Nie załamujemy się
Przed rewanżem z Falubazem Zielona Góra w Rybniku panują optymistyczne nastroje.
Maksym Drabik zachwycił formą w Zielonej Górze. Fot. Grzegorz Misiak/PressFocus
PGE EKSTRALIGA
W miniony piątek ROW Rybnik przegrał z Falubazem Zielona Góra, co nie było wielką niespodzianką. Mimo tego, że Rekiny wróciły do domów bez punktu, w obozie ekipy Piotra Żyto czuć było powiew optymizmu. W końcu ROW przegrał tylko sześcioma punktami różnicy. To strata, którą bardzo szybko można odrobić, bo już w najbliższy piątek zielonogórzanie zameldują się na Górnym Śląsku na pierwszy mecz rundy rewanżowej. - Nie jest to duża różnica. Mamy przed sobą rewanż. Będzie to inne spotkanie i wierzę, że odrobimy starty z nawiązką i zdobędziemy punkt bonusowy – powiedział po spotkaniu z Falubazem trener rybniczan.
Pojawia się jednak ważne pytanie o skład zespołu. Po raz kolejny w tym sezonie Piotr Żyto dokonał rotacji w zespole – dał wolne Glebowi Czugunowowi, a w jego miejsce wskoczył Chris Holder. To z kolei spowodowało, że Jespera Knudsena musiał zastąpić Polak Kacper Pludra, żeby skład spełniał wymogi regulaminowe dotyczące liczby zawodników krajowych. Holder w starciu z Falubazem zdobył tylko 4 punkty z bonusem. Z kolei Pludra zakończył zmagania tylko z punktem i bonusem. Istnieje prawdopodobieństwo, że Czugunow z Knudsenem zdobyliby więcej punktów. Rosjanin z polskim paszportem nie wyglądał najgorzej w dotychczasowych meczach, w których brał udział. Miał pecha w meczu ze Spartą Wrocław, który zakończył mocnym uderzeniem w bandę i wizytą w szpitalu. Nic mu się jednak nie stało, jest zdolny do jazdy. Z kolei Knudsen z całą pewnością prezentował się lepiej od Pludry, który od początku sezonu nie potrafi się odnaleźć. Dla szkoleniowca sprawa nie jest jednak zerojedynkowa. - Chris na pewno lepiej pojedzie w Rybniku. Myślę, że jeśli popracuje nad sprzętem, będzie lepszy… Nie mam wielkiego pola do manewru. A przecież w trakcie meczu nie mogę zastąpić Pludry Knudsenem, bo tak stanowi regulamin. Jest czterech Polaków w składzie i Kacper Pludra musi jechać, jeśli nie ma w składzie Czugunowa. Mogę za niego stosować rezerwy taktyczne, ale nie może zastępować go Knudsen – wyjaśnił Piotr Żyto. Wiele wskazuje więc na to, że Holder dostanie także szansę w rewanżu z Falubazem. Będzie to dla niego ważny sprawdzian – jeśli się nie sprawdzi, Czugunow zapewne wróci na ekstraligowe tory.
Należy jednak zwrócić uwagę nie tylko na słabszy wynik Australijczyka, ale także na niezłą formę pozostałych seniorów. Nicki Pedersen zakończył mecz w Zielonej Górze z 11 punktami z bonusem. Z kolei Rohan Tungate nieustannie jest w fantastycznej formie – zgromadził 11 „oczek”. Najlepiej na torze w województwie lubuskim spisał się natomiast Maksym Drabik, który był niemal nieomylny. Dopiero w ostatnim biegu nominowanym popełnił błąd, dojeżdżając na ostatnim miejscu. Po zakończeniu zmagań wyjaśnił, z czego wynikał słabszy wynik na finiszu. - Żal mi jest wyniku w 15. biegu. Warunki się zmieniły, a ja bałem się zaryzykować. Szukaliśmy przez całe spotkanie odpowiednich ustawień motocykla. Dlatego dążyliśmy przez cały mecz do celu, którego… nie znaliśmy. Z jednej strony możemy się cieszyć, bo spotkanie było w miarę udane. Przegraliśmy, przez co się trochę smucimy, ale nie załamujemy się. Wracamy do Rybnika, pracujemy i w piątek odbędzie się rewanż. Do tego czasu odbędziemy kilka treningów, podczas których musimy się poprawić u siebie. Ostatnio przy Gliwickiej popełniliśmy kilka błędów, ale już nie mogę się doczekać rewanżu – stwierdził kapitan rybnickiej ekipy. Na razie ROW wygrał jeden mecz, pokonując na starcie sezonu Stal Gorzów. Na półmetku sezonu zasadniczego zajmuje ostatnie miejsce w tabeli, przegrywając pozostaje sześć spotkań. Może znacząco poprawić swój wynik, jeśli pokona zielonogórzan u siebie.
Kacper Janoszka
