Sport

Oni chcą więcej!

SZLAGIER KOLEJKI

Czeka nas kolejna zacięta rywalizacja między „Pasami” i „Medalikami”! Fot. Press Focus

Meczom Cracovii z Rakowem bardzo daleko do miana ligowego klasyku, lecz w tym sezonie bezapelacyjnie są to starcia, na które warto zwrócić uwagę. I jedni, i drudzy walczą bowiem o najwyższe cele i choć „Pasom” zapewne wystarczą same europejskie puchary, to „Medaliki” po raz drugi w historii chcą sięgnąć po mistrzostwo Polski. Oznacza to, że od razu po przebudzeniu ekstraklasa oferuje nam spotkanie na (niemalże) samym szczycie, tym bardziej że po obu ekipach mamy prawo oczekiwać dobrego – jak na naszą krajową skalę – futbolu. Warto tu zresztą nadmienić, że trzy ostatnie spotkania tych drużyn w Krakowie zakończyły się zwycięstwami gospodarzy, a goście spod Jasnej Góry ani razu nie zdobyli w nich bramki! Także jesienią lepsza okazała się Cracovia, która z Limanowskiego przywiozła skromną, ale jakże cenną wygraną 1:0.

Mecz z Rakowem będzie dla „Pasów” także papierkiem lakmusowym, który zrecenzuje ich zimowe przygotowania. Jeśli bowiem ekipa trenera Dawida Kroczka ulegnie – co by nie mówić – faworyzowanemu przeciwnikowi, jego strata do ścisłej czołówki (a więc i miejsc pucharowych) zrobi się niepokojąco duża i może wynieść nawet siedem punktów. Dodatkowo należy mieć na uwadze, że ponownie kotłuje się w Pucharze Polski, który zdobyć może ktoś z niższych lokat, a nawet niższych... lig. To będzie oznaczać, że europejskie puchary w ekstraklasie skończą się na trzecim miejscu i potencjalne czwarte nie da krakowianom satysfakcji. Dlatego od początku muszą pokazać moc i zlać częstochowian najlepiej... pasem!

(PTub)