Polacy o awans znów bez Hurkacza
Kamil Majchrzak rozpocznie w piątek spotkanie Pucharu Davisa Gruzja – Polska w Tbilisi. Stawką jest awans do Grupy Światowej I, bezpośredniego zaplecza Elity.
Polscy tenisiści gotowi do boju w Tbilisi. Fot. Bolesław Szmyd / PZT
Nawet bez Huberta Hurkacza (21. ATP) w składzie, który od czasu ubiegłorocznej kontuzji koncentruje się na karierze solowej w turniejach ATP, Biało-czerwoni będą faworytami rywalizacji na twardym korcie w New Sport Palace w stolicy Gruzji. Polacy zajmują obecnie 41. miejsce w rankingu drużyn narodowych prowadzonym przez Międzynarodową Federację Tenisową (ITF), a gospodarze spotkania są sklasyfikowani 20 lokat niżej.
Polscy tenisiści, w tym kapitan Mariusz Fyrstenberg, mają okazję do rewanżu na Gruzinach, ponieważ w jedynym dotychczas spotkaniu obu ekip w 2006 roku w Gdyni przegrali 2:3. Wówczas zwycięski punkt dla rywali zdobył w decydującym piątym meczu w singlu Lado Chichładze, pokonując właśnie Fyrstenberga 7:5, 7:6 (7-3), 7:6 (10-8).
Odbić się po Korei
Stawką meczu w Tbilisi jest awans do Grupy Światowej I, bezpośredniego zaplecza Elity. Zwycięzca meczu – musi zdobyć 3 punkty – we wrześniu powalczy o prawo gry w kwalifikacjach do finałowego turnieju Davis Cup Final 8 w 2026 roku. Polacy byli na tym etapie we wrześniu ubiegłego roku, ale wówczas w Zielonej Górze – już bez Hurkacza – lekcję tenisa dali im tenisiści Korei Południowej, wygrywając 3:1, a honorowy punkt już przy rozstrzygniętej rywalizacji wywalczył debiutant Martyn Pawelski z Górnika Bytom.
W piątek jako pierwsi na kort – o godzinie 10.00 czasu polskiego – wyjdą 115. w rankingu ATP Kamil Majchrzak i w ekipie gospodarzy Saba Purceladze, 450. na świecie. Po nich Maks Kaśnikowski sklasyfikowany na 217. pozycji, spotka się z Aleksandro Bakszim, zajmującym 489. lokatę. W ekipie gospodarzy także brakuje najwyżej notowanego tenisisty, Nikoloza Basilaszwiliego (178. ATP, 6 lat temu 16.).
Majchrzak w styczniu przeszedł zwycięsko trzy rundy eliminacji do wielkoszlemowego Australian Open, w którym przegrał w głównej drabince pierwszy mecz. Od wielu lat jest jednym z filarów drużyny narodowej, w której ma bilans meczów singlowych 13-9. Natomiast Kaśnikowski ma za sobą cztery rozegrane pojedynki w Pucharze Davisa. Dwa wygrał, w dwóch mu się nie powiodło, więc w Tbilisi może poprawić ten bilans. Maks również startował w kwalifikacjach w Melbourne, ale odpadł w 2. rundzie.
Decydujący debel?
Rywalizację w drugim dniu, w sobotę, rozpocznie o godz. 9.00 czasu polskiego pojedynek par deblowych, a w nim po polskiej stronie wystąpią Karol Drzewiecki i Jan Zieliński – będzie to ich trzeci wspólny występ w reprezentacji, a bilans dotychczasowych wynosi 1-1. Drzewiecki, 101. w deblowym rankingu ATP (był już na 93. miejscu) zadebiutował w drużynie w 2023 roku w Kozerkach przeciwko Barbadosowi, wystąpił też w Zielonej Górze przeciwko Korei Południowej, a w tym miesiącu zadebiutował w Wielkim Szlemie – w 1. rundzie Australian Open.
Natomiast Zieliński, 30. obecnie deblista świata, to dwukrotny mistrz imprez wielkoszlemowych w mikście (Australian Open i Wimbledon 2024) oraz finalista Australian Open 2023 w grze podwójnej. Ma w dorobku dziewięć meczów rozegranych w Pucharze Davisa, w tym jeden singlowy. W grze podwójnej pięć z nich wygrał, ponosząc trzy porażki, a łączny bilans wynosi u niego 5-4.
Liderzy albo Martyn
Po grze podwójnej w Tbilisi, jeśli jeszcze losy zwycięstwa nie będą rozstrzygnięte, powinno dojść do spotkania liderów drużyn, czyli Majchrzaka z Purceladze, a w piątym meczu Kaśnikowskiego z Bakszim.
Natomiast przy stanie 3:0 dla któregokolwiek z zespołów, może dojść do roszad w składzie, co może być szansą dla Pawelskiego, ubiegłorocznego złotego medalisty Narodowych Mistrzostw Polski w Kozerkach.
Spotkanie będzie transmitowane przez Polsat Sport 1.
(t)
PLAN GIER GRUZJA – POLSKA
Piątek, 31 stycznia
następnie: Saba Purceladze – Maks Kaśnikowski
Sobota, 1 lutego
następnie (ewentualnie) : Purceladze – Majchrzak
następnie (ewentualnie): Bakszi – Kaśnikowski
Z KORTÓW
◼ Radwańska odpadła
Urszula Radwańska (551. WTA) prowadziła już 6-4 w tie-breaku trzeciego seta, miała dwa meczbole, ale ostatecznie 34-letnia Polka po 3 godzinach i 17 minutach gry przegrała w 1/8 finału ITF W75 Andrezieux-Boutheon we Francji z o rok starszą Turczynką Caglą Buyukakcay (351 WTA) 6:3, 3:6, 6:7 (6-8). Krakowianka przebiła się przez dwurundowe kwalifikacje, a w 1. rundzie pokonała Szwajcarkę Susan Bandecchi (199. WTA) 7:5, 7:5.
◼ Siostra z medalem
Nika Hurkacz (Come-on Tennis Club Wrocław) zdobyła brązowy medal w grze podwójnej Halowych Mistrzostw Polski PZT, które odbywają się w Lesznie. Siostra Huberta występowała w duecie z Magdaleną Baniak (BKT Advantage Bielsko-Biała). Brązowe krążki zawisną także na szyjach Magdaleny Hędrzak (KS Górnik Bytom) i Natalii Kłys (Legia Warszawa). W czwartkowych finałach Oriana Gniewkowska (Gdańska Akademia Tenisowa) i Barbara Straszewska (Team RH+ Szczecin) pokonały Ewę Czapulak (ZTT Złotoryja) i Walerię Daraszuk (Calisia Tenis Pro) 7:5, 6:2, a Marcin Andrzejczak (BKT Advantage Bielsko-Biała) i Przemysław Nikołajuk (AZS Poznań) wygrali z Janem Urbańskim (Legia Warszawa) i Michałem Mikułą (SiKT Płock) 6:4, 3:6, 11-9.
W piątek o tytuły w singlu zagrają Jasza Szajrych (WKS Grunwald Poznań) z Przemysławem Michockim (AZS Poznań) oraz rozstawiona z „jedynką” i 305. w rankingu WTA Gina Feistel (WKS Grunwald Poznań) z 16-letnią halową mistrzynią Polski juniorek (do lat 18) Anną Kmiecik (Górnik Bytom). Zwyciężczyni HMP otrzyma „dziką kartę” do turnieju głównego Winter Polish Open rangi ITF W75, który w poniedziałek rozpocznie się w Lesznie.
(t)