Sport

Niezdrowa ciuciubabka

Piłkarze czwartoligowca z Wodzisławia Śląskiego zagrozili rozwiązaniem kontraktów.

Piłkarze Odry (w czerwonych koszulkach) mają już serdecznie dość lawirowania działaczy. Fot. odrawodzislaw.pl

ODRA WODZISŁAW ŚLĄSKI

W listopadzie ubiegłego roku napisałem na łamach „Sportu” tekst o problemach natury organizacyjno-finansowej Odry Wodzisław Śląski, które mogą skutkować odejściem z klubu kluczowych zawodników i tym samym rzutować na jej wyniki w rozgrywkach 4. ligi.

Od momentu tamtej publikacji minęło kilka miesięcy i okazuje się, że klub z Bogumińskiej nie wykonał żadnego kroku do przodu pod względem organizacyjnym. Na oficjalnej stronie klubowej nie ma nawet wzmianki, że Odra po raz kolejny przeżywa kryzys finansowy, a w jego złagodzeniu mają pomóc kibice, wykupując „cegiełki”. Można jedynie znaleźć informację, że w sobotę podopieczni trenera Michała Czyża pokonali w meczu sparingowym Fortecę Świerklany 2:1 po bramkach Jakuba Pawełka i Marcina Oślizloka.

Piłkarze Odry doszli jednak do wniosku, że dosyć już zabawy w ciuciubabkę i na klubowym Facebooku opublikowali oświadczenie. Czytamy w nim: „W związku z brakiem minimalnego zainteresowania i wsparcia drużyny przez udziałowców/właścicieli klubu, liczymy wraz ze sztabem szkoleniowym, że poprzez to oświadczenie odpowiednie osoby zmotywują się do działań i wywiązania z kolejnych obietnic bez pokrycia w stosunku do nas. Brak wynagrodzeń, brak uregulowanych premii meczowych jeszcze z poprzedniego sezonu, brak sprzętu treningowego, brak odpowiedzi na nasze wiadomości, brak jakiegokolwiek zainteresowania i wsparcia naszej drużyny zdeterminowały nas do tego ostatecznego kroku. W każdym dniu, w każdym treningu, czy meczu oddajemy sto procent dla naszego klubu, jednak nie możemy w dalszym ciągu pozwolić na lekceważenie nas przez właścicieli/udziałowców klubu. W związku z tym nasze przygotowania do ostatniego sparingu z Polonią Bytom nie ulegną zmianie i liczymy, że zostaną podjęte działania, które pozwolą nam rozpocząć rundę wiosenną zgodnie z planem. Jeśli do tego nie dojdzie, to jako zawodnicy mamy sto procent argumentów, aby nasze kontrakty zostały rozwiązane z winy klubu i od 3 marca będziemy zmuszeni poszukiwać nowych klubów. „Cała Odra Zawsze Razem” -liczymy, że i tym razem się to sprawdzi i będziemy mogli 8 marca walczyć o kolejne zwycięstwo dla Oderki”.

Wypada tylko mieć nadzieję, że apel piłkarzy Odry nie będzie głosem wołającego na puszczy.

Bogdan Nather