Sport

Passa Korony

Jeśli chodzi o liczbę zdobytych punktów, wiosną drużyna Jacka Zielińskiego jest lepsza... od Lecha!

Mariusz Fornalczyk zdecydował o ważnej wygranej Korony. Fot. Marta Badowska/PressFocus

Kielczanie nie byli faworytem w Mielcu. Stal to przecież drużyna, która punktuje przede wszystkim na swoich śmieciach. Poza tym „Złocisto-krwiści" przegrali w tygodniu w Pucharze Polski z pierwszoligowym Ruchem Chorzów. Na ligę nie miało to żadnego przełożenia. Korona od początku roku nie przegrała i dalej jest na wznoszącej fali i w ekspresowym tempie oddala się od strefy spadkowej.

W sobotę nie brakowało przede wszystkim walki (kilkanaście przewinień w ciągu pół godziny). Brakowało za to celnych strzałów, co nie znaczy, że było nieciekawie. Mecz toczony był w szybkim i żywym tempie. Gospodarze zagrażali przede wszystkim po rzutach wolnych Damiana Kądziora - czy to wrzutkach, czy po uderzeniach bezpośrednich. Bliski gola był na przykład po strzale w 37 min, kiedy futbolówka o centymetry minęła bramkę przyjezdnych.

Z drugiej strony groźny był przede wszystkim Mariusz Fornalczyk. Biegał, walczył, szarpał, szybkimi rajdami w swoim stylu zdobywał przestrzeń, żeby na koniec… przesądzić o wygranej! W ostatniej fazie spotkania wykorzystał świetne zagranie Miłosza Trojaka, wypalił na bramkę Jakuba Mądrzyka, piłka poodbijała się jeszcze od defensorów Stali i wpadła do siatki. - Mamy bardzo ważne zwycięstwo. W drugiej połowie przeżywaliśmy trudne chwile, ale w końcówce potrafiliśmy zaatakować. Mieliśmy ciężki tydzień. W poprzednią sobotę graliśmy mecz ligowy, a we wtorek Puchar Polski. W Mielcu było widać, że nie wszyscy się zregenerowali. Nie jest sztuką demolować przeciwnika i wygrać. Sztuką jest mieć problemy i zdobyć trzy punkty – powiedział u trener Jacek Zieliński. Nic dodać nic ująć do słów doświadczonego szkoleniowca, pod którego okiem „Scyzoryki” punktują aż miło!

(zich)       

OCENA MECZU⭐  

◼  Stal Mielec - Korona Kielce 0:1 (0:0)

0:1 - Fornalczyk, 84 min (asysta Trojak)

STAL: Mądrzyk 5 – Jaunzems 6, (87. Matras niesklas.), Esselink 5, Senger 5 – Dadok 4, Guillaumier 5 (80. Assayag niesklas.), Domański 5, Getinger 5 – Kądzior 5, Wołkowicz 4 (80. Hannola niesklas.), Wolsztyński 4 (61. Beauguel 3). Trener Paweł KARMELITA (w zastępstwie Janusza Niedźwiedzia). Rezerwowi: Jałocha, Tkacz, Bukowski.

KORONA: Mamla 6 – Trojak 7, Smolarczyk 6, Sotiriou 5 – Zwoźny 5 (65. Godinho 3), Nono 5 (65. Strzeboński 3), Remacle 5, Konstantyn 5 (75. Pięczek niesklas.) – Fornalczyk 7, Długosz 5 (75. Nuno niesklas.) – Dalmau 5 (79. Szykawka niesklas.). Trener Jacek ZIELIŃSKI. Rezerwowi: Dziekoński, Resta, Nagamatsu, Kamiński.

Sędziował Patryk Gryckiewicz (Toruń) – 6. Asystenci: Marcin Boniek i Bartosz Kaszyński (obaj Bydgoszcz). Czas gry  98 min (47+51). Widzów 4778. Żółte kartki: Kądzior (34. faul), Jaunzems (37. faul), Gettinger (39. faul), Esselink (80. faul) – Smolarczyk (28. faul), Fornalczyk (39. faul), Nono (41 faul), Godinho (90+6. faul).

Piłkarz meczu – Mariusz FORNALCZYK

 

MÓWIĄ LICZBY
STAL KORONA
49 posiadanie piłki 51
5 strzały celne 2
10 strzały niecelne 5
5 rzuty rożne 3
1 spalone 0
18 faule 12
4 żółte kartki 4