Pod pełną kontrolą
Jastrzębianie bez porażki zakończyli fazę grupową. W ostatnim meczu w efektownym stylu ograli SVG Luneburg.
Timothee Carle nie dał szans rywalom na skuteczny blok. Fot. PAP/Michał Meissner
Niemiecką ekipę w większości tworzą młodzi zawodnicy. Nie mają kompleksów, grają odważnie, z rozmachem i nie boją się nikogo. Potencjał mają spory, ale umiejętności im jeszcze brakuje. Mając po drugiej stronie siatki najlepszych siatkarzy świata, jak Tomasz Fornal, Benjamin Toniutti, Łukasz Kaczmarek czy Norbert Huber, niewiele mieli do powiedzenia. Jastrzębianie już na początku spotkania pokazali im miejsce w szeregu. Zaczęli bowiem w wielkim stylu. Jakub Popiwczak trzymał przyjęcie i obronę, Toniutti rozgrywał szybko i precyzyjnie, a Fornal, Huber, Timothee Carle i Anton Brehme popisywali się efektownymi zbiciami. Goście tylko bezradnie rozkładali ręce po akcjach mistrzów Polski, którzy wygrywali 11:4. Ich trener Marcelo Mendez mógł bez większej ekscytacji przyglądać się grze. Jedynie co pewien czas mobilizował ich, by nie stracili koncentracji. Jastrzębianie utrzymali ją, ich przewaga ani na moment nie była zagrożona. Wygrali bardzo pewnie. Partię zakończył udanym atakiem Fornal.
W dwóch pozostałych odsłonach jastrzębianie już nie forsowali tak wysokiego tempa. "Dali" pograć rywalom. Z dobrej strony pokazali się Theo Mohwinkel oraz Oskar Espeland. Widać było, że dynamiki i siły im nie brakuje. Gorzej z techniką. Gdy trzeba było mierzyć się z blokiem rywali, tracili pomysł na zakończenie akcji. Nieźle prezentował się też Xander Ketrzynski, choć on akurat kilka razy boleśnie przekonał się o sile bloku Hubera i spółki.
Luneburg zarówno w drugim (10:8), jak i w trzecim secie (12:11) prowadził. Gdy jednak partie wchodziły w decydującą fazę, zarysowywała się przewaga naszych siatkarzy. W trzeciej np. goście trzymali się do stanu 19:18. Potem mistrzowie Polski przyspieszyli. Popisali się kilkoma blokami – choćby Kaczmarek zatrzymał Ketrzynskiego – swoje ataki skończyli i zrobiło się 22:18. Piłkę meczową wywalczył Brehme, a mecz zakończył mocnym uderzeniem Kaczmarek.
(mic)
Grupa E
◼ Jastrzębski Węgiel – SVG Luneburg 3:0 (25:16, 25:20, 25:21)JASTRZĘBIE: Toniutti, Fornal (12), Huber (7), Kaczmarek (11), Carle (14), Brehme (10), Popiwczak (libero) oraz Jurczyk (libero), Vicentin. Trener Marcelo MENDEZ.
LUNEBURG: Wright (1), Espeland (10), Torwie (8), Ketrzynski (6), Mohwinkel (13), Leeson (5), Worsley (libero) oraz Kunstmann, Karlitzek, Larsen. Trener Stefan HUEBNER.
Sędziowali: Risto Strandson (Estonia) i Michail Koutsoulas (Grecja). Widzów 2303.
Przebieg meczu
I: 10:4, 15:10, 20:12, 25:16.
II: 8:10, 15:13, 20:17, 25:20.
III: 9:10, 15:14, 20:18, 25:21.
Bohater – Timothee CARLE.
◼ Chaumont VB 52 – Lewski Sofia 3:0 (27:25, 25:17, 26:24)
1. Jastrzębie |
6 |
17 |
6/0 |
18:4 |
2. Luneburg |
6 |
8 |
3/3 |
10:12 |
3. Chaumont |
6 |
8 |
3/4 |
11:12 |
4. Lewski |
6 |
3 |
1/5 |
6:17 |