Sport

Problemy po gorzowsku

Przed nami ostatnia niewiadoma krajowego sezonu, czyli rewanżowy baraż o ekstraligę pomiędzy Stalą Gorzów i Polonią Bydgoszcz.

Czy Maksymilian Pawełczak okaże się języczkiem u wagi barażowej rywalizacji? Fot Marcin Karczewski/PressFocus

PGE EKSTRALIGA

Pierwsze spotkanie wygrali jeżdżący w Metalkas 2. Ekstralidze Poloniści, ale zaledwie czteropunktowa zaliczka (47:43) stawia gorzowian w roli zdecydowanych faworytów rewanżu, w którym na dobrą sprawę wygranie jednego biegu podwójnie zapewni odrobienie strat. Patrząc stricte sportowo bydgoszczanie, którzy już drugi sezon z rzędu bardzo chcą wrócić do najwyższej klasy rozgrywkowej, nie mają większych szans na terenie ekstraligowca.

Jest jednak małe „ale", a mianowicie piętrzące się problemy natury finansowej Stali. Nie jest powiedziane, że nawet jeśli uda im się nie spaść, to w kolejnym sezonie pojadą w ekstralidze. Klub już przed rokiem miał ogromne problemy, a w obecnym raczej nie poprawił finansowych notowań. Na początku tygodnia gorzowscy radni zadecydowali, że wniosek prezydenta Jacka Wójcickiego o poręczenie klubowi kredytu na poziomie trzech mln zł został odrzucony głosami 8 do 14 przeciwko, przy jednej osobie wstrzymującej się. Miasto może poręczyć kredyt nie pytając radnych o zgodę do dwóch milionów złotych - to jednak za mało dla mającej sześć mln długu Stali. - Co teraz miasto zrobi ze stadionem? Nie rozumiem czemu radni nie zgodzili się nawet na dyskusję o tym, czy poręczać kredyt – stwierdził ze smutkiem prezydent cytowany przez Radio Gorzów. W takich warunkach z pewnością nie jest łatwo skupić się w stu procentach na ściganiu, zawodnicy, wobec których są zaległości finansowe, nie są od tego odcięci.

Gdzie szans mogą szukać bydgoszczanie? Przede wszystkim w Szymonie Woźniaku, który spędził w Gorzowie siedem sezonów i z pewnością nie zapomniał kątów „na Jancarzu". Wielkim wzmocnieniem Gryfów na mecze barażowe okazał się również Maksymilian Pawełczak. Uznawany za ogromny talent stracił cały sezon przez... PESEL. Choć wygrywał regularnie ze starszymi kolegami w zawodach juniorskich, na ligowy debiut musiał poczekać do baraży, ponieważ dopiero 21 września skończył 16 lat, czym osiągnąłwymagany regulaminem wiek uprawniający do startu w zawodach ligowych. W pierwszym meczu był najlepszym zawodnikiem (10+1) swojej drużyny. Jeśli powtórzy wynik na wyjeździe, szanse Polonii wzrosną.

Mariusz Rajek