkt, 2. Jan Hoerl (Austria) 1043, 3. Pius Paschke (Niemcy) 871, 4. Stefan Kraft (Austria) 823, 5. Gregor Deschwanden (Szwajcaria) 740, 6. Johann Andre Forfang (Norwegia) 597, 7. Andreas Wellinger (Niemcy) 522, 8. Michael Hayboeck (Austria) 510, 9. Kristoffer Eriksen Sundal (Norwegia) 494,10. Maximilian Ortner (Austria) 465... 13. WĄSEK 354, 22. ZNISZCZOŁ 165, 32. WOLNY 80, 35. STOCH 64, 36. KUBACKI 62, 38. ŻYŁA 50.

Puchar Narodów: 1. Austria 5049 pkt, 2. Niemcy 2704, 3. Norwegia 2417... 5. POLSKA 1095.


POWIEDZIELI

  Paweł Wąsek

Płynnie i z gracją

Szkoda, że zabrakło trochę do podium, jednak był to dla mnie fantastyczny dzień. Nic specjalnego się nie wydarzyło. Dziś oddałem swoje normalne skoki, choć w piątek i w sobotę mi nie wychodziły. Jednak wszystko przeanalizowaliśmy. Trener wytłumaczył mi o co w tym chodzi i dziś już to funkcjonowało. Trzeba odbić się pod odpowiednim kątem i do końca utrzymać stabilną pozycję, a w locie robić wszystko płynnie i z gracją. Nic na siłę. Należy dać się ponieść tym emocjom, warunkom i lecieć jak najdalej. To wspaniałe uczucie. Właśnie po to trenujemy.

◼  Thomas Thurnbichler

Trzymał się planu

To nieprawdopodobna historia. Po tych dwóch ciężkich dniach Paweł trzymał się naszego planu. Leciał wspaniale. Jego faza lotu była fenomenalna. Wiedzieliśmy doskonale, że stać go na podium. Paweł wiedział nad czym musiał się skoncentrować. Przez dwa dni w Oberstdorfie miał problemy, ale później zyskał niezłą prędkość na rozbiegu i to przełożyło się na dalekie próby.

Andrzej Wasik

Nasz ranking (wyniki na podstawie sumy długości skoków)

Sobota
1. (2.)* Forfang, 2. (1.) Zajc, 3. (3.) Prevc, 4. (4.) Tschofenig, 5. (9.) Nakamura, 6. (7.) Hayboeck, 7. (5.) R. Kobayashi, 8. (16.) Marusiak, 9. (6.) Ortner, 10. (8.) Laniszek ... 12. (17.) Żyła, 17. (22.) Wolny, 28. (28.) Zniszczoł.

Niedziela
1. (1.) Prevc, 2. (4.) Wąsek, 3. (7.) Lindvik, 4. (5.) Hoerl, 5. (3.) Hayboeck, 6. (10.) Kraft, 7. (9.) Deschwanden, 8. (6.) Tschofenig, 9. (15.) Zniszczoł, 10. (11.) Geiger, 11. (2.) Forfang ... 22. (18.) Żyła.

Klasyfikacja dziennika SPORT po 17 konkursach

1. (1.) Tschofenig 1017 punktów, 2. (2.) Hoerl 951, 3. (5.) Deschwanden 782, 4. (3.) Paschke 778, 5. (4.) Kraft 754, 6. (6.) Forfang 595, 7. (8.) Hayboeck 562, 8. (7.) Wellinger 474, 9. (9.) Sundal 473, 10. (12.) Laniszek 394, 11. (13.) Wąsek 389 ... 21. (22.) Zniszczoł 200, 32. (32.) Wolny 86, 37. (35.) Stoch 68, 38. (38.) Żyła 59, 39. (36.) Kubacki 51.

* miejsce w zawodach / turnieju / klasyfikacji Pucharu Świata.

(gak)

Puchar Kontynentalny

Premia dla Japonii

W sobotę i niedzielę w Sapporo rozegrano trzy konkursy Pucharu Kontynentalnego. Bardzo ważne, bo miały wyłonić kraje, które będą mogły wystawić dodatkowego zawodnika w Pucharze Świata. Za sprawą dobrze spisującego się Macieja Kota mogła liczyć na to Polska.

W sobotę wygrał Norweg Robin Pedersen, który wyprzedził rodaków - Roberta Johanssona i Fredrika Villumstada. Szóste miejsce zajął Kot, ósme Kacper Juroszek, a Tymoteusz Amilkiewicz był 22. Klemens Joniak został zdyskwalifikowany za nieprawidłowy strój.

W niedzielę odbyły się dwa konkursy. Pierwszy wygrał Johansson przed Austriakiem Markusem Mellerem i Pedersenem. Najlepszy z Polaków Kot był 14., Amilkiewicz 18., a Juroszek został zdyskwalifikowany i zajął ostatnie 30. miejsce. Joniak nie przeszedł kwalifikacji. W drugim triumfował Villumstad przed Japończykiem Yukiyą Sato i Muellerem. Kot był czwarty, ale nic to nie dało, bo w ostatecznym rozrachunku to Japonia obok Norwegii i Austrii będzie mogła wystawić w kolejnych konkursach PŚ - w Willingen, Lake Placid i Sapporo - dodatkowego zawodnika. Pozostali Polacy zajęli miejsca: Joniak 17., Amilkiewicz 18., Juroszek 20.

(a)