Sport

Półfinał o krok

Czy w Pucharze Polski Ruch zaprezentuje się lepiej niż w lidze?

„Niebiescy" nie mogą się załamać. Fot. Marcin Bulanda/PressFocus

Chorzowianie muszą zapomnieć o dramatycznej, wysokiej porażce z Wisłą Kraków. Już dzisiaj bowiem zagrają w Pucharze Polski. Do Chorzowa zawita Korona Kielce, która w 2025 roku jest niepokonana na boiskach ekstraklasy. To nie jest dobry sygnał dla górnośląskiej ekipy, która w pierwszych dwóch meczach po zimowej przerwie zdobyła zaledwie punkt (w meczu z ostatnią w tabeli Pogonią Siedlce), a jej gra była wyjątkowo bezbarwna. A przecież miała rozpocząć marsz w górę tabeli i walczyć nawet o miejsce gwarantujące bezpośredni awans do ekstraklasy!

Miało być inaczej

Trudno w chorzowskim obozie znaleźć choćby szczyptę optymizmu. W drużyny trenera Dawida Szulczka w miniony weekend nic nie działało. Zawodnicy Ruchu ani nie potrafili stworzyć klarownych sytuacji bramkowych, ani też nie byli skuteczni w defensywie, w końcu stracili pięć bramek. Sytuacja przed meczem z Koroną jest więc trudna. Szulczek miał tylko kilka dni na wyciągnięcie wniosków i trudno spodziewać się, żeby znalazł magiczną receptę na słabą postawę swoich podopiecznych. Nie wiemy, co stało się z Ruchem podczas zimowych przygotowań, ale pozytywnych efektów treningów w Turcji na razie nie widać.

Zmiany!

Czego więc można oczekiwać w starciu z kielczanami? Zmian! – Szansę dostaną zawodnicy, którzy w dwóch pierwszych meczach grali mało. Siłą rzeczy po takim meczu (z Wisłą – red.) większe niż drobne zmiany w składzie muszą zaistnieć, by szansę pokazania się dostali piłkarze, na których nie zdecydowałem się w pierwszych dwóch kolejkach. Jest grupa zawodników, którzy zasługują na to, żeby wyjść na boisko i zrehabilitować się za mecz z Wisłą – Dawid Szulczek. – Najlepiej byłoby ten mecz wygrać, po to, żeby kibice za chwilę znów przyszli na stadion – dodał 35-latek. Odwołał się tym samym do rekordowej widowni, która oglądała sobotni mecz. Ponad 53 tysiące kibiców było świadkami klęski "Niebieskich".

Wyszli na prostą

W obozie Korony z kolei panują odmienne nastroje. Kielczanie w weekend wygrali 2:0 ze Śląskiem Wrocław po dublecie Adriana Dalmau. Nie mają jednak zamiaru lekceważyć przeciwnika z zaplecza ekstraklasy. Mówił o tym Wiktor Długosz, pomocnik Korony, który w poprzednim sezonie grał dla Ruchu, będąc na wypożyczeniu z Rakowa Częstochowa. – Puchar to inna para kaloszy. Doszliśmy na razie do ćwierćfinału, przed nami ważne spotkanie, które bardzo chcemy wygrać. Jedziemy do Chorzowa pełni nadziei na awans do następnej rundy – przekazał 24-latek. – U nas, wbrew temu co się sądzi, jest bardzo dużo pokory. Długo wychodziliśmy z bałaganu i dołka nie po to, żeby teraz to zaprzepaścić – dodał do wypowiedzi piłkarza Jacek Zieliński, opiekun Korony. Faworytem jest Korona. Ruch musi się szczególnie wysilić, żeby dostać się do półfinału rozgrywek.

Kacper Janoszka


Ćwierćfinał Pucharu Polski
Wtorek, 25 lutego, godz. 20.00
◼Ruch Chorzów – Korona Kielce
Sędzia Damian Sylwestrzak (Wrocław)