Sport

Podniosłe chwile

Kolejny baner z wizerunkiem Pucharu Stanleya powędrował pod dach Amerant Bank Areny w Sunrise.

Jesper Boqvist zdobył dla Florydy zwycięskiego gola i ma nadzieję, że w tym sezonie poprawi swoje osiągnięcia strzeleckie. Fot. NHL.com

NHL

Dla obrońców tytułu mistrzowskiego inauguracyjny mecz zawsze jest trudny, bo uroczyście świętuje się zwycięstwo w poprzednim sezonie. Przed potyczką Florida Panthers z Chicago Blackhawks wszyscy zgromadzeni w Amerant Bank Arenie w Sunrise przeżywali podniosłe chwile, bo Aaron Ekblad, zastępca kapitana, po raz kolejny wniósł na taflę okazały Puchar Stanleya, a wiwatom na część mistrzów nie było końca. Po fecie rozpoczął się trudny mecz dla Panter, zakończony wygraną 3:2 (2:1, 0:1, 1:0). - To nie był nasz najlepszy występ, ale najważniejsze, że zakończył się zwycięsko – stwierdził trener gospodarzy, Paul Maurice. - Początek mieliśmy dobry, ale potem sporo szczęścia, bo wielu zawodnikom brakuje jeszcze odpowiedniego rytmu meczowego.

Rzeczywiście 1. tercja w wykonaniu gospodarzy była imponująca. Oddali 17 strzałów, przy zaledwie 3 rywali. Bramkarz Chicago Spencer Knight (zaliczył 34 obrony) dwoił się i troił, jednak krążek znalazł się w jego siatce po uderzeniach A. J. Greera (12 min) oraz Cartera Verhaeghe'a (15, w przewadze). Siergiej Bobrowski, jego vis-a-vis, miał 17 skutecznych interwencji, ale nie sprostał strzałom Franka Nazara (11) oraz Teuvo Tervavainena (22). Zwycięskiego gola zdobył 26-letni Szwed Jesepr Boqvist (50) i gospodarze odnieśli 9. zwycięstwo z Chicago z rzędu na własnym lodzie. To spotkanie był debiutem Jeffa Blashilla w roli trenera Czarnych Jastrzębi. Z porażki nie robił tragedii, bo jego zespół jest w przebudowie i w składzie ma wielu młodych obiecujących hokeistów.

Mike Sullivan przez 10 lat był trenerem Pittsburgh Penguins i doprowadził je do dwóch Pucharów Stanleya (2016 i 2017). W poprzednim sezonie po raz drugi z rzędu Pingwiny nie awansowały do play offu i 57-letniemu Amerykaninowi podziękowano za pracę. W maju objął rządy w New York Rangers. W drugą stronę powędrował Dan Muse, pełniący rolę drugiego trenera Strażników i on miał powody do zadowolenia. Pingwiny wygrały 3:0 (1:0, 0:0, 2:0) po 2 golach Justina Brazeana (20 i 58, do pustej bramki) oraz Blake'a Lizotte'a (59, również do pustej). Arturs Silvos obronił 25 strzałów i zaliczył drugie czyste konto w NHL.

Florida – Chicago 3:2, NY Rangers – Pittsburgh 0:3, Los Angeles – Colorado 1:4 

(ws)