Premiera mistrzów
Na początku gramy z zespołami niżej notowanymi, ale to nie będą łatwe mecze. Jeśli nie podejdziemy do nich odpowiednio nastawieni, to może się źle skończyć – podkreślił Marcin Komenda, rozgrywający Biało-czerwonych.
Nikola Grbić (drugi z prawej) i jego ferajna są gotowi do obrony złota. Fot. Mirosław Woźniak/Press Focus
W czterech krajach: we Włoszech, w Bułgarii, Finlandii i Rumunii ruszył EuroVolley 2026. Polacy rywalizują w grupie B, która swoje mecze rozgrywa w Sofii, i walkę zaczną w czwartek. Na początek zmierzą się z Portugalią (godz. 15.00, transmisja od 14.45 w Polsacie, Polsacie Sport 1, Polsacie Sport Extra 2 oraz na platformie Polsat Box Go).
Rywal to nie jest zespół z najwyższej półki. W światowym rankingu są klasyfikowani dopiero na 26. miejscu, przewodzą w nim Polacy. Nie oznacza to, że Portugalczycy nie potrafią grac w siatkówkę. Rozgrywający Miguel Tavares Rodrigues – akurat w tym roku w kadrze go zabrakło - znakomicie radzi sobie w Tauron Lidze, w ostatnim sezonie świętując z Aluronem CMC Wartą Zawiercie mistrzostwo kraju. Polską ligę doskonale zna też Alexandre Ferreira, też grał w Warcie i LUK Lublin. Liczy sobie już 35 lat i jest liderem drużyny z Półwyspu Iberyjskiego. Przy nim na siatkarskie wyżyny mają się wznieść młodzi, jak 21-latkowie Diogo Fevereiro i Tomas Teixeira.
Dla nich to przyjemność
Portugalczycy z respektem podchodzą na naszego zespołu. Doceniają jego klasę. Joao Jose, trener Portugalii, przyznał, że Polacy (wraz z Bułgarią) są na wyższym poziomie, ale… - Dla nas to przyjemność móc grać z najlepszymi. Naszym celem jest walczyć odważnie i zdobyć jak najwięcej punktów – powiedział.
Federacja portugalska tak opisuje Biało-czerwonych: „W przyjęciu wyróżniają się trzy światowej klasy nazwiska. Wilfredo Leon, 2,01 metra, urodzony na Kubie i naturalizowany, jest powszechnie uważany za jednego z najlepszych graczy na świecie. Wyróżnia się imponującą ponad 130 km/h zagrywką i skocznością. U jego boku jest Tomasz Fornal (nr 21), niedawno wybrany MVP Ligi Narodów 2026, który gwarantuje idealną równowagę w przyjęciu, obronie i ataku. Jest jeszcze kapitan Aleksander Śliwka, autentyczny mózg zespołu. Jest znakomitym technikiem i taktykiem. W ataku Bartłomiej Bołądź, ze swoimi 2,04 metrami ma niszczycielską moc lewego ramienia. Na środku siatki Bartłomiej Lemański z kolosalnym 2,17 m, i Szymon Jakubiszak, 2,10 m, tworzą autentyczny ludzki mur. Na zamknięcie konstrukcji wyłania się filar obronny, libero Jakub Popiwczak. Obdarzony zwinnością kota, zapewnia stabilność wymaganą przy przejściu do ataku".
Majchrzak w gotowości
Polacy, którzy bronią tytułu mistrzowskiego, od poniedziałku są w Sofii. We wtorek mieli już dwa treningi – przed południem w siłowni, a po obiedzie w mieszczącej 12,3 tys. ludzi Arenie Sofia. Trener Nikola Grbić zdecydował się zabrać do Bułgarii 15 siatkarzy, o jednego więcej niż może zostać zgłoszonych do turnieju. Możliwa jest jednak jedna zmiana spowodowana kontuzją lub chorobą, dlatego w gotowości pozostaje środkowy Jakub Majchrzak.
Polacy z niecierpliwością czekają na początek zawodów. Przekonują, że koncentracji im nie zabraknie. - Nie jesteśmy jeszcze w szczytowej dyspozycji. Mam nadzieję, że będzie rosła z każdym kolejnym meczem i tak aż do finału – stwierdził Aleksander Śliwka, kapitan naszej drużyny. – O Portugalczykach nie wiemy zbyt dużo. Nie są faworytami, natomiast jak z każdym trzeba zachować koncentrację, żeby nic nie umknęło. Pamiętajmy, że portugalskie drużyny potrafiły sprawić niespodzianki w europejskich pucharach, więc musimy uważać – dodał.
Świetnie przygotowani
Nasz przyjmujący przez długi czas zmagał się z problemami zdrowotnymi. Obecnie wydaje się jednak, że wszystko jest w porządku, a on sam jest gotowy do gry o najwyższe cele. – Wykonałem bardzo dużo pracy, by wrócić na wysoki poziom – przekonywał.
Marcin Komenda po treningach w Sofii nie krył zadowolenia z dyspozycji drużyny. - Jesteśmy gotowi do mistrzostw. Już je czujemy. Jesteśmy świetnie przygotowani, co widać było po treningu. Było dużo jakości, dużo pozytywnej energii – podkreślił.
(mic)
