Ogromna tęsknota
Kanada od 32 lat czeka na zdobycie Pucharu Stanleya przez rodzimy zespół.
Liderzy Edmontonu, Leon Draisaitl (z lewej) i Connor McDavid, o Pucharze Stanleya mówią: teraz albo nigdy. Fot. SIPA/USA/PressFocus
NHL
Spotkaniem obrońców Pucharu Stanleya Florida Panthers z Chicago Blackhawks (23.00 czasu polskiego) rozpocznie się dzisiaj kolejny sezon ligi amerykańsko-kanadyjskiej, niewątpliwie najlepszej, niemającej konkurencji. Tradycyjnie 32 zespoły podzielone na cztery dywizje oraz dwie konferencje rozegrają w sezonie zasadniczym po raz ostatni 82 mecze (w kolejnym sezonie liczba ta zwiększy się o dwa). A w kwietniu 16 najlepszych drużyn przystąpi do play offu, gdzie stawką będzie Puchar Stanleya.
Z przerwą na igrzyska
Stało się niepisaną tradycją, że władze NHL planowały kilka spotkań w Europie i od nich rozpoczynał się sezon. Tym razem jest nieco inaczej, głównie ze względu na lutowe igrzyska olimpijskie w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo. Na Starym Kontynencie rozegrane zostaną dwie potyczki: Nashville Predators z Pittsburgh Penguins w Avicii Arenie w Sztokholmie 14 i 16 listopada.
Ponadto władze ligowe, bo tak nakazuje tradycja, zaplanowały dwa mecze na świeżym powietrzu. 2 stycznia 2026 r. na stadionie LoanDepot Park w Miami odbędzie się NHL Winter Classic, gdzie Florida Panthers zmierzą się z New York Rangers. Z kolei 1 lutego 2026 roku na Raymond James Stadium w Tampie rozegrany zostanie mecz w ramach NHL Stadium Series. Drużyna Tampa Bay Lightning będzie podejmowała Boston Bruins.
Na początku lutego 2026 r. w Elmont miał być rozegrany Mecz Gwiazd NHL, który byłby symbolicznym pożegnaniem zawodników, wyjeżdżających na IO do Włoch, jednak zrezygnowano z tego spotkania. Natomiast UBS Arena w Elmont będzie gospodarzem specjalnego wydarzenia związanego z igrzyskami, ale na razie szczegółów nie ujawniono.
Rekordowy kontrakt
Gdy zespoły rozgrywały mecze kontrolne, w gabinetach Minnesota Wild toczył się swoisty „mecz”. Bill Guerin, menedżer zespołu, ze swoimi współpracownikami, negocjował nowy kontrakt ż Kiryłem Kaprizowem. Rosyjski skrzydłowy, rodem z Nowokuźniecka, trafił do Dzikich w 5. rundzie draftu w 2020 r.. Pięć lat temu otrzymał nagrodę dla najlepszego debiutanta, a w kolejnych sezonach bywało różnie, bo miał problemy ze zdrowiem. Gdy w końcu ogłoszono ile będzie zarabiał 28-letni napastnik, fachowcy skupieni wokół ligi oniemieli z wrażenia. Kaprizow za 8-letni kontrakt otrzyma 136 mln USD (średnia roczna 17 mln) i to jest nowy rekord ligi! 128 mln z tej kwoty zostanie wypłacone w formie bonusów. Tak więc w lipcu przyszłego roku otrzyma 18,1 mln, a potem kwota będzie sukcesywnie spadać (2029 i 2030 – 16, 2031 – 14,2). Ten kontrakt praktycznie jest nie do wykupienia i władze Minnesoty sporo ryzykują, bo nie mają gwarancji czy Kaprizow będzie zdrowy. W poprzednim sezonie rozegrał 41 spotkań i zdobył 25 goli. Dotychczasowy rekord dzierżył jego rodak Aleksandr Owieczkin (Washington), który w 2008 r. podpisał 13-letni kontrakt, opiewający na 124 mln USD. Kolejny na liście Leon Draisaitl (Edmonton) – 112 mln.
Długa kolejka
Gdybyśmy mieli wskazać faworytów rozgrywek, musielibyśmy wymienić połowę, a może i nawet więcej zespołów. Niewątpliwie dwa zespoły z Florydy: Pantery i Błyskawice będą należały do czołówki. Florida Panthers początek sezonu miały mało przekonywający, ale na koniec hokeiści po raz drugi z rzędu wznieśli okazały Puchar Stanleya. Kilka dni temu oba zespoły rozegrały ostatni mecz kontrolny i doszło do prawdziwej jatki. Sędziowie nałożyli 322 minuty kar! Trudno sobie wyobrazić jak obie drużyny spotkają w grze o ligowe punkty.
Montreal Canadiens w 1993 r. sięgnęli po mistrzostwo i od tego czasu żadnej z kanadyjskich drużyn nie udało się powtórzyć tego wyczynu. Ostatnie dwa sezony z rzędu Florida wygrywała w serii z Edmonton Oilers 4-3 i 4-2. Trudno się dziwić, że w ekipie Nafciarzy obowiązuje hasło: teraz albo nigdy! Nie można zapominać o zespole Winnipeg Jets, który zdobył Puchar Prezydenta za zwycięstwo w sezonie zasadniczym. Potem jednak szybko przepadł w play offie. Pewnie sporo do powiedzenia mogą mieć Colorado Avalanchce i Vegas Golden Knights. Trzeba będzie się liczyć z Carolina Hurricanes, także dwoma zespołami z Nowego Jorku czy ze wspomnianą Minnesotą.
Wskazywanie faworytów przypomina wróżenie z fusów. Zwycięstwo lub też dobra postawa w pierwszej części sezonu wcale nie oznacza sukcesu pod koniec czerwca na zakończenie rozgrywek.
(sow)
◾ Dywizja Atlantycka: Boston Bruins, Buffalo Sabres, Detroit Red Wings, Florida Panthers, Montreal Canadiens, Ottawa Senators, Tampa Bay Lightning, Toronto Maple Leafs.
◾ Dywizja Metropolitalna: Carolina Hurricanes, Columbus Blue Jackets, New Jersey Devils, New York Islanders, New York Rangers, Philadelphia Flyers, Pittsburgh Penguins, Washington Capitals.
KONFERENCJA ZACHODNIA
◾ Dywizja Centralna: Chicago Blackhawks, Colorado Avalanche, Dallas Stars, Nashville Predators, Minnesota Wild, St. Louis Blues, Utah Mammoth, Winnipeg Jets.
◾ Dywizja Pacyficzna: Anaheim Ducks, Calgary Flames, Edmonton Oilers, Los Angeles Kings, San Jose Sharks, Seattle Kraken, Vancouver Canucks, Vegas Golden Knights.
