Sport

Nie zostali sami

Rekord Kuloodporni - pod taką nazwą walkę o mistrzostwo Polski rozpocznie zespół z Bielska-Białej.

AMP FUTBOL

Do symbolicznego uściśnięcia dłoni, które formalnie oznacza zakończenie rozmów i przekazanie zespołu z Podbeskidzia do Rekordu, doszło w piątek w siedzibie „Biało-zielonych”. Uczestniczyli w nim prezesi obu klubów: Krzysztof Sałajczyk i Janusz Szymura, wiceprezydent Bielska-Białej Piotr Kucia, trener drużyny Daniel Wierzbicki oraz Bartłomiej Nawrat, bramkarz futsalowej drużyny Rekordu i trener bramkarzy Kuloodpornych. W spotkaniu uczestniczył też Daniel Kawka, który 10 lat temu powołał do życia zespół, a w 2020 roku - z nadzieją na dalszy rozwój - przekazał go Podbeskidziu. Obecnie wraca do projektu - zostanie powołany do zarządu Rekordu, gdzie będzie odpowiedzialny za drużynę Kuloodpornych.

- W sensie formalnym porozumienia nie podpisaliśmy - mówi Janusz Szymura, prezes Rekordu. Wszystko dlatego, że Podbeskidzie w projekcie dokumentów zawarło warunki, na które nie zamierzał się zgodzić klub z Cygańskiego Lasu. Mowa o sprostowaniu publikacji prasowych, w których krytycznie na temat zakończenia współpracy wypowiadał się m.in. trener Kuloodpornych, a od spełnienia tego żądania miała być warunkowa spłata zobowiązań wobec zawodników. Ostatecznie w pozytywnej atmosferze ustalono, że podpisanie dokumentu nie jest koniecznością i prezes Podbeskidzia w formie pisemnej zadeklarował, że sięgające lipca ubiegłego roku zaległości wobec drużyny spłaci w dwóch ratach. „Górale” mają przekazać Rekordowi także 80 tysięcy złotych miejskiej dotacji, jaką otrzymali na drużynę Kuloodpornych. Jaki plan na działanie sekcji ma Rekord? - Powrót do źródeł. Za tydzień wybije 10 lat od pierwszego treningu zespołu - dodaje prezes Szymura. Jego dalszym rozwojem zajmie się wspomniany Kawka. To dzięki niemu udało się zredukować koszty funkcjonowania drużyny, która trenować będzie na obiektach w Cygańskim Lesie, a turniej Amp Futbol Ekstraklasy rozegra na należącym do miasta stadionie w Wapienicy.

(gru)