Ostapienko znów zastopowała Igę
Tenisistka z Łotwy pozostaje zmorą Igi Świątek. Bezceremonialnie ograła Polkę po raz piąty w karierze i na półfinale zakończyła jej zwycięski czteroletni pochód w Dausze.
Iga Świątek w każdym starciu z Jeleną Ostapienko jest bezradna. Fot. IMAGO/PressFocus
Żadna tenisistka nie odniosła pięciu zwycięstw w karierze nad Igą Świątek, a Ostapienko tego dokonała, nie przegrywając przy tym ani razu! W piątek 28-letnia Łotyszka, aktualnie 33. w rankingu, wprost zdemolowała o 4 lata młodszą Polkę 6:3, 6:1 w półfinale turnieju WTA 1000 w Dausze.
Pierwsze piłki w meczu potwierdziły świetną dyspozycję Łotyszki i nieco bezradne nastawienie Polki - w dwóch pierwszych gemach Iga wygrała tylko jedną akcję, a Ostapienko imponowała pewnością siebie i skutecznym serwisem. Z czasem mecz się nieco wyrównał, w 6. gemie Polka miała nawet break pointa, ale rywalka się wybroniła. Ale przy stanie 5:3 Iga znów musiała bronić się przed przełamaniem i za trzecim razem nie dała rady - po 40 minutach było 3:6. W pierwszym secie Polka miała tylko 4 wygrywające uderzenia, takiej statystyki nie widzieliśmy u niedawnej liderki światowego rankingu od bardzo dawna.
Tradycyjnie po przegranej partii Iga podążyła do toalety zresetować głowę, ale niewiele to pomogło. Na korcie cały czas rządziła rywalka, a Polka - dotąd wyglądająca na nad wyraz spokojną - pękła emocjonalnie. Po przegranym trzecim gemie, gdy nie wykorzystała szansy na przełamanie rywalki, cisnęła ze złości rakietą, a potem prosty smecz wpakowała w siatkę.
Zrobiło się 0:4, a Świątek wyglądała na zrezygnowaną. Odrobinę nadziei w serca polskich kibiców wlał piąty gem, gdy Ostapienko została przełamana, ale więcej było w tym „zasług” mylącej się przy serwisie samej Łotyszki niż poprawy gry ze strony naszej tenisistki. Zresztą za chwilę wszystko wróciło do „normy” - mocny, ale prosty tenis Polki był idealnie karcony przez jeszcze mocniej, ale precyzyjniej uderzającą rywalkę… Po godzinie i 11 minutach było po wszystkim - 3:6, 1:6. Ostapienko, także tym razem znajdowała swój najlepszy tenis, stając naprzeciwko Polki, która znów była widzem w ich meczu.
Łotyszka przerwała trwającą od 2022 roku serię 15 zwycięstw Świątek w Dausze i ma swoją własną passę: ostatnie trzy razy, kiedy dotarła do półfinału turnieju, zawsze zdobywała tytuł: w 2023 w Birmingham oraz w 2024 w Adelajdzie i w Linzu.
- Na tym korcie zawsze czułam się wyjątkowo, on zawsze daje mi szczególną energię, tutaj się wszystko zaczęło - cieszyła się 28-letnia Łotyszka, która w 2016 roku była w pierwszym finale WTA w karierze.
Przegrana w półfinale oznacza, że w najnowszym notowaniu światowego rankingu Świątek, która broniła w Dausze tytułu, straci 610 punktów. Pozostanie wiceliderką,ale do 796 punktów zwiększy się różnica między nią a pierwszą na liście WTA Białorusinką Aryną Sabalenką.
Tomasz Mucha
Zieliński w finale!
Rozstawieni z numerem 2 Jan Zieliński i Belg Sander Gille awansowali do finału debla w halowym turnieju tenisowym ATP 250 w Marsylii. W piątek pokonali Szweda Andre Goranssona i Holendra Sema Verbeeka 7:6 (8-6), 6:3. Ich kolejnymi rywalami będą zwycięzcy sobotniego meczu rozstawionych z numerem 1 Hugo Nysa z Monako (poprzedniego partnera deblowego Zielińskiego) i Francuza Edouarda Rogera-Vasselina z Francuzami Benjaminem Bonzim i Pierre-Huguesem Herbertem.
To drugi z rzędu finał Polaka i Belga. Tydzień wcześniej przegrali decydujący pojedynek w turnieju ATP rangi 500 w Rotterdamie. Będzie to 13. deblowy finał w karierze 28-latka z Warszawy. W dorobku ma pięć tytułów - cztery z Nysem i jeden z Hubertem Hurkaczem (Metz, 2021).
Zieliński i Gille po drodze do finału pokonali m.in. polski duet Kamil Majchrzak - Szymon Wolków, a para Karol Drzewiecki i Piotr Matuszewski odpadła w ćwierćfinale.
W Marsylii w singlu grał też Hurkacz; rozstawiony z nr 4 Polak odpadł w swoim pierwszym meczu (w 2. rundzie) po porażce z Chińczykiem Zhizhenem Zhangiem (52. ATP) 4:6, 7:6 (7-1), 3:6.
Kawa odpadła
Na ćwierćfinale zakończyła się przygoda Katarzyny Kawy (241. WTA) w turnieju WTA 125 w meksykańskim Cancun. Po dwóch zwycięstwach Polka przegrała w tej fazie z Kanadyjką Carson Branstine (272.) 0:6, 3:6.
(t)