Sport

Polak gra w najlepsze

Jakub Nizioł nie przejmuje się plotkami. Nie wraca do Wrocławia i wygrywa we francuskim La Rochelle.

La Rochelle wygrało po raz drugi z rzędu. Jakub Nizioł może mieć pewne powody do zadowolenia. Fot. Piotr Matusewicz / Press Focus

POLACY ZA GRANICĄ

◼  W lidze hiszpańskiej w 20. kolejce nie powiodło się drużynie Aleksandra Balcerowskiego. Unicaja Malaga niespodziewanie przegrała w Lugo z Rio Breogan 79:81. Goście prowadzili po pierwszej połowie, ale trzecia kwarta zdecydowanie należała do miejscowych i to ona przesądziła o ich sukcesie. Balcerowski znowu dostał niewiele czasu – w niespełna 6 minut na boisku zdobył 3 punkty, miał jedną zbiórkę. Nasz zawodnik trafił jeden raz zza łuku, z gry miał bilans 1/2. Unicaja pozostaje na pozycji wicelidera, tuż za plecami Realu Madryt.

Przegrało także Surne Bilbao Basket, które musiało uznać wyższość Baxi Manresa. Gospodarze wygrali wyraźnie (89:74), lepsi byli we wszystkich czterech kwartach. Tomasz Gielo wyszedł na boisko w pierwszej piątce Bilbao, był na parkiecie 22 minuty. Zdobył 9 punktów, zebrał 6 piłek. Trafił 3 z 7 rzutów z gry, skutecznie wykonał jedynego osobistego. Po tej porażce Bilbao jest na 13. miejscu w tabeli z bilansem 7-13.

Przegrał we własnej hali Dreamland (94:106 z MoraBanc Andorra), w składzie nie było tym razem Jakuba Urbaniaka. Ekipa z Gran Canarii zajmuje ósme miejsce w tabeli.

Powody do zadowolenia miał w tej kolejce jedynie AJ Slaughter. Casademont pokonał na wyjeździe Basquet Girona 101:89. Rozgrywający reprezentacji Polski w 23 minuty zdobył 14 punktów, rozdał 2 asysty. Grał na dobrej skuteczności - 2/2 za dwa punkty, 3/5 za trzy. Drużyna z Saragossy walczy o udział w play off, na razie zajmuje dziewiąte miejsce.

Już w tym tygodniu Dreamland i Unicaja zagrają w ćwierćfinałach Pucharu Króla – Dreamland z Valencią, a Unicaja z Joventutem.

◼  Plotki, jakoby Jakub Nizioł na dniach miał wrócić do Wrocławia, wydają się mocno przesadzone. Reprezentant Polski całkiem dobrze radzi sobie na francuskich parkietach, a jego zespół zaczyna odzyskiwać grunt pod nogami. Skazany na pożarcie Stade Rochellais wygrał drugi mecz rzędu i co prawda wciąż zajmuje ostatnie miejsce w tabeli, ale strata do rywali się zmniejsza. W ostatniej kolejce ekipa z La Rochelle wysoko pokonała we własnej hali Le Portel (96:73). Nizioł był na boisku 23 minuty (piąty czas w zespole), zdobył 11 punktów (1/2 za dwa, 2/3 za trzy, 3/4 z linii osobistych), miał też 2 asysty.

Minimalnie przegrała drużyna drugiego naszego zawodnika we Francji – Saint Quentin grał u siebie z sąsiadem  tabeli Bourg-en-Bresse, dwoma oczkami lepsi okazali się goście. Dominik Olejniczak nie zawiódł. Nasz zawodnik wyszedł w podstawowej piątce, w 25 minut zaliczył 12 punktów oraz 6 zbiórek. Trafił 5 z 7 rzutów z gry, 2 na 2 osobiste. Saint Quentin zajmuje siódme miejsce  bilansem 10-9.

◼  W lidze włoskiej Banco di Sardegna Sassari przegrało u siebie z mediolańskim EA7 Emporio Armani 72:78. Michał Sokołowski zagrał drugi mecz po kontuzji, tym razem był na boisku 22 minuty, zdobył 10 punktów. Był skuteczny przy rzutach zza łuku, trafił 3 z 5 trójek, do tego zebrał 4 piłki. Polak ewidentnie wraca do formy. Sassari z 14 punktami zajmuje 11. miejsce.

◼  Warto odnotować kolejny dobry mecz w Bundeslidze drużyny trenera Przemysława Frasunkiewicza. Rostock SeaWolves pokonali na wyjeździe Wurzburg Baskets 97:93. Są już na siódmym miejscu w tabeli i rosną ich szansę na zakwalifikowanie do fazy play off.

(bb)