Powrót Mikaeli Shiffrin
ALPEJSKI PŚ
LjutiĆ prowadziła po pierwszym przejeździe, a w drugim powiększyła przewagę, wyprzedzając Szwedkę Sarę Hector o 1,26 oraz Niemkę Lenę Duerr o 1,28 s. 21-letnia Chorwatka odniosła trzecie zwycięstwo w karierze i w tym sezonie, po sukcesach w Semmering i w Kranjskiej Gorze. W klasyfikacji generalnej PŚ awansowała na czwartą pozycję, a w slalomowej na drugą. Liderką pierwszej z nich pozostaje Włoszka Federica Brignone, a w slalomie Szwajcarka Camille Rast.
Shiffrin, która wróciła na stoki po dwumiesięcznej przerwie, straciła do Chorwatki 2,04 s. Po pierwszym przejeździe, w którym uzyskała piąty wynik, przyznała, że nie liczy na zwycięstwo. - Nie przyjechałam tutaj, żeby wygrać. Dziewczyny jeżdżą szybko, a przede mną dużo pracy - oceniła najbardziej utytułowana alpejka w historii, mająca w dorobku 99 zwycięstw w zawodach Pucharu Świata.
Amerykanka doznała urazu brzucha 30 listopada podczas slalomu giganta w amerykańskim Killington, gdzie zmierzała ku historycznemu setnemu triumfowi w PŚ. Została przekłuta niezidentyfikowanym przedmiotem, prawdopodobnie fragmentem kijka lub zaczepem siatki zabezpieczającej, a głęboka rana wymagała operacji.
W Courchevel zawodniczki rywalizowały w ostatnim slalomie przed mistrzostwami świata, które we wtorek rozpoczną się w austriackim Saalbach.