Sport

Nie zatrzymywać się!

Szwecja będzie kolejnym rywalem reprezentacji Jerzego Brzęczka w eliminacjach EURO 2027. Kibice liczą na następne, najlepiej efektowne, zwycięstwo.

Antoni Kozubal (w środku) ewidentnie wskazuje cel kadry Brzęczka - awans do mistrzostw Europy! Fot. Krzysztof Porębski/PressFocus

REPREZENTACJA U-21

Do dobrego człowiek bardzo szybko się przyzwyczaja, młodzieżówka w ostatnim czasie dostarcza nam niemal wyłącznie "ochów i achów", więc nic dziwnego, że oczekiwania wobec niej rosną. We wtorek zagramy o czwarte zwycięstwo z rzędu. Komplet wygranych, żadnej straconej bramki i do tego naprawdę przyjemna dla oka gra sprawiają, że nastawienie po prostu nie może być inne. Jak na razie wybór Jerzego Brzęczka na trenera kadry U-21, mimo pierwszych głosów zwątpienia, broni się pod każdym względem. Okazał się wręcz strzałem w dziesiątkę!

Szwedzkie problemy

U naszych rywali nastroje są zgoła odmienne. Dla Szwedów starcie z Polską jest wręcz meczem ostatniej szansy. Skandynawowie przechodzą kryzys i to zarówno w pierwszej, jak i młodzieżowej reprezentacji. Dorosła kadra po trzech meczach eliminacji do przyszłorocznego mundialu ma zaledwie punkt i coraz mniejsze szanse nawet na baraże. Niewiele lepiej spisuje się drużyna U-21. Od wygranej na inaugurację z Armenią (3:0) gra wprost koszmarnie. Do przegranej w Czarnogórze (0:2) w miniony piątek dorzuciła nieco kompromitującą porażkę z Włochami 0:4.

Już na tak wczesnym etapie eliminacji widać, że ton w tej grupie nadawać będą Polska i Włochy i prawdopodobnie między sobą rozstrzygną kwestię pierwszego miejsca. W pozostałych starciach lepiej zatem nie tracić punktów. Mając trzy zwycięstwa i bilans bramek 9:0 w Szwecji jedynym celem musi być wygrana. - Mamy dobrze przeanalizowanego rywala, na spotkaniu Szwecji z Włochami był nasz człowiek, Bartek Zalewski. Ważna będzie regeneracja przed tym spotkaniem, bo jednak intensywność podczas meczu z Czarnogórą była spora. Będziemy się skupiać na tym, jak i na detalach taktycznych konkretnie pod kątem tego przeciwnika – mówi Jerzy Brzęczek.

Czas weryfikacji

Szkoleniowca cieszą dotychczasowe wygrane, ale jednocześnie zdaje sobie sprawę, że prawdziwą wartość drużyny pokażą starcia ze Szwedami oraz Włochami. - Podchodzimy z dużą pokorą do tych wyników, bo terminarz tak się ułożył, że każdy kolejny nasz przeciwnik w tej grupie jest silniejszy od poprzedniego - podkreśla szkoleniowiec.

W drużynie Brzęczka zawodnicy rozwijają się niezwykle harmonijnie. Przy kilku nazwiskach już teraz można stawiać pytanie - nie czy, a kiedy trafią do pierwszej kadry. Oskar Pietuszewski ma zaledwie 17 lat, a do bramki rywali trafia regularnie (z Armenią nawet dwa razy). W starciu z Czarnogórą w drugiej połowie zastąpił go wypożyczony do PEC Zwolle Jan Faberski, który wprawdzie gola nie zdobył , ale zebrał bardzo pozytywne recenzje. - Widać u niego niekonwencjonalność, ochotę do gry, dobry balans ciała. Gdyby dziś zachował trochę więcej spokoju, mógł strzelić co najmniej dwa gole, ma niesamowite predyspozycje. To duży plus, że rywalizacja w ofensywie jest coraz większa - chwalił podopiecznego Brzęczek, który stawia nie tylko na pragmatyczny, ale co równie ważne dla kibiców widowiskowy futbol. - Chcemy grać ofensywnie, wykorzystać ten potencjał, który mamy - kończy szkoleniowiec.

Spotkanie ze Szwecją zostanie rozegrane w oddalonym o niespełna 150 kilometrów na wschód od Goeteborga Jonkoping w środkowo-południowej Szwecji. Obiekt Stadsparksvallen może pomieścić 7300 widzów, ale gospodarze nie spodziewają się wypełnienia go nawet w połowie. Ze względu na kiepskie wyniki zainteresowanie meczem wśród gospodarzy jest na razie mizerne.

Mariusz Rajek

Eliminacje MME - grupa E

Następne mecze (14.10.): Szwecja – POLSKA, Czarnogóra - Macedonia Płn. (oba o godz. 18.00) - Włochy - Armenia (18.15)

1 POLSKA

3

9

9:0

2 Włochy

3

9

7:1

3 Czarnogóra

3

3

3:4

4 Szwecja

3

3

3:6

5 Macedonia Płn.

3

3

2:5

6 Armenia

3

0

1:9