Sport

Po co te nerwy?

Wyniki meczów z udziałem nowotarżan dawno już nie są zagadką, ale w Sanoku było kilka niespodzianek. Pierwsza to gol gości już w 16 sekundzie (!) po podaniu bramkarza Filipa Świderskiego do „Podhalanina” Łukasza Kamińskiego; druga to wyrównanie na 2:2, gdy wydawało się, że STS już kontroluje wydarzenia. Trzecia to pełne cztery piątki skłopotanych nowotarżan, wobec tylko trzech wśród gospodarzy i ostatnia to bójka pod koniec gry, gdy już nic nie mogło zmienić ani wyniku, ani lokat obu rywali w tabeli...

◼  TEXOM STS SANOK - PODHALE NOWY TARG 7:2 (4:2, 3:0, 0:0)

0:1 - Kamiński - Neupauer - Mrugała (0:16), 1:1 - Kowalczuk - Niemczyk - Bryzgałow (1:02), 2:1 - Biłas - J. Bukowski – Florczak (6:11, w przewadze), 2:2 - Saroka - Michalski - Horzelski (11:49), 3:2 - J. Bukowski - Sienkiewicz - Ginda (13:13), 4:2 - Kowalczuk - K. Bukowski (17:03, w przewadze), 5:2 - K. Bukowski - Sienkiewicz - Biłas (26:30), 6:2 - J. Bukowski - Filipek - Sienkiewicz (31:16), 7:2 - Kowalczuk - K. Bukowski - Florczak (36:43).
Sędziowali: Michał Baca - Krzysztof Kozłowski oraz Łukasz Sośnierz - Dawid Kubiszewski. Widzów 900

STS: Świderski (51:58 Źrebiec); Florczak (4) - Biłas (2), Niemczyk - Ginda, Hruzek (2) - Koczera; Filipek - Sienkiewicz - J. Bukowski (2), K. Bukowski (2) – Bryzgałow - Kowalczuk (25), Fus - Dulęba - Czopor. Trener Marcin ĆWIKŁA.
PODHALE:
Zając (40:00. Bizub); Michalski (4) - Mrugała (2), Schmidt – Horzelski, Bury (2) - Wikar, Sitnik - Nykaza; Kamiński (25) - Neupauer – Wielkiewicz (14), Jarczyk - Malasiński – Żółtek, Bochnak - Saroka - Siergiejenko, Moś - Chyrkin – Bryniarski (2). Trener Rafał SROKA.

Kary: STS - 37 min, Podhale - 47 min.