„Poldi” szalał na trybunach!
Lukas Podolski chce przejąć Górnika, ale w niedzielę znajdował się wśród ultrasów 1. FC Koeln podczas meczu z Fortuną Duesseldorf.
Lukas Podolski na trybunie ultrasów stadionu w Kolonii.
GÓRNIK ZABRZE
Kilka miesięcy temu, a dokładnie 10 października 2024 roku, Lukas Podolski oficjalnie pożegnał się z kibicami kolońskiego klubu, gdzie startował do swojej wielkiej kariery zwieńczonej mistrzostwem świata w 2014 roku, dwoma brązowymi krążkami na MŚ i wicemistrzostwem Europy w 2008 roku.
Na ogrodzeniu w koszulce
Jego oddanie dla 1. FC Koeln było też widoczne w ostatnim, niedzielnym meczu 1. Koeln z Fortuną Duesseldorf. „Poldi” poleciał na to spotkanie z Zabrza i – ponownie jak w październiku – wylądował na trybunie ultrasów kolońskiego klubu! „Podczas derbów Renu Lukas Podolski (39 l.) nie mógł pozostać w loży VIP. Ulubieniec Kolonii i były piłkarz reprezentacji wspiął się na ogrodzenie w koszulce 1. FC i dopingował swoich chłopaków z trybun. Ostatecznie z Duesseldorfem padł tylko remis i kolończycy stracili pierwsze miejsce w tabeli 2. Bundesligi” – czytamy w Bildzie.
Dodajmy, że - jak pisze gazeta - przed rozpoczęciem spotkania kibice/ultrasi 1. FC Koeln zaprezentowali… makabryczną choreografię. Ponury mężczyzna z krawatem 1. FC trzyma nóż przy gardle bogini szczęścia Fortuny. Do tego pojawił się napis: „Szczęście nie jest darem bogów”. Jak napisała niemiecka gazeta taki cytat jest „niepokojący w czasach ataków nożowników w naszym kraju”.
Spotkanie ostatecznie skończyło się remisem 1:1. Fortuna szczęśliwie wyrównała w ostatniej minucie. Na skutego tego 1. FC Koeln utracił fotela lidera na rzecz HSV. Dodajmy, że w ataku gospodarzy grał niedawny napastnik Widzewa Imad Rondić, z kolei po przeciwnej stronie był Dawid Kownacki – w tym sezonie zdobywca 9 bramek i autor 4 asyst dla znajdującej się na 5. miejscu Fortunie. Ma ledwie trzy punkty straty do wicelidera z Koeln.
Oferta z Koeln
Derby Renu, jak każde spotkanie w Koeln, wzbudziło ogromne zainteresowanie, na trybunach był komplet 50 tys. kibiców. Zresztą średnia widzów na meczach 2. Bundeligi robi ogromne wrażenie! Na pierwszym miejscu Schalke – 61413 widzów, drugi Hamburger SV – 56098, trzeci Koeln – 49942, czwarta Hertha – 49695, piąty Kaiserslautern 45568, a Fortuna 41436.
Jak się to ma do naszej ekstraklasy, nie trzeba pisać. Sam piłkarz o tym nie mówi, ale wiadomo, że jest wkurzony frekwencją w Zabrzu. Na meczu z Puszczą niewiele ponad 14 tys. kibiców, ostatnio z Radomiakiem 10 tys. Jak będzie w piątek? Na mecz z Cracovią do środowego południa sprzedano 6,5 tys. wejściówek.
Co do Podolskiego i Koeln, to po październikowym pożegnalnym meczu głośno mówiono i pisano, że prezydent „Koziołków” Werner Wolf będzie namawiał legendę klubu do powrotu. „Poldi” po zakończeniu kariery miałby pełnić funkcję wiceprezydenta. Na razie jednak piłkarz, poprzez swoje konsorcjum LP Holding GmbH, bierze udział w procesie prywatyzacji Górnika, na którego ma swój pomysł.
Michał Zichlarz