Sport

Niecodzienna czerwona kartka

Jude Bellingham wyleciał z boiska, bo powiedział za dużo i był to jeden z powodów utraty punktów przez Real. Cała Hiszpania dyskutuje o tym, co właściwie powiedział.

Angielski pomocnik nie mógł się pogodzić z karą, jaką otrzymał od sędziego. Fot. PAP/EPA

HISZPANIA

Półwysep Iberyjski znów żyje aferami z udziałem sędziów. W ostatnich tygodniach Real Madryt - niedosłownie - wypowiedział wojnę arbitrom, którzy popełniają oczywiste błędy. „Królewscy” domagają się zmian w szkoleniu sędziów, żądają sprawiedliwości na murawie, a tymczasem po raz kolejny ich zawodnik jest bohaterem niejasnej, dziwacznej sytuacji. W sobotnim meczu z Osasuną wyrzucony z boiska za bezpośrednią czerwoną kartkę został Jude Bellingham. Według protokołu sporządzonego przez sędziego Munuerę Montero Anglik miał zwrócić się do niego obraźliwymi słowami „fuck you” („pie…ol się”). Gdy tylko arbiter to usłyszał, wyciągnął z kieszeni czerwoną kartkę i odesłał pomocnika do szatni.

Odczep się!

Stacja telewizyjna Movistar udostępniła nagranie, w którym można odczytać z ruchu ust Anglika inne sformułowanie: „fuck off”. Jest ono często używane na angielskich boiskach. Oczywiście można traktować je jak przekleństwo, ale równie dobrze może być tłumaczone jako „odwal się”, „odczep się”, „daj spokój”. Trener Realu Carlo Ancelotti, który także pracował na boiskach Premier League, po meczu porównał te słowa z hiszpańskim „no me jodas”, czyli „nie rób jaj”. 

– Oczywiście popełniono błąd. To wynik nieporozumienia. Dokładnie pamiętam całą sytuację, a to, co widać na nagraniu, nie zgadza się z protokołem. Te słowa należy traktować jak słowo „cholera”. Trudno zaakceptować sytuację, w której sędzia nie jest pewny moich słów, a mimo to twierdzi, że powiedziałem coś, co nie wyszło z moich ust – powiedział po spotkaniu Jude Bellingham. Zawodnik i klub liczą na to, że odwołanie od kary przyniesie odpowiedni skutek. – Wierzę, że nagrania zostaną przeanalizowane i potwierdzi się to, że przebieg wydarzeń jest inny niż to, co zapisano w protokole. Nagrania są niepodważalnym dowodem – dodał Anglik. Na reakcje sędziego Montero z pewnością miało wpływ nagranie, które krążyło po sieci przed tygodniem, gdy Bellingham „zabłysnął” wulgarną wiązanką w stronę sędziego Cesara Soto Grado. Wówczas arbiter nie zareagował czerwoną kartkę, ale sytuacja wzbudziła tak wielkie poruszenie w mediach, że sędziowie zapewne wzięli Anglika na celownik. Więc gdy tylko powiedział przekleństwo w sobotę, wyleciał z boiska.

Oficjalna strona Realu wyliczyła mnóstwo błędów sędziego Montero, ale najdziwniejsza była decyzja, którą podjął pod koniec pierwszej połowy. Jesus Areso z premedytacją popchnął Frana Garcię, wypychając go poza bandy reklamowe. Arbiter nawet nie odgwizdał faulu, choć wydaje się, że powinien zastanowić się wręcznad czerwoną kartką.

Błąd Francuza

Nawet jeśli hiszpańska federacja piłkarska anuluje Bellinghamowi czerwoną kartkę (dopóki nie zostanie anulowana, Anglikowi grozi kara nawet 12 meczów dyskwalifikacji za znieważenie sędziego), nie zmienia to faktu, że sędzia wpłynął na wynik sobotniej rywalizacji. Grając w dziesięciu, „Królewscy” stracili gola na 1:1 w drugiej połowie i takim wynikiem zakończyło się spotkanie. Lider ze stolicy stracił punkty, choć w osłabieniu i tak nie grał najgorzej. O remisie zadecydował błąd Eduardo Camavingi, który sfaulował przeciwnika w polu karnym. Z 11 metrów nie pomylił się Ante Budimir.

Mieli być liderami

Stratę punktów Realu miało wykorzystać Atletico. „Los Colchoneros” grali w sobotę z Celtą i ich cel był jasny – zwycięstwo. Okazało się, że zadanie będzie niezwykle trudne do zrealizowania, ponieważ już w 7 minucie Pablo Barrios zobaczył czerwoną kartkę (w tym przypadku w pełni zasłużoną). Podopieczni Diego Simeone w praktyce grali więc przez cały mecz w osłabieniu. Celta to wykorzystała, zdobywając bramkę w 68 minucie (z rzutu karnego trafił Iago Aspas). Madrytczyków stać było tylko na gola wyrównującego autorstwa Alexandra Sorlotha. Mimo zaprzepaszczonej okazji do zajęcia miejsca w fotelu lidera Diego Simeone nie załamywał się. – Przez 90 minut graliśmy bez jednego zawodnika. Daliśmy rywalom niewiele szans na zdobycie gola. Moi piłkarze pokonali przeszkodę, najpierw gdy musieliśmy grać w dziesięciu i później, gdy straciliśmy gola. Jestem zadowolony z pracy zawodników – powiedział argentyński szkoleniowiec. Prawda jest jednak taka, że jeżeli dzisiaj Barcelona pokona Rayo Vallecano, Atletico spadnie na trzecią pozycję. Co więcej, „Duma Katalonii” w przypadku zdobycia trzech punktów zajmie pierwsze miejsce, wyprzedzając „Los Blancos”. Czy Hansi Flick i jego zawodnicy skorzystają na potknięciu zespołów ze stolicy?

Kacper Janoszka

◾  Girona – Getafe 1:2 (0:1)

0:1 – Uche (3), 1:1 – Herrera (54), 1:2 – Mayoral (62)

◾  Leganes – Alaves 3:3 (2:1)

1:0 – Raba (10, karny), 1:1 – Kike (25), 2:1 – Raba (37, karny), 2:2 – Jordan (50, karny), 2:3 – Jordan (68), 3:3 – El Haddadi (88)

◾  Osasuna – Real Madryt 1:1 (0:1)

0:1 – Mbappe (15), 1:1 – Budimir (58, karny)

◾  Atletico – Celta 1:1 (0:0)

0:1 – Aspas (68, karny), 1:1 – Sorloth (81)

◾  Villarreal – Valencia 1:1 (1:0)

1:0 – Gueye (32), 1:1 – Sadiq (84)

◾  Espanyol – Athletic 1:1 (0:0)

1:0 – R. Fernandez (62), 1:1 – Sancet (77)

◾  Valladolid – Sevilla 0:4 (0:2)

0:1 – J. Sanchez (5), 0:2 – Romero (45+1), 0:3 – J. Sanchez (67), 0:4 – Lukebakio (84)

◾  Mallorca – Las Palmas 3:1 (3:0)

1:0 – Muriqi (7), 2:0 – Muriqi (28), 3:0 – D. Rodriguez (35), 3:1 – Bajcetić (62)

◾  Mecz  Betis – Sociedad zakończył się po zamknięciu numeru.

1. Real M.

24

51

52:23

2. Atletico

24

50

39:16

3. Barcelona

23

48

64:25

4. Athletic

24

45

37:21

5. Villarreal

24

41

47:35

6. Rayo

23

35

27:24

7. Mallorca

24

34

23:30

8. Osasuna

24

32

29:33

9. Sociedad

23

31

20:20

10. Girona

24

31

32:35

11. Sevilla

24

31

29:34

12. Getafe

24

30

20:18

13. Celta

24

29

35:38

14. Betis

23

29

27:31

15. Espanyol

24

24

23:36

16. Leganes

24

24

22:35

17. Las Palmas

24

23

29:41

18. Valencia

24

23

25:38

19. Alaves

24

22

28:38

20. Valladolid

24

15

15:52

 Czołówka strzelców

19 – Lewandowski (Barcelona)
17 – Mbappe (Real M.)
13 – Raphinha (Barcelona), Budimir (Osasuna)