Pojedynek tytanów
Dzisiaj na Enea Stadionie w Poznaniu będziemy świadkami meczu prawdy, w którym gospodarze zmierzą się z Rakowem.
Obrońca Lecha Michał Gurgul w dzisiejszym meczu z Rakowem nastawia się na twardą walkę. Fot. Piotr Matusewicz / Press Focus
W piątkowy wieczór sympatyków futbolu czeka mecz na szczycie PKO BP Ekstraklasy, w którym „Kolejorz” zmierzy się na własnym stadionie z „Medalikami” . W rundzie jesiennej w Częstochowie oba zespoły pogodził bezbramkowy remis.
Świetne uczucie
Pojedynek z drużyną spod Jasnej Góry jest w pewnym sensie wyjątkowy dla 19-letniego obrońcy Niebiesko-białych Michała Gurgula, ponieważ wychowanek AP Reissa Poznań jedynego gola w elicie zdobył właśnie w potyczce z częstochowianami. Utalentowany obrońca dokonał tej sztuki 28 września 2023 roku, wpisując się na listę zdobywców bramek w 7 minucie spotkania, które zakończyło się wygraną drużyny prowadzonej przez Holendra Johna van den Broma 4:1. Pozostałe gole strzelili wówczas Filip Marchwiński, Kristoffer Velde i Adriel Ba Loua. – To było świetne uczucie – zapewnia Gurgul. – Pierwsza bramka w seniorskiej karierze, która dała życie drużynie w tamtej chwili, bo szybko wyrównaliśmy, więc zdobyta w ważnym momencie. Koniec końców wygraliśmy efektownie, więc na pewno fajnie, że udało się przyczynić do takiego zwycięstwa.
Ostra walka
Oba zespoły mają sobie i swoim kibicom coś do udowodnienia, bo w poprzedniej kolejce zeszły z boiska pokonane. Raków uległ u siebie 1:2 GKS-owi Katowice, natomiast Lech przegrał w Gdańsku z Lechią 0:1. Na korzyść gospodarzy piątkowego starcia przemawia bilans potyczek na Enea Stadionie, bo w 10 podejściach odnieśli dziewięć zwycięstw i ponieśli tylko jedną porażkę. – Spodziewam się ostrego meczu i walki z obu stron – prorokuje Gurgul. – Raków jest dobrze ułożonym taktycznie zespołem o dużej jakości. To będzie dobre spotkanie, ale mam nadzieję, że to my zdobędziemy kolejne w tym sezonie trzy punkty.
Nowe żądło
We wtorek do zespołu lidera PKO BP Ekstraklasy dołączył Hiszpan Mario Gonzalez. 29-letni napastnik został wypożyczony do 30 czerwca tego roku z występującego w amerykańskiej MLS Los Angeles FC. Ostatnio był wypożyczony do 9. drużyny portugalskiej ligi, FC Famalicao. Jesienią rozegrał tam 16 meczów, w których strzelił dwa gole i dorzucił dwie asysty. Hiszpan będzie grał w Lechu w koszulce z numerem 77, a nad nim będzie miał napisane Mario G. – To doświadczony napastnik, który nie ma problemów z szybką aklimatyzacją w nowych drużynach – powiedział dyrektor sportowy Lecha, Tomasz Rząsa. – Tym bardziej że jest w trakcie sezonu, gotowy właściwie od zaraz do wejścia na boisko. Nie mamy opcji wykupu, ale liczymy, że hiszpański piłkarz pomoże nam w ostatnich 14 kolejkach obecnych rozgrywek ekstraklasy w walce o mistrzostwo Polski, naciskając w ataku na naszego kapitana Mikaela Ishaka. Mario dobrze czuje się zarówno w kontrataku, jak i w grze kombinacyjnej, umie znaleźć sobie miejsce w polu karnym rywala. Był w karierze bardzo skuteczny w Belgii oraz Portugalii i chcielibyśmy, żeby podobnie było również u nas.
– Jestem szczęśliwy, że trafiłem do Lecha, nie mogę się już doczekać piątku i pierwszego meczu, jestem gotowy – zapewnił Mario Gonzalez po podpisaniu kontraktu. – Oglądałem spotkanie z Widzewem Łódź i kibice wywarli na mnie ogromne wrażenie, będzie bardzo miło przed nimi zagrać. Jestem szybkim piłkarzem, dobrze gram głową. Lubię zarówno wejść w pole karne i tam wykończyć akcję, jak i wybiec za obronę przeciwnika.
Wyląduje w Brazylii?
Niespełna 25-letni Portugalczyk Afonso Sousa w bieżących rozgrywkach może pochwalić się ośmioma golami i pięcioma asystami. Większy wkład w dorobek bramkowy „Kolejorza” ma jedynie kapitan zespołu, Mikael Ishak (12 goli, trzy asysty). Okazuje się, że pozyskaniem pomocnika Lechitów zainteresowane jest Flamengo Rio de Janeiro. Od lutego nowym dyrektorem skautingu tego znanego brazylijskiego klubu jest Ukrainiec Andrij Fedczenkow, który zwrócił uwagę na Sousę. Flamengo to siedmiokrotny mistrz Brazylii, który ostatni sezon zakończył na 3. miejscu w rozgrywkach.
Bogdan Nather