Płock jest gotowy do wielkich wyzwań
Gwiazda Orlen Wisły, Melvyn Richardson, uczy się języka polskiego, naszej kultury i nie boi się zimy, śniegu i mrozu.
Melvyn Richardson jest też niezrównanym wykonawcą rzutów karnych. Fot. Przemysław Strąk / Press Focus
Superpuchar Polski był pierwszym oficjalnym występem Melvyna Richardsona, byłego zawodnika Barcelony i aktualnego reprezentanta Francji, w barwach płockich mistrzów Polski. To
najbardziej utytułowany zawodnik, jaki zdecydował się na grę w polskiej lidze. 28-letni rozgrywający przyjechał do Płocka wraz ze świeżo poślubioną żoną przed rozpoczęciem okresu przygotowawczego i po kilku tygodniach stwierdził, że jest zadomowiony. - Zdarza się, że ludzie mnie rozpoznają, co jest bardzo miłe. Płock to piękne, rodzinne miasto, pełne urokliwych miejsc. Nie udało mi się jeszcze wszystkiego zwiedzić, ale na pewno to zrobię - uśmiecha się szczypiornista.
Na koncie Richardson ma m.in. złoty medal igrzysk olimpijskich w Tokio oraz srebro i brąz mistrzostw świata. - Wciąż chcę walczyć o trofea i rozwijać się w otoczeniu najlepszych. Mój nowy klub ma przed sobą wielką przyszłość. Są tu niezwykle utalentowani zawodnicy, świetny sztab i w pełni zmotywowani ludzie. To wszystko stanowi ogromną wartość – twierdzi Francuz, nie ukrywając, że jednym z powodów podjęcia decyzji o związaniu się na trzy lata z Orlen Wisłą była wizja budowy drużyny oraz filozofia trenera Xaviera Sabate. - Bardzo mi ona odpowiada. Drużyna jest gotowa, by rywalizować na najwyższym poziomie we wszystkich rozgrywkach. Mamy w zespole ogrom talentów, a moje doświadczenie również jest dla zespołu wartością.
Richardson zdradził, że uczy się języka polskiego, by poznać polską kulturę, choć już wie, że nie jest to łatwe. Nie boi się także zimniejszych niż w Barcelonie zim, śniegu i mrozu. - Pochodzę z Chambery, z samego serca Alp, więc mroźne zimy nie są mi obce. Na pewno będzie to spora zmiana w porównaniu z Barceloną, ale dam sobie z tym radę – zapewnia.
Melvyn jest aktualnie 4. strzelcem rozgrywek LM z 32 golami, podczas gdy Elohim Prandi z PSG, jego kolega z reprezentacji, ma 26 trafień. - Czeka nas w środę niezwykle wymagający mecz. Wiemy, że Paryż co roku walczy o Final Four. Latem wzmocnił się kilkoma znakomitymi zawodnikami, więc zapowiada się naprawdę świetne widowisko – zauważa. - Dla nas to doskonała okazja, by sprawdzić, na jakim poziomie jesteśmy, i jak się rozwinęliśmy. Chcemy pokazać naszą najlepszą piłkę ręczną, tym bardziej że gramy przed niesamowitymi kibicami. Zrobimy wszystko, żeby dostarczyć im emocji i radości.
ZC, PAP
CZY WIESZ, ŻE...
◼ To czwarty z rzędu sezon Orlen Wisły Lidze Mistrzów. Trzykrotnie jej rywalami było PSG. Dwa razy drużyny te zmierzyły się w fazie grupowej i raz w play offie. Bilans jest wybitnie niekorzystny dla mistrza Polski - aż pięć meczów wygrali rywale.
◼ Od 2019 roku czołową postacią paryskiego zespołu jest Kamil Syprzak. Jeden z najlepszych obrotowych świata wystąpi dziś przeciwko klubowi, w którym się wychował, ale Nafciarze na taryfę ulgową nie mają co liczyć. „Sypa” od lat jest czołowym strzelcem Ligi Mistrzów. W zeszłym sezonie trafił 104 razy, a w tym - na razie - 23.
◼ Problemy kadrowe nie omijają kielczan. Dziś na pewno nie zagrają środkowy Piotr Jędraszczyk i bramkarz Klemen Ferlin. Pod znakiem zapytania stoi występ rozgrywającego Michała Olejniczaka, który narzeka na uraz mięśnia dwugłowego.
Środa, 15 października
◼ Orlen Wisła Płock - Paris Saint-Germain godz. 18.45; Eurosport 1
◼ Industria Kielce - HBC Nantes godz. 20.45; Eurosport 1
