Sport

POSTAĆ KOLEJKI

KAMIL GROSICKI

Fot. Szymon Górski/PressFocus

Gdyby na niewiele ponad miesiąc przed początkiem eliminacji do mistrzostw świata polecić jakiegoś wyróżniającego się polskiego piłkarza z ekstraklasy w kontekście marcowych powołań do kadry Michała Probierza, to numerem 1 bez dwóch zdań byłby Kamil Grosicki.

Niestety, po Euro nasz świetny skrzydłowy, którego bilans w biało-czerwonych barwach to 94 występy i 17 bramek, zakończył reprezentacyjną karierę. Jak pokazują dwie wiosenne kolejki, może uczynił to za wcześnie! Start tego roku „Turbo Grosik” ma znakomity! Zwycięski gol po indywidualnej akcji w meczu z Zagłębiem Lubin, do tego reprezentacyjny poziom w rywalizacji z Górnikiem w piątek, gdy dwa razy pokonywał bezradnego Michała Szromnika.

Pierwsza część sezonu nie była w jego wykonaniu, jak zresztą całego zespołu Pogoni, udana. W 17 grach miał dwa zdobyte gole. Teraz w dwóch meczach strzelił trzy. Dwa poprzednie sezony kończył z 13 trafieniami, więc kto wie, czy i teraz nie będzie podobnie? Dodajmy, że do tych pięciu bramek dopisać też trzeba pięć asyst, więc liczbowo już teraz w wykonaniu 36-letniego gracza nie jest źle.

Z przeżywającą problemy finansowo-organizacyjne Pogonią ma ważny kontrakt do czerwca 2026 roku. Jak jednak podkreśla, piłka dalej go cieszy, a im bliżej końca kariery, tym bardziej się stara, tym bardziej jest widoczny. To trochę jak w przypadku już prawie 40-letniego Lukasa Podolskiego w Górniku, którego też na koniec roznosi energia i jak może pomaga zespołowi.

Pogoń po dwóch kolejnych wygranych wiosną mocno poprawiła swoją pozycję w tabeli, jest w czołówce, a z „Grosikiem” w takiej formie może być jeszcze lepiej!

(zich)