Sport

Orientuj się!

KONTROWERSJA KOLEJKI

Banalna rzecz, a cieszy - Kryspin Szcześniak wykonał być może najważniejszy rzut z autu w życiu! Fot. Marcin Bulanda/Press Focus

Tym razem nie było wątpliwości: mecz Górnika z Legią, jeden z ligowych klasyków, okazał się faktycznym ukoronowaniem 11. kolejki. Zwycięstwo zabrzan było bezdyskusyjne, choć... po końcowym gwizdku nie brakło głosów wyliczających (rzekome) błędy sędziowskiej trójki. - Przy stanie 0:1 należał nam się ewidentny rzut karny. (...) Nasz zawodnik został kopnięty, a potem uderzony łokciem w twarz. Zamiast karnego, dostajemy faul w ataku. Jeśli byłby rzut karny i padłby gol na 1:1, wszystko mogłoby się potoczyć inaczej. Piłka nożna to gra momentów – jedna sytuacja potrafi zmienić historię całego meczu. Tymczasem nie dostaliśmy karnego, a chwilę później straciliśmy drugą bramkę - mówił na pomeczowej konferencji Edward Iordanescu.

To było subiektywne wrażenie rumuńskiego szkoleniowca. Natomiast dużo szerszą dyskusję wywołała sytuacja poprzedzająca gola na 3:0. Akcję bramkową zainicjował rzut z autu w wykonaniu Kryspina Szcześniaka. Nic szczególnego? A jednak! Obrońca Górnika błysnął w tym momencie boiskowym cwaniactwem. Dosłownie parę sekund wcześniej ostro starł się bowiem przy linii bocznej z Kacprem Urbańskim, stawiając „stempel” na nodze legionisty. - Gracz Górnika nie zagrywa piłki i wręcz kopie przeciwnika, za co powinien być wolny dla przyjezdnych – analizował na antenie Canal+ były arbiter, a dziś ekspert tej stacji do spraw sędziowskich, Adam Lyczmański.

Sędzia Łukasz Kuźma owo starcie przegapił. A co na to VAR, któremu zdarza się „cofać” akcję bramkową (z anulowaniem gola oczywiście) czasami o ładnych kilkanaście sekund, do momentu popełnienia przewinienia przez drużynę owego gola zdobywającą? Okazało się, że kluczowa była wspomniana „przytomność umysłu” Szcześniaka, natychmiast wznawiającego grę! - VAR nie interweniował, bo wrzut z autu rozpoczął nową akcję. Nie było możliwości powrotu do poprzedniej! Na tę chwilę takie są przepisy – zaznaczał Lyczmański.

Krótko mówiąc – hasło „orientuj się!”, zastosowane w praktyce przez obrońcę Górnika, odebrało wszelkie argumenty nowoczesnym technologiom...

(DaL)