Sport

Prośba o zachowanie spokoju i pokoju

Dopóki nie ma wyroku, nie powinniśmy osądzać ludzi – podkreślają członkowie Towarzystwa Olimpijczyków Polskich.

Przedstawiciele Towarzystwa Olimpijczyków Polskich wyrazili poparcie dla prezesa PKOl Radosława Piesiewicza. Fot. Piotr Nowak / PAP

Zrobili to podczas briefingu prasowego w Warszawie. Odnosili się do konfliktu między Polskim Komitetem Olimpijskim a Ministerstwem Sportu i Turystyki.

Przedstawiciele Towarzystwa Olimpijczyków Polskich obecni w Centrum Olimpijskim wyrazili poparcie dla prezesa PKOl Radosława Piesiewicza, podkreślając, że sportowcy i olimpijczycy są z niego zadowoleni.

Niepokój prezesa

– Widząc ostatni okres, liczbę różnych niepokojących zjawisk, złych, nieobiektywnych informacji na temat działalności Polskiego Komitetu Olimpijskiego, jesteśmy niepocieszeni, że ten klimat, który trwa, eskaluje w ostatnim czasie. Jest wiele wątków, które nie mają pokrycia. Są to insynuacje i pomówienia. Dopóki nie będzie rozstrzygnięć sądowych, to możemy mówić dużo złego. Jesteśmy bardzo zaniepokojeni tym stanem – podkreślił prezes TOP Mieczysław Nowicki, apelując o pomoc w poprawie wizerunku PKOl. – Mamy swoje uwagi i spostrzeżenia dotyczące pewnych rzeczy, które się dzieją. Nie chciałbym się odnosić do konkretów. Liczę na wyrozumiałość mediów. Nasza prośba – ludzi, którzy doświadczyli wiele w sporcie – aby zachować spokój i pokój – dodał Nowicki, srebrny i brązowy medalista olimpijski z Montrealu 1976 w kolarstwie szosowym.

Członkowie TOP odnosili się do konfliktu między prezesem PKOl a ministrem sportu i turystyki Sławomirem Nitrasem. Resort sportu we wrześniu 2024 poinformował o rozpoczęciu kontroli Krajowej Administracji Skarbowej w PKOl. 22 stycznia TVN24 podał natomiast, że KAS złożyła do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa, a sprawa dotyczy posługiwania się fałszywymi fakturami VAT na kwotę ponad 10 mln zł. PKOl zaprzeczył tym zarzutom.

Wyciszmy emocje

– Jesteśmy bardzo podzieleni, a my tego nie chcemy. Chcemy być razem. Za rok są zimowe igrzyska olimpijskie, na tym powinniśmy się skoncentrować, a nie na konfliktach. Dopóki nie ma wyroku, nie powinniśmy osądzać ludzi – skomentował sytuację Janusz Gerard Pyciak-Peciak, mistrz olimpijski z Montrealu 1976 w pięcioboju nowoczesnym.

– To nie jest nikomu potrzebne i nikomu nie służy. Apeluję do wszystkich: wyciszmy te emocje, chciejmy tylko sportowców, chciejmy ich medali, ich sukcesów. Dajmy i stwórzmy im warunki do tego – powiedziała Urszula Kielan, srebrna medalistka olimpijska w skoku wzwyż z Moskwy 1980.

Do ministra sportu i turystyki bezpośrednio zwróciła się Teresa Sukniewicz-Kleiber. – Chciałabym zaapelować, żeby było w tym troszeczkę więcej spokoju, żeby przyjął rolę negocjatora, żebyśmy nie osądzali nikogo, jeżeli nie ma jeszcze wyroku. Musimy się dogadywać, a nie walczyć ze sobą. Jesteśmy strasznie zniesmaczeni tą sytuacją – powiedziała olimpijka z Meksyku 1968.

Potrzeba dialogu

– Proszę pana ministra o dialog. Pan prezes PKOl, jak i my olimpijczycy, którzy tworzymy zarząd PKOl, pragniemy spotkać się z panem ministrem. Niech wyznaczy czas i znajdzie inne miejsce, niż budynek Centrum Olimpijskiego. W dialogu wszystko można dostrzec i poukładać – dodał Tadeusz Mytnik, srebrny medalista olimpijski z Montrealu 1976 w kolarstwie szosowym.

Piesiewicz pełni funkcję prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego od 2023 r. W latach 2018-24 pełnił tę samą funkcję także w Polskim Związku Koszykówki.