Sport

Puszcza mówi „dość”

Role się odwróciły. Puszcza przełamała się po słabym starcie, a Lechia – wyhamowała po mocnym wejściu w 2025 rok.

Puszcza drugi raz w tym sezonie pokonała Lechię. Na zdjęciu gdański piłkarz Dominik Piła próbuje utrzymać „piłę”. Fot. Piotr Matusewicz/Press Focus

W pewnych aspektach można było odnieść wrażenie, że gdańszczanie zrobili krok w tył względem tego, co oglądaliśmy w poprzednich spotkaniach. Przede wszystkim ich obrona ponownie obniżyła poziom, co przybrało twarz słabo dysponowanego Eliasa Olssona. Szwed grał bardzo niepewnie, był zaangażowany w utratę pierwszego gola (18 min), a przy drugim (61 min) – w niedopuszczalny sposób sprokurował karnego. Lechia była w fazie rozegrania, Olsson był z piłką we własnej „szesnastce”, ale wszystko robił jak w zwolnionym tempie, przez co Mateusz Cholewiak do niego dobiegł, ubiegł i został sfaulowany.

Nie było jednak tak, że gospodarzom nic nie wychodziło. W pierwszej połowie zdobyli bramkę, tyle że ze spalonego i wywalczyli karnego, tyle że anulowanego (obie decyzje poprawne). Tuż przed przerwą Tomasz Neugebauer trafił z wolnego w poprzeczkę, a ten sam element bramki ostemplował także Tomas Bobcek (żeby nie było – jako pierwszy w poprzeczkę trafił pomocnik Puszczy Jani Atanasov). Im dłużej trwał jednak mecz, tym większe problemy mieli gdańszczanie, podczas gdy niepołomiczanie zacisnęli zęby i zachowali pierwsze czyste konto w 2025 roku. Zanotowali też piąte zwycięstwo w tym sezonie, a drugie z Lechią, dzięki któremu – co najważniejsze – wyprzedzili gdańszczan, ponownie spychając ich na drugie miejsce od końca. Sami jednak pozostają w strefie spadkowej, choć słaby początek rundy, po którym następuje progres, nie byłby dla nich nowością. - Tak zmotywowany zespół chciałbym widzieć w każdym meczu, a wtedy będziemy groźni dla każdego - zaznaczył trener Puszczy Tomasz Tułacz.

Piotr Tubacki

OCENA MECZU ⭐

◼  Lechia Gdańsk - Puszcza Niepołomice 0:2 (0:1)

0:1 – Mroziński, 18 min (asysta Barkowskij), 0:2 – Craciun, 61 min (karny)

LECHIA: Weirauch 5 – Piła 5, Pllana 4, Olsson 2, Kałahur 3 – Mena 6, Kapić 5, Neugebauer 5, Chłań 3 (67. Carenko 3) – Bobcek 4, Wjunnyk 3 (83. Sezonienko niesklas.). Trener John CARVER. Rezerwowi: Sarnawskyj, Gueho, Chindris, Wendt, Wójtowicz, D'Arrigo, Głogowski.

PUSZCZA: Komar 6 – Craciun 6, Szymonowicz 5, Jakuba 5, Mroziński 5 (46. Revenco 3) – Atanasov 5, Serafin 5 – Cholewiak 6 (69. Siplak 2), Żukow 6 (84. Klimek niesklas.), Abramowicz 5 – Barkowskij 6 (83. Kosidis niesklas.). Trener Tomasz TUŁACZ. Rezerwowi: Perchel, Sołowiej, Blagaić, Stępień, Stec.

Sędziował Tomasz Kwiatkowski (Warszawa) – 5. Asystenci: Arkadiusz Kamil Wójcik (Warszawa), Jakub Jankowski (Łódź). Widzów 9139. Czas gry: 95 min (46+49). Żółte kartki: Olsson (26. faul), Kapić (32. dyskusje) – Mroziński (14. faul), Craciun (30. faul), Revenco (47. niesport. zach.).

Piłkarz meczu – Mateusz CHOLEWIAK


GŁOS TRENERÓW

John CARVER: - To był inny rodzaj meczu niż ostatnio. Po raz pierwszy nie zaczęliśmy go dobrze, ale kiedy gra delikatnie się uspokoiła, to myślę, że była tylko jedna drużyna, która próbowała grać w piłkę. Nie sądziłem, że poniesiemy pierwszą porażkę pod moją wodzą. Gra była przede wszystkich fizyczna, a kiedy patrzyłem na dwie szatnie i je porównywałem, to wyglądało to tak, jakby chłopcy rywalizowali z mężczyznami. Mamy bardzo młodą drużynę, która pod względem fizycznym dopiero się rozwija

Tomasz TUŁACZ: -Gratulacje dla zespołu po wygraniu bardzo ważnego meczu i podniesieniu się po słabym początku rundy, kiedy zmagaliśmy się z licznymi problemami. Ale bardzo się cieszę, że nie ma narzekania, tylko radzimy sobie właśnie w taki sposób. Słowa uznania dla chłopaków za niesamowitą determinację. Taką Puszczą chciałbym widzieć w każdym meczu

MÓWIĄ LICZBY
LECHIA PUSZCZA
65 posiadanie piłki 35
6 strzały celne 3
13 strzały niecelne 10
8 rzuty rożne 7
8 faule 17
1 spalone 0
2 żółte kartki 3