Polskie perełki dla selekcjonera

POJEDYNEK KOLEJKI

Piotr SAMIEC-TALAR
Data ur.: 2 listopada 2001 r.
Miejsce urodzenia: Środa Śląska
Wzrost/waga: 181/70
Kluby: Polonia Środa Śląska, Śląsk Wrocław, Widzew Łódź, GKS Katowice, Śląsk
Mecze/bramki w ekstraklasie: 104/12
Wartość rynkowa: 450 tysięcy euro
Kontrakt do: 30 czerwca 2027 r.

Piotr Samiec-Talar. Fot. Paweł Andrachiewicz / Press Focus

Piotr Samiec-Talar to bez wątpienia jeden z najbardziej zachwycających Polaków w ekstraklasie. Eksplozja jego talentu i formy jest na tyle duża, że media wysuwają sugestie pod adresem Jana Urbana, by sprawdził kapitana Śląska Wrocław podczas jesiennych meczów Ligi Narodów. I nie ma większego znaczenia, że selekcjoner podczas ostatniego zgrupowania wśród pomocników miał do dyspozycji m.in. Piotra Zielińskiego, Oskara Pietuszewskiego, Bartosza Kapustkę czy Sebastiana Szymańskiego.

Lewa noga – palce lizać

Piotrek w ostatnich meczach pokazał, że może powoli myśleć o spełnieniu marzenia, by grać w reprezentacji Polski stwierdził dyrektor sportowy Wojskowych, Rafał Grodzicki, ale co tam opinia „Grodka”... Na korzyść 24-latka przemawiają statystyki, a te są imponujące: trzy gole, trzy asysty i pierwsze miejsce w klasyfikacji kanadyjskiej. Do tego przynależność do ścisłej ligowej czołówki pod względem kluczowych podań. Miał ich 15, co dawało trzecie miejsce w rozgrywkach. To nie jest już klasyczny skrzydłowy, który otrzymuje piłkę przy linii i próbuje wygrać pojedynek jeden na jeden. To pomocnik, który szuka piłki, potrafi zejść niżej, żeby pomóc w rozegraniu. Może rozpoczynać akcję jako środkowy pomocnik, chętnie pojawia się między liniami, by kilkadziesiąt sekund później wbiegać w pole karne niczym drugi napastnik. Jego świetnie ułożona lewa noga dodatkowo zwiększa wachlarz możliwości. Precyzyjnie wykonuje stałe fragmenty gry, potrafi uderzyć z dystansu lub idealnie dograć ostatnie podanie do kolegów. Z jednego z najbardziej utalentowanych zawodników Śląska stał się jego prawdziwym liderem.  Ma wielki talent. Wierzę, że na tyle duży, że pozwoli mu grać w reprezentacji Polski. Jeżeli selekcjoner uzna, że będzie przydatny drużynie, to będę bardzo zadowolony. To tylko potwierdzi pracę, którą wspólnie wykonujemy – taką laurkę zdecydowanemu liderowi naszych Złotych Butów wystawił trener Ante Simundza.

Kajtek nabiera pewności siebie

Po drugiej stronie w Białymstoku powinien hasać Kajetan Szmyt, którego Opatrzność obdarzyła równie wielkim talentem, a który w przeciwieństwie do orok starszego kolegi zaliczył praktycznie wszystkie młodzieżowe reprezentacje Polski. Także ma papiery upoważniające do nadziei na seniorskie powołanie. Niestety, jego dobrze zapowiadająca się kariera w pewnym momencie mocno wyhamowała. Nie strzelał goli, nie notował asyst, nie zdobywał żadnych „twardych” liczb. Ciąży mi to z tyłu głowy. Każdy zawodnik ofensywny chce strzelać i asystować, więc też chciałbym mieć kilka bramek więcej na koncie – wyznał wychowanek Warty Poznań, który do Dumy Podlasia trafił z Lubina za rekordowe 700 tysięcy euro i miał zapełnić lukę po odejściu Pietuszewskiego. Teraz Kajtek pod okiem trenera Adriana Siemieńca staje się coraz ważniejszym ogniwem Jagiellonii. Nabrał pewności siebie, a jego szybkość, technika, umiejętności gry jeden na jeden i dogrania piłki w pole karne sprawiają, że znów mówi się o nim w kraju.

Zbigniew Cieńciała

Kajetan SZMYT
Data ur.: 29 maja 2002 r.
Miejsce urodzenia: Poznań
Wzrost/waga: 171/68
Kluby: Warta Poznań, Górnik Polkowice, Warta, Nielba Wągrowiec, Górnik Polkowice, Warta, Zagłębie Lubin, Jagiellonia Białystok
Mecze/bramki w ekstraklasie: 132/15
Wartość rynkowa: 600 tysięcy euro
Kontrakt do: 30 czerwca 2029 r.

Kajetan Szmyt. Fot. Weronika Morciszek / Press Focus

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się