Poprzeczka w górę
To będzie najtrudniejszy przeciwnik z dotychczasowych – tak potencjał Fenerbahce Stambuł ocenił Lukas Vasina, przyjmujący Asseco Resovii.
Stambuł przywitał rzeszowian deszczem i chłodem. Fot. Facebook/Asseco Resovia
Rzeszowianie w poprzednim sezonie wygrali Puchar CEV. W bieżącej edycji spisują się równie dobrze i są na najlepszej drodze do obrony trofeum. Do ćwierćfinału awansowali bez strat. W meczach z Orion Stars Doetinchem, VK Lwy Praga i Pafiakos Pafos stracili tylko jednego seta. Trzeba jednak zaznaczyć, że nie były to drużyny z europejskiego topu. W 1/4 finału poprzeczka powędruje już wyżej. Fenerbahce Stambuł to jedna z czołowych ekip Turcji. Ma sporo atutów. Największą gwiazdą zespołu jest Earvin N'gapeth. Francuz jest jednym z najlepszych siatkarzy świata, to dwukrotny mistrz olimpijski. Do Fenerbahce trafił jednak już w trakcie sezonu. Czołowymi postaciami są też rozgrywający Fabian Drzyzga, który w poprzednim sezonie występował jeszcze w Asseco Resovii, oraz serbski bombardier Drażen Luburić. – Będzie ciężko. Oglądałem kilka meczów Fenerbahce i grają oni na wysokim poziomie. To najtrudniejszy przeciwnik z dotychczasowych. Będziemy walczyć o każdą piłkę – zapewnił Lukas Vasina, przyjmujący zespołu z Rzeszowa.
W Pucharze Challenge pozostały już tylko cztery drużyny. Bogdanka LUK Lublin w walce o finał zagra w Lizbonie ze Sportingiem. Jest faworytem. Wicemistrz Portugalii regularnie występuje w Pucharze Challenge i najdalej dochodził do półfinału. W kadrze nie ma znanych zawodników. Polscy kibice mogą kojarzyć Jana Galabova, który w latach 2020-22 był zawodnikiem pierwszoligowej Visły Bydgoszcz. Mocnym punktem jest Edson Alberto Valencia Gonzalez, który jest najskuteczniejszym zawodnikiem Sportingu. Gdzie im jednak do Wilfredo Leona, Kewina Sasaka, Aleksa Grozdanowa czy Thalesa Hossa.
Rewanże za dwa tygodnie w Rzeszowie i Lublinie.
(mic)
MECZE POLSKICH DRUŻYN
Środa, 12 lutego
◼ STAMBUŁ, 17.00: Fenerbahce Medicana – Asseco Resovia
◼ LIZBONA, 20.30: Sporting CP – Bogdanka LUK Lublin