Sport

NASI ZA GRANICĄ

◼ Polki z trofeum ◼ Przebudzenie Perugii ◼ Zwycięstwo bez Stysiak ◼ Punkty Muzaja

Joanna Wołosz po raz szósty w karierze wzniosła okazałe trofeum za zdobycie Pucharu Włoch. Fot. Rubin - Zani/LVF

  Polki z trofeum

Prosecco Doc Imoco Conegliano po raz siódmy w historii zdobyło Puchar Włoch. W finale rozegranym w Bolonii pokonało Numię Vero Volley Mediolan 3:0. Było to „polskie starcie”, zawodniczkami Imoco są bowiem Joanna Wołosz i Martyna Łukasik, Vero Volley prowadzi z kolei selekcjoner reprezentacji Polski siatkarek, Stefano Lavarini.

Mecz jedynie w pierwszym secie miał odpowiednią dramaturgię. Zakończył się grą na przewagi 37:35. W pozostałych Vero Volley było w stanie wywalczyć jedynie po 20 punktów.

Wołosz, dla której był to już szósty Puchar Włoch w karierze, rozegrała całe spotkanie, Łukasik (pierwszy triumf) pojawiała się na parkiecie w roli zmienniczki. MVP turnieju finałowego zdobyła Isabelle Haak z Imoco.

Dodajmy, że drużyna z Conegliano kontynuuje zwycięską serię i zdobyła kolejne trofeum. Wcześniej podopieczne Daniele Santarelliego sięgnęły po Superpuchar Włoch oraz triumfowały w Klubowych Mistrzostwach Świata. Ekipa z Conegliano w tym sezonie nie przegrała jeszcze żadnego oficjalnego meczu.

Dodajmy, że w półfinale pokonała Igor Gorgonzola Novara 3:0.

◼  Przebudzenie Perugii

W Serie A siatkarzy drugą z rzędu wygraną odniósł Sir Susa Vim Perugia. Kamil Semeniuk i jego koledzy w 19. kolejce pokonali Yuasa Battery Grottazzolina 3:1. Jednym z czołowych zawodników w zwycięskiej ekipie był polski zawodnik. Wyszedł w podstawowym składzie i zdobył 13 punktów, przy 56-procentowej skuteczności.

◼  Zwycięstwo bez Stysiak

Ciekawie było w Turcji. W tamtejszej Vodafone Sultanlar Liga występuje sporo Polek. W hitowym starciu Fenerbahce Stambuł Magdaleny Stysiak pokonało VakifBank Stambuł 3:1. Polka nie zagrała, bo kilka dni temu doznała kontuzji lewej dłoni.

Kolejna drużyna ze Stambułu, Besiktas, której zawodniczkami są Olivia Różański i Julia Szczurowska, podejmował Nilufer Belediyespor Eker. Nasze siatkarki nie miały powodów do radości. Ich ekipa przegrała gładko 0:3 (22:25, 16:25, 16:25). Polki wyszły w podstawowym składzie. Całe spotkanie rozegrała jedynie Różański, zdobywając cztery punkty oraz mając 40-procentową dokładność w przyjęciu zagrywki. Szczurowska natomiast parkiet opuściła po pierwszym secie i później wchodziła tylko na krótkie zmiany. Mecz zakończyła z trzema „oczkami”.

Porażkę poniósł też Bahcelievler Bld. Martyny Czyrniańskiej, który nie sprostał Aras Kargo 0:3. Polka zaprezentowała się jednak bardzo dobrze. Zdobyła 17 punktów, z czego po jednym blokiem i serwisem.

◼  Punkty Muzaja

W lidze japońskiej zakończyła się dobra passa Suntory Sunbirds. Drużyna Aleksandra Śliwki po dziewięciu wygranych z rzędu dwukrotnie przegrała z Wolfdogs Nagoja 2:3 i 1:3. Polak był rezerwowym. W pierwszym spotkaniu wchodził tylko na krótko. Raz zaatakował bez powodzenia, raz zaserwował i odebrał trzy zagrywki. W rewanżu dostał więcej minut i zdobył dziewięć punktów.

Kapitalnie za to spisuje się Maciej Muzaj z Tokio Great Bears. Jego ekipa starcie z JT Thunders zakończyła remisowo. Przegrała 1:3 i wygrała 3:2. Polak zaprezentował się wspaniale zwłaszcza w rewanżu. Zdobył aż 31 punktów, atakując z 53-procentową skutecznością.

(mic)