Sport

Pytania się mnożą

TRYBUNA KIBICA – Ruch Chorzów

Piłkarze Ruchu Chorzów po porażce 1:3 (1:0) w Świdniku z trzecioligową Avią chcieli się zrehabilitować w wyjazdowym meczu Betclic 1. Ligi z zespołem Wieczystej Kraków na Arcellor Mittal Park w Sosnowcu. Wypisz, wymaluj – scenariusze meczu ligowego oraz spotkania pucharowego przedstawiały się identycznie, z tą różnicą, że piłkarze Ruchu w Sosnowcu prowadzenie obejmowali dwukrotnie.

Oczywiście, o ile należą się im słowa pochwały za to, że potrafili walczyć jak równy z równym z naszpikowaną gwiazdami Wieczystą, o tyle należy ich zganić za to, że w tak łatwy sposób oddali inicjatywę rywalom, tracąc – podobnie jak w Świdniku – pewne wydawało się zwycięstwo.
Uzasadnione w kontekście tych dwóch meczów jest pytanie, czy chorzowianie są zespołem, który będzie w stanie włączyć się do walki o awans do PKO BP Ekstraklasy? Wyjeżdżając do Sosnowca, Ruch zajmował 4. miejsce w tabeli Betclic 1. Ligi, więc od zespołu mającego aspiracje awansu na najwyższy szczebel rozgrywkowy w Polsce należy wymagać więcej; i że prowadząc dwukrotnie, zwycięstwa nie powinien oddać.

Niestety, stało się inaczej, a biorąc pod uwagę klasę najbliższych – co ważne – wyjazdowych rywali Ruchu, trudno przypuszczać, że będzie w stanie wrócić do Chorzowa z jakąkolwiek zdobyczą punktową. Trudno przecież liczyć na zwycięstwo nad Wisłą w Krakowie, choć z drugiej strony Biała Gwiazda może odczuwać w nogach mecze z Polonią Bytom i Wieczystą. Potem Niebieskich czeka wyjazd do Pruszkowa na mecz z Pogonią Grodzisk Mazowiecki, gdzie o punkty również nie będzie łatwo, bo pozycja beniaminka w tabeli Betclic 1. ligi nie wzięła się z przypadku. Serial wyjazdowych meczów Ruch zakończy z Odrą. Z założenia łatwo tam nie jest, a ponadto warto wziąć pod uwagę, że w Opolu na zwycięstwo nad Ruchem Chorzów czekają od końcówki rundy jesiennej sezonu 1978/79. A zatem niemal pół wieku...

W sumie trudno być optymistą, ale kibice Ruchu – jak to kibice – są pełni wiary w przełamanie złej passy.

Ryszard Czaban