Powtórka z rozrywki
Emanująca spokojem Jagiellonia Białystok pewnie awansowała do 1/8 finału Ligi Konferencji.
Jesus Imaz (z lewej) w dwumeczu z Baćką Topola zdobył trzy gole. Fot. PAP / Artur Reszko
LIGA KONFERENCJI
Sztab szkoleniowy Jagiellonii z pewnością przyglądał się temu, jak TSC Baćka Topola radził sobie w ostatnim meczu ligowym. Nie trzeba być ekspertem, żeby zauważyć, jak wielkie problemy obronne w dość prostych sytuacjach mieli zawodnicy Jovana Damjanovicia w niedzielnym starciu z Tekstilakiem Odżaci (porażka 1:2). Szczególnie słabo grał Stefan Jovanović, prawy obrońca. 30-latek popełniał niewybaczalne błędy, ale mimo tego trener Damjanović postanowił dać mu kolejną szansę w meczu z Jagiellonią. Już w 8 minucie 42-letni szkoleniowiec mógł żałować swojej decyzji, ponieważ Jovanović wspomógł… białostoczan w zdobyciu gola. Nie potrafił upilnować Kristoffera Hansena, który po kapitalnym podaniu Jesusa Imaza znalazł się w sytuacji sam na sam i wyprowadził ekipę z Podlasia na prowadzenie.
Gospodarze nie chcieli zatrzymać się na jednym golu, więc okazji na kolejne trafienie było w kolejnych kilku minutach więcej. Ostatecznie żadna z nich nie zakończyła się bramką, a to wykorzystali przyjezdni z Serbii. Baćka Topola w 17 minucie doprowadziła do wyrównania. Ivan Milosavljević dośrodkował z prawej strony, a Marko Lazetić strzałem głową pokonał Sławomira Abramowicza. Zaczęły więc spełniać się słowa trenera Jovana Damjanovicia, który podkreślał, że jego drużyna się nie podda. – Nasi zawodnicy znają swoją jakość i będą się przeciwstawiać. Mamy w sobie siłę i możemy być konkurencyjni. Zaliczyliśmy historyczne pół roku, więc będzie w nas wiara. Moi zawodnicy zobaczyli już, że nie muszą być tylko uczestnikami meczów w Lidze Konferencji. Przekonali się, że mogą strzelać bramki i wygrywać – powiedział przed spotkaniem serbski szkoleniowiec. Ostatecznie jednak walka TSC zakończyła się na jednym golu i nieprzekonującej grze do końca.
Po golu na 1:1 spotkanie zrobiło się brzydkie, bo pełne fauli. Jagiellonia grała bez nerwów. Miała przewagę, ale nie chciała za wszelką cenę zdobyć kolejnego gola. Wyczekiwała odpowiedniego momentu na atak i taki nadarzył się w 70 minucie. Wtedy Afimico Pululu ruszył lewym skrzydłem, urywając się rywalom. Zszedł z futbolówką do środka boiska i zagrał do Mikiego Villara. Były piłkarz Wisły Kraków odegrał na prawą stronę do Imaza. Gdy wydawało się, że akcja została wyhamowana, 34-latek znów – tak jak w poprzednim tygodniu – zaczarował. Oddał niezwykle precyzyjny strzał sprzed pola karnego. Piłka odbiła się od słupka i wpadła do siatki. Bramkarz TSC został pozbawiony szans na skuteczną interwencję.
Gdy Jagiellonia po raz drugi wyszła na prowadzenie, goście przestali już zwracać uwagę na grę w defensywie. Białostoczanie zaczęli nękać ich kontrami i w ten sposób w 76 minucie padł gol na 3:1. Darko Czurlinow delikatnie uderzył, ale to nie on skierował piłkę do bramki. Błąd techniczny Viktora Radojevicia spowodował, że to właśnie obrońca TSC pokonał swojego bramkarza. Serbowie byli bezradni. Nie byli w stanie powstrzymać mistrzów Polski przed zwycięstwem, a trzeci gol Jagiellonii był gwarancją awansu do 1/8 finału Ligi Konferencji. Po raz drugi „Duma Podlasia” wygrała z Baćką Topola 3:1, po pierwszej połowie remisując 1:1.
Dziś ekipa Adriana Siemieńca pozna kolejnego rywala. Będzie nim albo Legia Warszawa, albo Cercle Brugge.
Kacper Janoszka
◼ Jagiellonia Białystok – TSC Backa Topola 3:1 (1:1). W pierwszym meczu 3:1. Awans Jagiellonia
1:0 – Hansen (8), 1:1 – Lazetić (17), 2:1 – Imaz (70), 3:1 – Radojević (76, samobójcza)
JAGIELLONIA: Abramowicz – Saczek (45. Wojtuszek), Skrzypczak, Ebosse, Moutinho – Flach, Kubicki, Hansen (71. Pietuszewski) – Villar (71. Czurlinov), Pululu (80. Diaby-Fadiga), Imaz (80. Romanczuk). Trener Adrian SIEMIENIEC.
TSC: Ilić – Jovanović, Djordjević, Degenek, Radojević – Radin, Pejić (78. Pantović), Stanić (80. Stanczić) – Milosavljević (59. Savić), Lazetić, Mboungou (78. Sos). Trener Jovan DAMJANOVIĆ.
Sędziował Allard Lindhout (Holandia). Widzów 10 243. Żółte kartki: Skrzypczak, Ebosse – Radin, Stanić, Pejić.