Pożegnanie z Kądziorem
Piast pozyskał trzech piłkarzy, a w ostatnich dniach doszło do kilku wypożyczeń. Władze gliwiczan nie ukrywają, że było to koniecznością w związku z „naprawą” budżetu przeznaczanego na pensje.
Damian Kądzior już Piastowi nie pomoże. Został wypożyczony do Stali Mielec. Fot. Mateusz Sobczak/PressFocus.pl
Od listopada przy Okrzei władze klubu, jak i władze miasta mocno wzięły się za porządki. Wcześniejszym działaniem był audyt, który wykazał duże długi (ok. 33 miliony). Straty udało się załatać pożyczkami, a od pewnego czasu trwa prostowanie wydatków na pensje.
Ruchy bilansujące
Te, co było widać w raportach i sprawozdaniach finansowych, w ostatnich sezonach były na zbyt wysokim poziomie. Przypomnijmy, że za „zdrową” barierę uznaje się 60-70 proc. wpływów klubu przeznaczanych na pensje. Przy Okrzei niebezpiecznie zbliżano się nawet do pułapu stu procent! [Dokładnie 96 proc. - przyp. red.]
Gdy pozyskano tańszych zamienników w osobach Erika Jirki, Akima Zedadki i Thierry'ego Gale oraz przedłużono kontrakt z Patrykiem Dziczkiem, musiało dojść do ruchów w drugą stronę. – Dokonujemy kilku ruchów „wyjściowych”, pozwalających rozsądnie planować budżet na tak zwaną szatnię - poinformował Łukasz Lewiński, prezes Piasta. Te ruchy rozpoczęły się w ostatnich dniach. Do Rekordu Bielsko-Biała wrócił Szczepan Mucha. 20-latek, którego nowy kontrakt obowiązuje do lata 2026, ma ogrywać się w swoim byłym klubie na wypożyczeniu. Dużo ważniejszym posunięciem z punktu widzenia budżetu klubu jest odejście Damiana Kądziora. Skrzydłowy, który w przeszłości był kluczowym piłkarzem, ma jeden z najwyższych kontraktów w klubie. Umowa wygasała latem, ale gliwiczanie porozumieli się ze Stalą Mielec, do której 32-latek został wypożyczony i ona będzie płaciła część pensji piłkarza. Wydaje się więc, że Kądzior już dla Piasta nie zagra. Były piłkarz Górnika Zabrze czy Dinama Zagrzeb przy Okrzei rozegrał sto siedem spotkań, strzelając 14 goli i notując 19 asyst.
Szukają napastnika?
Zimowe okno transferowe jeszcze jest otwarte, czy w związku z tym można spodziewać się transferów do klubu? Normalnie odpowiedź raczej byłaby przecząca, ale z uwagi na fakt, że w meczu z Legią Andreas Katsantonis zerwał więzadła w kolanie i czeka go roczna pauza, w ataku gliwiczan zrobiła się wyrwa. Władze Piasta zdają sobie z tego sprawę, ale jak przyznaje prezes klubu, poszukiwania, a przede wszystkim negocjacje do łatwych nie należą, bo gliwiczanie muszą trzymać się budżetu i ograniczeń finansowych. – Ciągle pracujemy, ale tu negocjacje są naprawdę trudne i na dziś niczego nie przesądzam – dodaje Łukasz Lewiński. Nie tylko więc w najbliższym meczu ligowym z GKS-em Katowice, Piast i trener Aleksandar Vuković radzić będzie musiał sobie w okrojonym składzie. Szkoleniowiec pokazał jednak w przeszłości, że potrafi wyciągnąć maksimum z materiału ludzkiego jakim dysponuje.
(KRIS)
CZY WIESZ, ŻE...Damian Kądzior ma w swoim CV sześć występów w narodowych barwach. Było to w latach 2018-20. Zdobył w nich jednego gola. Z trafienia cieszył się w spotkaniu eliminacji mistrzostw Europy z Izraelem w Warszawie 10 czerwca 2019 roku.