PIŁKARZ KOLEJKI
FILIP WOLSKI
Filip Wolski (z prawej) zdobył swoje pierwsze gole w I lidze. Fot. Tomasz Jastrzębowski/PressFocus
Reprezentant kadry U-18 przed tym sezonem trafił do Stali Rzeszów a z rezerw Jagiellonii. Choć urodził się w Kielcach, pierwsze piłkarskie szlify zbierał w akademii Lecha. Dwa trafienia przy Konwiktorskiej w starciu z Polonią (3:2) są jego pierwszymi w tym sezonie.
Przychodząc na Podkarpacie Filip Wolski liczył przede wszystkim na jak najwięcej minut na poziomie I ligi - Wierzę w siebie i w to, że zajmiemy jak najwyższe miejsce. Wiadomo że po sezonie w III lidze chciałem czegoś więcej. Stal jest takim miejscem, gdzie można zaistnieć w poważniej piłce - mówił po podpisaniu kontraktu. Decyzję o grze w Rzeszowie z pewnością ułatwiała mu obecność wielu kolegów z juniorskich reprezentacji Polski. - Szatnia jest młoda, więc aklimatyzacja była łatwiejsza - mówił zawodnik.
Na początku sezonu Wolski albo w ogóle nie łapał się do meczowej kadry, albo wchodził na ogony. Sytuacja zaczęła się zmieniać od meczu ze Zniczem Pruszków (1:0), gdy w 64 min zastąpił Ksawerego Kukułkę. W kolejnym meczu z Odrą Opole (1:2) trener Marek Zub na identyczną zmianę zdecydował się sześć minut wcześniej. Debiutu w podstawowym składzie doczekał się w starciu ze Stalą Mielec (3:2). Zaprezentował się na tyle korzystnie, że w ostatnim meczu szkoleniowiec pozostawił go w składzie, a ten odwdzięczył się dwoma trafieniami. Wiele wskazuje , że zostanie w jedenastce na dłużej.
Mariusz Rajek
