Sport

Obietnica wyższego szczebla

Ruch nie bagatelizuje Pogoni Siedlce, choć w Chorzowie obiecują, że wiosną będą jeszcze lepszym zespołem niż jesienią.

Filip Starzyński (z prawej) strzelił w tym sezonie jednego gola, w meczu z Pogonią z... rzutu rożnego. Fot. Marcin Bulanda/Press Focus

RUCH CHORZÓW

Wpadki Bruk-Betu, Arki i Miedzi chciałby wykorzystać Ruch. W teorii ma wszystkie argumenty po swojej stronie, bo w meczu z ostatnią w I lidze Pogonią Siedlce będzie absolutnym faworytem. Jednakże w Chorzowie nikt nie ma zamiaru dzielić skóry na niedźwiedziu.

Lider I ligi

Jak bumerang przy tego typu spotkaniach wraca do „Niebieskich” mecz w Stalowej Woli, kiedy także udali się na teren ówczesnej czerwonej latarni i po słabym występie przegrali 0:2, dając beniaminkowi pierwsze zwycięstwo w sezonie. – Pod kątem nastawiania mentalnego pamiętamy to, co wydarzyło się w Stalowej Woli. Nie ma możliwości, aby ktoś nie zagrał teraz na sto procent. Jeśli chodzi o taktykę, motorykę będziemy szczebel wyżej niż w poprzedniej rundzie. Liczę tylko na to, że wszystkie sprawy wokół, na które nie mamy wpływu, sprawią, że będziemy mogli dobrze zaprezentować swoje umiejętności – zaznaczył zdecydowanie trener Dawid Szulczek. Szkoleniowiec Ruchu nie po raz pierwszy podkreśla, że jego drużyna dokonała progresu; że wiosną będzie lepsza niż jesienią. To mocne obietnice, bo jeśli się sprawdzą... chorzowianie powinni bezpośrednio awansować do ekstraklasy. W końcu Szulczek przypomniał też: – Stabilizacja to słowo klucz, ale trzeba też zwrócić uwagę, że piłkarze, którzy reprezentowali Ruch w poprzednim kwartale, zasłużyli na to, aby otrzymywać szansę. Jeżeli sprawdzimy okres od października, to byliśmy liderem I ligi – zauważył.

Szacunek dla Noconia

Pogoń należała do grona tych pierwszoligowców, którzy zimą zostali w Polsce. Sparingi grała z niżej notowanymi rywalami ze swoich okolic, osiągają przeciętne wyniki. Chorzowianie nie chcą dać się uśpić, bo przecież już raz punkty z siedlczanami stracili. Jesienią na Stadionie Śląskim było 1:1, Ruch zaczął od nawałnicy niesfinalizowanych ataków, a na prowadzenie wyszedł w drugiej połowie po... dośrodkowaniu Filipa Starzyńskiego z rzutu rożnego. Goście jednak wyrównali w końcówce. Jakiś czas później Pogoń zmieniła trenera, a Marka Brzozowskiego zastąpił Adam Nocoń, którego Szulczek wyraźnie szanuje: – Myślę, że postać trenera jest bardzo ważnym czynnikiem, dlatego Pogoń będzie bardzo dobrze zorganizowana, będzie funkcjonować lepiej niż jesienią. W tej rundzie zdobędzie więcej punktów, ale... niech zacznie to robić po meczu z Ruchem – powiedział szkoleniowiec Ruchu.

Nie wykluczają transferów

Szulczek wspomniał o stabilizacji, którą zagwarantowały też ograniczone manewry transferowe. „Niebiescy” nie szaleli, choć oczywiście chcą się wzmacniać i nie można wykluczyć, że przed zamknięciem okienka (22 lutego) coś się jeszcze w Chorzowie podzieje. – Do końca okienka jeszcze kilka dni i nie zostawiamy tego przypadkowi. Nie nastawiamy się tylko i wyłącznie na letnie okienko. Dopóki piłka w grze, jesteśmy aktywni na rynku. Nie ma wielkiego ciśnienia, ale nie można wykluczyć jakichś dodatkowych ruchów na koniec. Najgorzej jest popaść w samozadowolenie i stagnację, tego nie chcemy. Jeśli trafi się fajna okazja, będziemy działać – przyznał dyrektor sportowy Ruchu Tomasz Foszmańczyk.

Piotr Tubacki

Młody już oficjalnie

Ruch poinformował, że Jakub Sobeczko podpisał z klubem profesjonalny kontrakt do czerwca 2027 roku z opcją przedłużenia o dwa lata. To pochodzący z Rybnika skrzydłowy, urodzony 14 października 2006 roku, który w ostatnim czasie występował w rezerwach i juniorach „Niebieskich”. Zimą trener Dawid Szulczek dołączył go do zespołu i zabrał do Turcji, gdzie spisał się na tyle dobrze, że na stałe został częścią drużyny. – Podpisanie tego kontraktu znaczy dla mnie bardzo wiele. Ruch to wielki klub, z tradycjami, w którym zawsze trzeba walczyć o każdy centymetr boiska. Czuję się na siłach, by w pierwszym zespole nie tylko być, ale w dłuższej perspektywie też zaistnieć – powiedział Sobeczko, którego na boisku będzie można oglądać z numerem 30.