Powtórka z finału
ŁKS Commercecon Łódź i DevelopRes Rzeszów zagrają w finale turnieju Giganci Siatkówki. W półfinale trudniejszą przeprawę miały łodzianki.
Rzeszowianki po raz drugi z rzędu mają szansę wygrać turniej w Twardogórze. Fot. Giganci Siatkówki
Tegoroczna edycja jest również mocno obsadzona. Biorą w nim udział: mistrz DevelopRes Rzeszów i wicemistrz Polski ŁKS Commercecon Łódź oraz mistrz Węgier Vasas Obuda Budapeszt i czołowa francuska ekipa Volero Le Cannet. Dla naszych zespołów jest to ostatni sprawdzian przed startującymi w przyszłym tygodniu rozgrywkami Tauron Ligi.
W pierwszym półfinale zmierzyły się ŁKS z Vasas Obuda. Mecz nie stał na najwyższym poziomie. Widać było, że obie ekipy dalekie są jeszcze od wysokiego poziomu. W łódzkim zespole, po zmianach kadrowych, wciąż jeszcze brakuje zrozumienia i zgrania. Od początku obie drużyny grały nierówno i zrywami. Lepiej zaczęły mistrzynie Węgier, bo od prowadzenia 3:0. Po chwili z przodu były łodzianki (6:5). I tak przez cały mecz. W kluczowych momentach łodzianki były jednak skuteczniejsze. Przede wszystkim lepiej prezentowały się w bloku, w którym błyszczały Sonia Stefanik i Anna Obiała. Doświadczeniem i spokojem imponowała też Regiane Bidias, która w czwartek obchodziła 39. urodziny. Trzymała przyjęcie, nie myliła się w ataku. Była najpewniejszym punktem zespołu.
Węgierki, mimo problemów, dzielnie walczyły. Prezentowały wielkie serce do gry. Nadspodziewanie dobrze radziła sobie zwłaszcza przyjmująca Michelle Ohwobote. Choć mierzy zaledwie 178 cm sprawiała naszym siatkarkom sporo problemów. To ona miała największy udział w wygraniu trzeciego seta przez Vasas Obuda. Węgierki były blisko doprowadzenia do tie-breaka. W czwartej odsłonie miały setbola. ŁKS wyszedł z kłopotów i awansował do finału.
W drugim półfinale DevelopRes nadspodziewanie łatwo ograł Volero. Choć emocji było mniej niż w pierwszym starciu, gra była płynniejsza i stojąca na wyższym poziomie.Rzeszowianki szybko postanowiły pokazać, kto będzie rządził na parkiecie. Ataki Marrit Jasper, Taylor Banister i Julity Piaseckiej siały spustoszenie po francuskiej stronie. Przede wszystkim jednak zawodniczki Volero miały ogromne kłopoty w przyjęciu zagrywki. To ten element okazał się decydujący. W drugim secie np gra była wyrównana do stanu 16;16. Potem nastąpiła fatalna seria Francuzek. Do końca partii zdobyły zaledwie dwa punkty, bo nie umiały dokładnie dograć piłki do rozgrywającej. Ostatni punkt w meczu DevelopRes też wywalczył dzięki zagrywce. Jasper zaserwowała asa.
W finale zawodów dojdzie zatem do rewanżu za ostatni finał mistrzostw Polski.
(mic)
WYNIKI
◼ DevelopRes Rzeszów – Volero Le Cannet 3:0 (25;19, 25:18, 25:20)
Sobota, 4 października