Sport

Opowieść jak z bajki

Notowany na 204. miejscu na świecie Valentin Vacherot zdobył pierwszy tytuł w karierze, pokonując w finale ATP Masters 1000 w Szanghaju… swojego kuzyna, Arthura Rinderknecha.

Pojedynek Arthura Rinderknecha (z prawej) i Valentina Vacherota był pierwszym finałem kuzynów w ATP Tour. Fot. PAP/EPA

ATP W SZANGHAJU

Valentin Vacherot i Arthur Rinderknech zakończyli swoje niezwykłe występy na turnieju Rolex Shanghai Masters niczym w bajce - w niedzielę 26-letni Monakijczyk odrobił straty i pokonał swojego kuzyna oraz byłego kolegę z drużyny uniwersyteckiej (na uczelni Texas A&M w 2018 r.) 4:6, 6:3, 6:3, zdobywając swój pierwszy tytuł na poziomie ATP Tour.

Zajmujący 204. miejsce w rankingu ATP Valentin Vacherot został najniżej sklasyfikowanym mistrzem turnieju ATP Masters 1000 w historii (od 1990 roku). – To, co się właśnie wydarzyło, jest nierealne. To nawet nie jest sen, to po prostu szaleństwo. Ktoś musiał dziś przegrać, ale uważam, że mamy dwóch zwycięzców. Jedna rodzina wygrała, a dla świata tenisa ta historia jest po prostu niesamowita - mówił na ceremonii wręczenia nagród 26-letni tenisista z Monaco. Obaj nie potrafili powstrzymać łez, Rinderknechowi łamał się głos, a gdy Vacherot przemawiał, zasłabł i osunął się z podestu.

Odmienił bieg kariery

Przez całe dwa tygodnie obaj wspierali się nawzajem z trybun, dopingując i motywując, zarówno osobiście, jak i przez rodzinną grupę na czacie. Vacherot miał doskonałą okazję, by z bliska śledzić znakomity występ swojego kuzyna, który po drodze pokonał zawodników z Top 20: Alexandra Zvereva, Jirziego Leheckę, Feliksa Augera-Aliassime’a oraz Daniiła Miedwiediewa.

Rinderknech przyjechał do Szanghaju jako były 42. zawodnik świata, mając na koncie m.in. finał turnieju ATP 250 w Adelajdzie (2022). Nigdy wcześniej nie przeszedł 3. rundy w turnieju Masters 1000 - aż do tego tygodnia.

Seria Francuza to jednak nic przy tym, co stało się udziałem jego o 4 lata młodszego kuzyna. Vacherot przed turniejem miał zaledwie jedno zwycięstwo na poziomie ATP Tour. Został najniżej sklasyfikowanym finalistą turnieju Masters 1000 w historii (od 1990 roku), a w ciągu tych niezapomnianych dwóch tygodni kompletnie odmienił bieg swojej kariery.

26 września, trzy dni przed startem zawodów, dowiedział się, że dzięki wycofaniu innego tenisisty z głównej drabinki, dostał się… do kwalifikacji. Po wygraniu dwóch meczów i awansie do turnieju głównego, Vacherot pokonał czterech rywali z Top 100. Następnie zszokował tenisowy świat, eliminując Duńczyka Holgera Rune (11. ATP) oraz czterokrotnego mistrza w Szanghaju, Serba Novaka Djokovicia (4.), by awansować do finału. - Nie zdaję sobie sprawy z tego, co się stało, więc nie mogę nic o tym powiedzieć. Muszę się uszczypnąć, żeby uwierzyć - przyznał po pokonaniu 24-krotnego mistrza Wielkiego Szlema.

Facet po drugiej stronie

W emocjonującym meczu o tytuł - dopiero trzecim z udziałem dwóch nierozstawionych w Masters 1000 - Vacherot ponownie pokazał ogromną wolę walki. Po raz szósty w turnieju (wliczając kwalifikacje) odrobił stratę seta, by wygrać spotkanie i zostać pierwszym reprezentantem Monako, który zdobył tytuł na poziomie ATP Tour w Erze Open (od 1968). Dodatkowo został dopiero trzecim kwalifikantem w historii, który sięgnął po tytuł w turnieju Masters 1000.

– Czuję, że kiedy przegrywam, nie mam wyjścia i muszę pokazać swój najlepszy tenis – powiedział Vacherot. - Dziś próbowałem odsunąć na bok fakt, że to mój kuzyn, z którym trenowałem i dorastałem. To było bardzo trudne, on w pierwszym secie lepiej radził sobie z presją, ale znalazłem sposób, żeby to odwrócić. Po prostu starałem się pokonać faceta po drugiej stronie siatki.

Monakijczyk został ósmym zawodnikiem w tym sezonie, który zdobył swój pierwszy tytuł na poziomie ATP Tour, i dopiero piątym w historii turniejów ATP Masters 1000, który zdobył swój premierowy tytuł właśnie na tym poziomie. Wcześniej w tym roku dokonał tego również Czech Jakub Mensik w Miami.

Dzięki zwycięstwu w Szanghaju Vacherot awansował aż o… 164 miejsca, przesuwając się na 40. pozycję w rankingu Live. W poniedziałek po raz pierwszy w karierze znajdzie się w Top 100 i jednocześnie w Top 50 rankingu ATP.

Polacy byli lepsi…

Rinderknech również może być zadowolony – awansował o 26 pozycji i w poniedziałek osiągnie najwyższy ranking w karierze – 28. W półfinale odniósł swoje setne zwycięstwo w karierze na poziomie ATP Tour, stając się dziewiątym Francuzem w historii, który zagrał w finale turnieju Masters 1000.

I pomyśleć, że całkiem niedawno obaj musieli zejść z kortu pokonani w meczach z polskimi tenisistami: 4 lipca Rinderknech przegrał z Kamilem Majchrzakiem w 3. rundzie Wimbledonu, a 1 sierpnia Vacherot z Danielem Michalskim w ćwierćfinale challengera w Libercu...

Tomasz Mucha

1124380 DOLARÓW - o tyle bogatszy wyjeżdża z Szanghaju Valentin Vacherot; wcześniej podczas całej kariery 26-letni Monakijczyk zarobił łącznie 594077 dolarów.


TOP 5

Najniżej sklasyfikowani mistrzowie w historii turniejów Masters 1000

1. Valentin VACHEROT, Monaco, 204. ATP (Szanghaj 2025)
2. Borna Czorić, Chorwacja, 152. ATP (Cincinnati 2022)
3. Roberto Carretero, Hiszpania, 143. ATP (Hamburg 1996)
4. Mikael Pernfors, Szwecja, 95. ATP (Montreal 1993)
5. Alexei Popyrin, Australia, 62. ATP (Montreal 2024)


◼ LINETTE W NINGBO

Magda Linette (40. WTA) uniknęła walki w eliminacjach turnieju WTA 500 w chińskim Ningbo (z pulą nagród 1,06 mln dolarów) i w poniedziałek ok. 9.00 czasu w Polsce zmierzy się w 1. rundzie z rozstawioną z nr 6. Belindą Bencic (15. WTA). Będzie to ich druga potyczka - w 3. rundzie Wimbledonu 2023 wyraźnie lepsza była Szwajcarka (6:3, 6:1). W kwalifikacjach już w 1. rundzie odpadła Katarzyna Kawa (122.), która przegrała z Julią Putincewą z Kazachstanu (63.) 0:6, 3:6.

◼ MAJCHRZAK W SZTOKHOLMIE

W BNP Paribas Nordic Open 2025 w stolicy Szwecji (korty twarde w hali, pula nagród 706,8 tys. euro) Kamil Majchrzak (do niedzieli 66. ATP) w 1. rundzie zagra z tenisistą z kwalifikacji. W przypadku zwycięstwa w 1/8 finału piotrkowianin trafi na Australijczyka Aleksieja Popyrina (40., nr 7) lub Amerykanina Sebastiana Kordę (63.). W rywalizacji deblowej Jan Zieliński wraca do gry w parze z Czechem Adamem Pavlaskiem.

◼ GAUFF NAJLEPSZA

Rozstawiona z nr 3 Coco Gauff wygrała turniej WTA 1000 w Wuhan. W finale pokonała inną Amerykankę, Jessicę Pegulę (nr 6.) 6:4, 7:5. Trzecia w światowym rankingu Gauff nie straciła w Wuhan nawet seta. Żadna inna tenisistka nie wygrała w ciągu ostatnich trzech lat więcej spotkań w Chinach niż Gauff - 22. Zawodniczka z Delray Beach na Florydzie zdobyła drugi tytuł w sezonie, po czerwcowym French Open.

Iga Świątek w Wuhan odpadła w ćwierćfinale po porażce 1:6, 2:6 z Jasmine Paolini (Włoszka przegrała w półfinale z Gauff 4:6, 3:6). Polka mimo to odrobiła 815 pkt do Aryny Sabalenki i różnica między nimi od poniedziałku będzie wynosić 1632 pkt. Broniąca w Chinach tytułu Białorusinka w półfinale uległa Peguli 6:2, 4:6, 6:7 (2-7), ale zakończy sezon jako pierwsza rakieta globu.

(t)