Sport

POSTAĆ KOLEJKI

MARIUSZ FORNALCZYK

Fot. Marta Badowska/Pressfocus.pl

Jedną z rewelacji rundy wiosennej jest Korona. W pierwszych pięciu ligowych meczach tego roku zdobyła aż 11 punktów. W tym względzie o „oczko” lepsza jest tylko Pogoń. Dzięki kolejnym punktom i zwycięstwom, jak w sobotę w Mielcu ze Stalą, drużyna prowadzona przez Jacka Zielińskiego dużymi susami oddala się od strefy spadkowej.

Duża w tym zasługa Mariusza Fornalczyka. Wychowanek Polonii Bytom w kieleckim zespole odpalił aż miło. To on jest tym, który inicjuje akcje ofensywne. Połyka przestrzeń i ogrywa kolejnych rywali. To po jego akcjach koledzy mają sytuacje, a ze „Stalówką” właśnie jego trafienie w końcówce zdecydowało o bezcennych punktach. Asysta w remisowym i trudnym meczu z Cracovią, asysta w wygranym spotkaniu ze Śląskiem czy teraz gol w Mielcu. 22-latek może czuć zadowolenie i satysfakcję.

Pewnie cieszy się nie tylko trener Zieliński, ale też szkoleniowiec reprezentacji Polski do lat 21 Adam Majewski. Fornalczyk to ważny piłkarz naszej młodzieżówki, którą już przecież za trzy miesiące na Słowacji czekają Młodzieżowe Mistrzostwa Europy. Biało-czerwoni będą rywalizować w grupie z Gruzją, Portugalią i Francją i bynajmniej za południową granicę nie chcą jechać w roli statystów.

Co do Fornalczyka, to jako wielki talent śląskiej piłki już jako 17-latek trafił do Pogoni Szczecin, gdzie debiutował w ekstraklasie w sierpniu 2020 roku. Miał przebłyski, ale kibice pamiętali go raczej z kolejnych fryzur, w tym przefarbowanych włosów. W portowym klubie się nie przebił. Było wypożyczenie do Niecieczy, potem powrót do Szczecina. Ale tak po prawdzie dopiero teraz pokazuje moc. Okrzepł, nabrał pewności siebie, rozwija skrzydła i oby w kolejnych grach tego sezonu grał na takim poziomie, jak w ostatnich tygodniach.

(zich)