Sport

Obywatel Kane

Wynik meczu Czerwonych Skrzydeł z Panterami nie odzwierciedla wydarzeń na tafli.

36-letni Patrick Kane ma za sobą wiele znakomitych sezonów i dalej zadziwia... Fot. NHL.com.

NHL

Patrick Kane, ikona Chicago Blackhawks, mimo upływu czasu solidnie punktuje i zachwyca swoją grą. Po 16 sezonach w Chicago przeniósł na rok do Strażników z Nowego Jorku, ale tego okresu, z różnych względów, nie zaliczył do udanych. W lecie 2023 r. podpisał kontrakt z Detroit Red Wings i jest jedną z kluczowych postaci tego zespołu. Podczas meczu Czerwonych Skrzydeł z Florida Panthers 4:1 (0:0, 2:1, 2:0) Kane w podwójnej przewadze zdobył gola (30 min), który powiódł do zwycięstwa. 36-letni napastnik ma już 5 pkt (2 gole+3 asysty) w 4 spotkaniach. To była druga z rzędu porażka obrońców Pucharu Stanleya po trzech kolejnych wygranych. Natomiast hokeiści Detroit rozgrywki zainaugurowali od porażki na własnej tafli z Montrealem 1:5, ale teraz odnieśli trzy zwycięstwa.

Nie byłoby wygranej gospodarzy bez dobrej postawy Cama Talbota między słupkami. Popisał się 20 skutecznymi interwencjami, a pokonał go jedynie wielce doświadczony 37-letni Brad Marchand (35). Jego vis-a-vis, Siergiej Bobrowski, obronił 21 strzałów. Po bezbramkowej 1. tercji listę strzelców otworzył Mason Appleton (23), a potem trafiali wspomniani Kane oraz Marchand. W ostatniej odsłonie długo ten wynik się utrzymywał i w końcu trener Paul Maurice podjął ryzyko, zdejmując z lodu Bobrowskiego. Po 19 sek. Appleton na początku 59 min skierował krążek do pustej bramki. Z kolei na 18 sek. przed końcową syreną Michael Rasmussen w takich samych okolicznościach ustalił wynik, który jednak nie odzwierciedla wydarzeń na lodzie.

- Formacje specjalne robią różnicę i tak właśnie było w potyczce z Floridą, a na dodatek bramkarz był znakomity – mówił zadowolony trener gospodarzy, Todd McLellan.

W tabeli jest ciasno, bo rywalizacja dopiero się rozkręca. Prowadzi Colorado z 7 pkt w 4 potyczkach.

Detroit – Florida 4:1, St. Louis – Chicago 3:8, Buffalo – Ottawa 8:4, Utah – Calgary 3:1

(ws)