Sport

Pierwszoligowy alfabet

Z czego zapamiętamy zakończony sezon ekstraklasowego zaplecza?

Arka Gdynia ciesząca się z awansu – to jeden z elementów pierwszoligowej mozaiki poprzedniego sezonu. Fot. Piotr Kania/Press Focus

A jak Arka

Gdynianie w imponującym stylu awansowali do ekstraklasy, wygrywając I ligę. Gdy Dawid Szwarga obejmował zespół po Tomaszu Grzegorczyku, wielu się z tym nie zgadzało w myśl zasady, że lepsze jest wrogiem dobrego. Tu jednak okazało się... że lepsze faktycznie było lepsze i wiosną Arka szła jak burza (a może sztorm?). Ktoś jeszcze pamięta o słabym początku sezonu?

B jak baraże

Play off ponownie nie zawiódł, gwarantując kibicom znakomite emocje. Może mecze barażowe nie były najpiękniejsze, ale nie wiało w nich nudą. Tradycyjnie, można rzec, wykrzaczyła się Wisła Kraków, raczej spodziewanie uległa Polonia Warszawa, a w finałowym spotkaniu zasłużenie pieczęć przy sukcesie postawiła Wisła Płock. Nafciarze byli w fazie play off zdecydowanie najlepsi.

C jak czyste konta

Który bramkarz najrzadziej wyciągał piłkę z siatki? Damian Węglarz z Arki! 29-latek z Bydgoszczy zaliczył 16 spotkań na zero z tyłu, notując o 2 czyste konta więcej niż Marcel Łubik z GKS-u Tychy (choć tyski golkiper został wybrany do jedenastki sezonu wg TVP Sport). Nie można jednak nie zaznaczyć, że Arka miała lepiej funkcjonującą defensywę.

D jak Dzik

Dziki Kołobrzeg Adama Dzika to temat na serial fabularny. Włodarz Kotwicy chętnie obiecywał, niechętnie płacił, wskutek czego kołobrzeski zespół stoi przed ryzykiem upadku na sam dół ligowej hierarchii (do II ligi już na pewno spadł). Dzik zarządzał „Kotwą” w sposób patologiczny i „najzabawniejsze” w tym wszystkim jest to, że choć wszyscy o tym wiedzą... on niespecjalnie się tym przejmuje.

E jak eliminacje

Nieczęsto się zdarza, aby klub z niższej ligi występował w europejskich pucharach, a na samym początku sezonu taką przygodę przeżyła Wisła Kraków. Co jeszcze bardziej nieczęste – radziła sobie dobrze, natrzaskała trochę punktów do rankingu i dotarła do ostatniej rundy! Ostatecznie nie podołała, dzieląc swoją uwagę zgubiła kilka „oczek” w lidze – ale było warto.

F jak Flis

To jedno z najbardziej spektakularnych wejść w I ligę w tym sezonie. Zimą dołączył do Pogoni Siedlce i walnie przyczynił się do jej utrzymania na zapleczu. Jako stoper Marcin Flis w 14 występach strzelił aż 8 goli, w tym tego decydującego, na kilkanaście sekund przed końcem sezonu!

G jak GKS

Tyszanie nie załapali się na baraże wskutek słabej jesieni, ale kiedy już zaczęli punktować – robili to aż miło. Jeśli weźmiemy pod uwagę rok 2025, nikt nie był lepszy od GKS-u. Zdobył 33 punkty w 15 występach. „Oczko” mniej ugrała Wisła Kraków, a dwa – mistrz Arka Gdynia.

H jak Hilbrycht

Według oficjalnych danych I ligi pochodzący z Bielska-Białej skrzydłowy był najlepszym asystentem minionego sezonu. 13 razy dogrywał na gola do swoich kolegów (wg niektórych portali statystycznych nawet więcej, ale trzeba być z tym ostrożnym). Prócz Damiana Hilbrychta tylko Radosław Majewski ze Znicza zanotował dwucyfrową liczbę asyst (10).

I jak inne oczekiwania

Inaczej ten sezon wyobrażali sobie spadkowicze z ekstraklasy. Wszyscy zakończyli rozgrywki w drugiej połowie tabeli, a Warta nawet w strefie spadkowej. Ruch i ŁKS zdziwiły się, że na kilka kolejek przed końcem nie mieli już większych szans nawet na baraże. Statystyka mówi jednak jasno – po spadku łatwiej... spaść niż awansować.

J jak jeszcze gorzej

Ryszard Tarasiewicz dokonał rzeczy wyjątkowej. Zaczął sezon w Kotwicy, skończył w Warcie – a oba te kluby spadły. Co więcej, jako trener kołobrzeżan przegrał z poznaniakami, a jako trener poznaniaków przegrał z kołobrzeżanami. Wybitny sezon to dla niego nie był.

K jak królowie strzelców

W ostatnich kilkunastu latach zdarzało się, że napastnicy w I lidze strzelali tyle, co kot napłakał. W tym przypadku korespondencyjna rywalizacja jednak aż skwierczała. Angel Rodado z Wisły i Łukasz Zjawiński z Polonii zakończyli z taką samą liczą bramek – 23. Żaden nie wywalczył awansu do ekstraklasy na boisku... ale może uda się poprzez transfer?

L jak lat 38

Dwóch najstarszych piłkarzy tego sezonu zagrało w Arce, w pożegnalnym meczu ze Stalą Stalowa Wola w listopadzie – Marcus Vinicius (40 lat i 7 miesięcy) i Martin Dobrotka (39 i 10). To były jednak tylko epizody. Prawdziwym kozakiem wśród seniorów był trzeci najstarszy gracz w tym sezonie, motor napędowy Znicza Pruszków Radosław Majewski (38 i 5). Radny Pruszkowa strzelił 7 goli i zanotował 10 asyst, spędzając na murawie prawie 2500 minut!

Ł jak łęczeński duet

Jeden snajper to postrach, a jak nazwać dwóch? Miano najgroźniejszego duetu sezonu trafiło do Górnika Łęczna, Przemysława Banaszaka (15 goli) i Damiana Warchoła (14). Obaj zdobyli 58 procent wszystkich bramek zespołu. Wynik mógłby być lepszy, ale pod koniec sezonu wyraźnie zwolnili.

M jak młodzież

Stal Rzeszów stawia na młodzież tak, jak nikt inny w ekstraklasie i I lidze. Owszem, zanotowała beznadziejną wiosnę, ale regularnie grali w niej nie tyle młodzieżowcy, co wręcz piłkarze niepełnoletni. To się ceni i na pewno zaprocentuje – i klubowi, i zawodnikom, i polskiej piłce nożnej.

N jak Nocoń

Czy Pogoń Siedlce w walce o utrzymanie miała farta? Tak. Czy uratowała się w ostatnich sekundach sezonu? Tak. Czy jednak byłoby to możliwe bez trenera Piotra Noconia? Nie. Wydawało się, że obejmując beniaminka szkoleniowiec z automatu wpisał sobie w CV spadek. Wykonał tymczasem tytaniczną pracę, by wypracować drużynie choćby szansę na heroiczne pozostanie w I lidze. I drużyna tę szansę wykorzystała.

O jak opolski stadion

W końcu otwarto godny stadion dla Opola. To najpiękniejszy obiekt w województwie opolskim, który pozwala marzyć o czymś więcej. Frekwencyjnie na pewno jest jeszcze wiele do wypracowania, ale pozostaje tylko cieszyć się, że takie areny – pojemnościowo skrojone pod realia – istnieją w I lidze.

P jak Pro Junior System

Po raz drugi z rzędu klasyfikację PJS wygrała Stal Rzeszów. W tym sezonie zdemolowała jednak rywali, bo o ile rok temu Żurawie miały tylko 500 punktów więcej niż Chrobry Głogów, to obecnie przewaga wyniosła... ponad 11 tysięcy! Wynik Stali to 21 128 pkt, dalej były drużyny: ŁKS-u (9710), Znicza (7269), Chrobrego (6996), Wisły Kraków (6456), Odry Opole (6218) i GKS-u Tychy (5827).

R jak rekord frekwencji

W ekstraklasie? Nie, to w I lidze przyszło najwięcej kibiców na ligowy mecz piłkarski w Polsce od 50 lat. Frekwencja na Stadionie Śląskim na meczu Ruch Chorzów – Wisła Kraków wyniosła 53 293! Wydaje się, że prędko taki wynik nie zostanie osiągnięty, chociaż... i Ruch, i Wisła wkrótce jeszcze raz zagrają w Kotle Czarownic!

S jak streaming

Gdy prawa do pokazywania I ligi przejęła TVP, zaplecze ekstraklasy stało się ogólnodostępne za darmo, a to... uczciwa cena. Dodatkowo korzystając z pomysłu, który zaproponował wcześniej Polsat i z którego znany był Viaplay, publiczny nadawca udostępniał online transmisje ze wszystkich spotkań, jakie były rozgrywane. To znakomity krok w kierunku popularyzacji I ligi, choć jakość transmisji pozostawia jeszcze trochę do życzenia.

T jak Termalica

Od pierwszej do ostatniej kolejki Bruk-Bet Termalica zajmował miejsca premiowane awansem bezpośrednim – choć na wiosnę zsunął się na drugą lokatę na rzecz Arki. Trener Marcin Brosz nie miał może najgłośniejszych PR-owo nazwisk w zespole, ale stworzył wybitną ekipę, która strzeliła najwięcej, bo 70 goli w I lidze.

U jak upadek Warty

Statystyka mówi jasno – po spadku z ekstraklasy łatwiej spaść niżej niż od razu wrócić do elity. Warta poszła za ciosem i w kolejnym sezonie zagra w II lidze. Skład miała na środek tabeli, ale w ostatnich 17 spotkaniach wygrała tylko raz i zleciała z hukiem. Z mentalnej spirali trudno się odkręcić.

W jak Wisła Kraków

Czy to będzie ten sezon? - takie pytanie słychać od kilku lat w Krakowie. Pod Wawelem z każdym kolejnym półroczem coraz mocniej zaczynają postrzegać się nie jako ekstraklasowicz tymczasowo poza ekstraklasą, ale jako pełnoprawny pierwszoligowiec. Drugi raz Wisła przegrała w barażach na swoim stadionie. Marka Białej Gwiazdy już na nikim nie robi wrażenia w I lidze, choć w kolejnych rozgrywkach po raz kolejny będzie rozpatrywana jako kandydat do awansu. Obecnie jednak to nie w Krakowie gra najlepsza Wisła.

Z jak zamknięty sektor gości

Dodając słowo o Wiśle - nie tyle kontrowersyjne, co wręcz niezgodne z prawem jest notoryczne zamykanie sektorów gości przed zorganizowanymi grupami kibiców Białej Gwiazdy. Nie chodzi tu o względy bezpieczeństwa czy wyimaginowane remonty – ale o chuligańskie porachunki, które wpływająna klubowych działaczy. Kibole są w każdym klubie, nie tylko w Wiśle, a cierpią na tym zwyczajni kibice 13-krotnych mistrzów Polski. Nikt nie kwapi się, by coś z tym zrobić i tak tkwimy w patologicznym impasie.

Piotr Tubacki