Sport

Niezmordowana Pia

Nasza eksportowa płotkarka ponownie znalazła się na podium - tym razem w mityngu World Athletics Continental Tour Gold w Hengelo.

Pia Skrzyszowska metodą startową szuka optymalnej formy. Fot. Mateusz Sobczak/PressFocus

LEKKA ATLETYKA

Holenderskie zawody zgromadziły wiele gwiazd królowej sportu, ale w centrum uwagi były reprezentantki gospodarzy - specjalistka na dystansie jednego okrążenia przez płotki, rekordzistka świata w hali oraz Europy na otwartym stadionie, Femke Bol, oraz jej koleżanka Lieke Klaver, biegająca na dystansie płaskim. Biało-czerwone również wystąpiły w silnym składzie, m.in. z brązową medalistką igrzysk olimpijskich w Paryżu na 400 metrów Natalią Bukowiecką oraz niezwykle zapracowaną naszą najlepszą płotkarką, Pią Skrzyszowską.

Ta ostatnia od początku sezonu nie stroni od startów i powoli zaczynamy się zastanawiać, czy jej organizm, choć młody i silny, wytrzyma do wrześniowych mistrzostw świata. Płotkarka ze stolicy nie zawiodła w Hengelo i znów znalazła się na podium z czasem 12,77 sek. Zwyciężyła, ku uciesze miejscowej publiczności, Nadine Visser - 12,59 sek. Tuż za nią finiszowała Marione Fourie (RPA) – 12,60. Trzy kolejne zawodniczki również „złamały” granicę 13.00 sekund - Maayke Tjin-A-Lim (Holandia) 12,90, Karin Strametz (Austria) 12,97 i Lotta Harala (Finlandia) 12,99.

Natalia Bukowiecka przed startem w czwartek w Diamentowej Lidze w Oslo zdecydowała się sprawdzić formę sprinterską na dystansie o połowę krótszym. Tak uczyniła jej rywalka Klaver. Obie panie – rzecz jasna – nie miały szans z zawodniczkami specjalizującymi się w sprincie. Amerykanka Anavis Battle pewnie wygrała w czasie 22,75. Kolejne miejsca na podium zajęły Julia Henriksson (Szwecja) 23,10 i Minke Bisschops (Holandia) 23,14. Klaver była czwarta - 23,40, zaś Bukowiecka była o 0,02 sek. gorsza. Uzyskała najlepszy czas w sezonie, ale do rekordu życiowego 22,70 trochę zabrakło. Niemniej podopieczna trenera Marka Rożeja intensywnie pracuje nad szybkością i jesteśmy ciekawi jej występu w Oslo.

Bieg na 800 metrów z udziałem Anny Wielgosz był również interesujący i rozstrzygnął się na ostatniej „kratce” przed metą. Francuzka Anais Bourgoin niemal rzutem na taśmę zwyciężyła z czasem 1:59,53, wyprzedzając Oratile Nowe (Botswana) 1:59,58 oraz Amerykankę Sage Hurtę-Klecker 1:59,77. Wielgosz miała udany finisz i zajęła 5. lokatę z najlepszym czasem w sezonie 2:00,11.

Szybki bieg „zafundowały” nam panie na 3000 metrów z przeszkodami, w którym uzyskano wiele rekordów życiowych. Wygrała Peruth Chemutai (Uganda), zaś Kinga Królik była 11. - 9:31,31.

Femke Bol, multimedalistka mistrzostw świata, Europy oraz igrzysk olimpijskich, pokazała się z dobrej strony i na 400 m przez płotki bez większego trudu uzyskała 52,51 sek., poprawiając rekord mityngu. Druga na mecie Gianna Woodruff (Panama) zanotowała 54,54, zaś trzecia Emma Zapletalova (Słowacja) - 54,71 i te wyniki świadczą o różnicy klasy.

Podczas imprezy uzyskano wiele wartościowych rezultatów. Mark English (Irlandia) znakomicie zaprezentował się w biegu na dwa okrążenia i ustanowił nowy rekord kraju – 1:43,92. Pogoda nie była sprzymierzeńcem lekkoatletów, jednak Jonas Phijffers  na 400 m ustanowił nowy rekord Holandii do lat 23 – 44,93. W skoku wzwyż pań klasą dla siebie była Australijka Nicola Olyslagers - 1,97. Konkurs pchnięcia kulą zakończył się sukcesem Amerykanki Chase Jackson 20,62, zaś druga Holenderka Jessica Schilder w ostatniej próbie uzyskała 20,16.

Mityng w Hengelo to była przygrywka do czwartkowej Diamentowej Ligi w Oslo. 

(sow)